Slackline

Slackline to sport dla lubiących wyzwania. Czym jest i czy rzeczywiście jest to takie trudne na jakie wygląda?

Slackline to sport dla lubiących wyzwania. Czym jest i czy rzeczywiście jest to takie trudne na jakie wygląda?

Slackline

fot. Rachel Dragonfly

Slackline to sport polegający na chodzeniu po taśmie (zwykle o szerokości 25-30 mm) zawieszonej pomiędzy dwoma punktami np. drzewami. Trochę nawiązuje do chodzenia po linie i z początku może być mylony ze sztuką cyrkową, jednak wbrew pozorom to coś zupełnie innego. Chodzenie po elastycznej linie narodziło się w Kalifornii w dolinie Yosemite już w latach 80. XX wieku. Za odkrywców tego sportu uważa się Adama Grosowsky'iego i Jeffa Ellingtona, którzy czekając na autobus chodzili po łańcuchach na parkingu. Później ich rolę zastąpiły liny wspinaczkowe, a następnie taśmy. Slackline szybko zyskał na popularności w dolinie, a później w innych rejonach i na innych kontynentach. W Polsce stał się popularny w 2006 roku, kiedy to odbyły się pierwsze zawody. I od tamtego czasu wciąż zyskuje nowych zwolenników. 

Slackline w zależności od odmiany oraz wysokości zawieszenia taśmy może być sportem rodzinnym lub ekstremalnym. Na początek trzeba opanować sztukę chodzenia po taśmie. Później można próbować różnych jego odmian.

Slackline

fot. Rachel Dragonfly

Slackline

fot. Rachel Dragonfly

Jak nauczyć się slaczenia?

Na początek taśmę wiesza się na wysokości powyżej kolan. Taśma nie może być zbyt długa, optymalna będzie taka o długości 7-10 metrów. Przygodę ze slackliningiem rozpoczyna się od nauki stania na taśmie na jednej nodze. Próbować należy w odległości ok. 1 m od drzewa nogą znajdującą się bliżej taśmy. Stopę stawiamy blisko ciała wzdłuż taśmy (nie bokiem, gdyż to spowoduje jeszcze większe drgania i wychylenia). Najlepiej patrzeć na koniec taśmy, dzięki temu ma się stały punkt odniesienia. Teraz czas na wybicie się w górę z nogi ustawionej na taśmie (nie z ziemi). Na początku jest to trudne, gdyż taśma drga, jednak zwykle po kilkunastu próbach można opanować tą sztukę. Gdy próby dostawienia drugiej nogi i utrzymania równowagi zwieńczone będą sukcesem, można próbować pierwszych kroków. Sport ten wymaga opanowania i cierpliwości, zwłaszcza na początku, ale jest do opanowania. Wystarczy odpowiednio długo próbować. A gdy chodzenie po taśmie nie sprawia trudności, można eksperymentować z różnymi odmianami slackline'u. A jak to robią inni? Zobaczcie.

Slackline

Slackline

Odmiany slackline'u

  • Trickline – to taśmy o długości od kilku do kilkunastu metrów zawieszone na wysokości kilkudziesięciu centymetrów. Na takich taśmach wykonywane są różne triki od trików statycznych, prostych obrotów po podwójne salta. To najpopularniejsza forma slackliningu, ponieważ nie wymaga dużych przestrzeni, a za to jest bardzo efektowna, a trików do opanowania jest całe mnóstwo. 
  • Longline - to taśmy długości kilkudziesięciu (nawet powyżej 150) metrów, zawieszone zwykle na wysokości powyżej metra. Ta odmiana slacklinu'u to pokonanie jak największych odległości. 
  • Highline - to taśmy rozwieszane na dużych wysokościach od kilku do kilkuset metrów. Ta odmiana wymaga dużych umiejętności alpinistycznych. Highlinerzy używają do asekuracji uprzęży z lonżą wpiętej za pomocą karabinków do taśmy, po której idą, choć są i tacy, którzy próbują bez asekuracji (czego zdecydowanie nie polecamy). Ta forma slackline'u to już sport ekstremalny dla zaawansowanych i doświadczonych osób.

Jaki sprzęt jest potrzebny?

  • elastyczna taśma – w zależności od odmiany taśmy różnią się szerokością, długością i elastycznością (ceny od 90 – 330 zł)
  • napinacz
  • pętle stanowiskowe
  • zestaw dla początkujących (taśma 15-metrowa z napinaczem, zestawem do mocowania) to cena ok. 96 zł - taki zestaw w zupełności wystarczy na rozpoczęcie przygody ze slaczeniem

Jak to robią zawodowcy? Trickline w zaawansowanym wydaniu.

Trickline

Trickline
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)