Jak nie utyć w Wielkanoc?

Wielkanoc to święto niezwykle radosne, kolorowe, optymistyczne. Niestety, ten pogodny duch oznacza zwykle też wielkie obżarstwo. Podpowiadamy jak jeść aby paść pod własnym ciężarem…
/ 25.03.2013 07:19

Wielkanoc to święto niezwykle radosne, kolorowe, optymistyczne. Niestety, ten pogodny duch oznacza zwykle też wielkie obżarstwo. Podpowiadamy jak jeść aby paść pod własnym ciężarem…

Jak nie utyć między jajkiem a czekoladą?

depositphotos.com

W przeciwieństwie do Bożego Narodzenia, które przynajmniej w części się postne, Wielkanoc w swojej symbolice oznacza koniec poszczenia, odmawiania sobie jedzenia, uważania pokarmy. Na stół wjeżdżają więc kiełbasy a nie ryby, jajka a nie pierogi, przesłodkie mazurki a nie lekkie makowce. W rezultacie przez dwa dni zjadamy tysiące kalorii a przez następny tydzień dopychamy tuczące resztki. Dzieci mają jeszcze gorzej, bo jak skończy się babka to ciągle jeszcze będzie cała szuflada czekoladowych zajączków i cukierków…
Oczywiście, tradycja jest tradycją a przyjemność przyjemnością. W Wielkanoc więc odchudzać się zdecydowanie nie należy, ale warto jeść z głową, aby nie przypłacić świąt kolejnymi kilogramami, które zrobią z nas satyrę na bikini.

Oto dobre rady Wielkanocne:

JAJKA

Są w rzeczy samej bardzo zdrowe i według najnowszych badań nie tak tuczące jak kiedyś sądzono. Nie ma więc żadnego powodu, aby nie zjeść każdego dnia świąt nawet 2-3 jajek (nie więcej!). Pamiętaj jednak aby stronić od majonezu, masła oraz zbyt zawiesistych sosów i w ramach diety jajecznej ograniczyć np. chleb.

MIĘSA i WĘDLINY

Wielkanoc lubi mięso ale jedno drugiemu nie równe. Zachęcamy do postawienia na białą kiełbasę wysokiej jakości (bez wielkich kawałków tłuszczu) i samodzielnie pieczonych mięsiw typu schab czy szynka. Unikajmy wszak garmażeryjnej produkcji, gdzie mnóstwo jest zapychaczy, chemii i soli. Wysoko przetworzonym wędlinom typu mortadela czy parówki mówimy głośne „nie!”.

CIASTA

Ideałem wielkanocnego ciasta jest baba drożdżowa, o ile nie okrasimy jej zbyt dużą ilością lukru. Lekka, mało słodka, jest przyjemną przekąską nie grożącą tak bardzo sylwetce. Do przyjęcia są też paschy i serniki pod warunkiem, że zmniejszymy ilość cukru w przepisie do 70%. Najgorzej na tle dietetyczny wypadają niestety mazurki, które łączą tłuste kruche ciasto z olbrzymią ilością cukru na wierzchu. Dlatego proponujemy piec zdrowsze spody z razowej mąki, płatków owsianych, oliwy i bez cukru a na wierzch zamiast karmelu czy słodkiego lukru dawać powidła, mus z suszonych owoców lub gorzką czekoladę.

SŁODYCZE

W rodzinach z dziećmi są zwykle nieodłączną częścią Wielkanocy – czekoladowe figurki, nadziewane jajeczka, kolorowe drażetki, marcepany… Co roku producenci słodyczy wysilają się na nowe pułapki. I choć to wszystko piękne i kusi, apelujemy stanowczo aby nie kupować dzieciom dodatkowo słodyczy. Lepiej kupić zestaw flamastrów lub książkę a dodatkowo dołożyć suszone owoce albo egzotyczny owoc dla wypróbowania niż niszczyć ząbki naszych podopiecznych i pomagać im w osiągnięciu nadwagi.

RUCH!

Wielkanoc to wspaniała okazja aby kalorie nie tylko pochłaniać ale też tracić. Wiosenna pogoda zachęca już do spacerów i wycieczek rowerowych, które powinny być tradycją dla całej rodziny. Dodatkowo zarówno szukanie „zajączka” jak i śmigus-dyngus to wspaniałe okazje aby ruszyć się z miejsca i trochę pobiegać, nawet po domu. Chowajmy więc dzieciom paczki i organizujmy prawdziwe lane poniedziałki!