POLECAMY

Zdrada

napisał/a: smutna77, 2010-07-31 23:13
Wtam wszystkich! Nigdy nie psałam na forum ,ale weszłam tu żeby szukać wsparcia od Was i rad. Jestem mężatką od 8 lat mam dwóch wspaniałych synów. Od jakiegoś czasu odkryłam ,że mąż mnie zdradza .Najpierw szukał na czacie teraz w sympati, z niejedna juz spał.Mam na to dowody tzn wydruki gg.Ciagle pisze smsy z tel nawet śpi,nawet w sms do jednej z nich pisze ,że ją kocha(kochanie). W środe zamierzam pisac pozew o rozwód z orzeczeniem o winie , ale nie wiem jak przez to przejsc ,nie dac sie nerwom i oszustwom meza.Błagam Was ,które przechodziły zdrade o wsparcie jak przetrwac rozwó z góry dziekuje .:(
napisał/a: senseo, 2010-07-31 23:18
smutna to przykre jeśli rodzice sie rozchodzą, najgorzej to znoszą dzieci,ale lepiej się rozejść niż udawać przed dziećmi,że jest wszystko ok.
Zdrady nie przechodziłam- ale przesyłam wsparcie,bo to będzie trudny okres dla Ciebie i dzieci.
trzymam kciuki,by poszło gładko i szybko
daj znać jak się potoczy twoja sprawa.
pozdrawiam
napisał/a: ~lucy843, 2010-07-31 23:19
Kurcze nie wiem jak przetrwać rozwód! Mogę ci tylko życzyć dużo siły i wytrwałości! Trzymaj się!
napisał/a: ~captain_obvious, 2010-07-31 23:27
Bardzo Ci współczuję :(
Co przede wszystkim powinnaś zrobić, to wydrukować wszystko co się da - chociażby całe archiwum gg, maile czy co tam jeszcze. Część (najistotniejsze wiadomości) powinnaś wydrukować w postaci screen shotów, żeby nie zarzucił Ci, że jest to sfabrykowane. Natomiast smsy możesz (a nawet powinnaś) sfotografować. Kiedy uzbroisz się w dowody, sprawa będzie łatwiejsza i szybsza.
Jak to przetrwać? Nie mam pojęcia. Pamiętaj o swoich dzieciach, robisz to nie tylko dla siebie, ale też dla nich. Żadne dziecko nie byłoby szczęśliwe mając taką sytuację w domu. Powodzenia, bądź silna!
napisał/a: Soniaa, 2010-08-01 16:45
Nie przechodziłam zdrady ale rozstanie po długoletnim związku więc mogę Tobie tylko radzić dużo wytrwałości i przede wszystkim siły. Nie poddawaj się zobaczysz opłaci się. To jest kolejna lekcja jaką przyniósł Tobie los musisz czerpać z niej naukę i stać się silniejszą osobą.
Zasługujesz na coś lepszego niż męża który niejednokrotnie zdradzał. Na pewno masz przyjaciół, rodzinę którzy wyciągną do Ciebie rękę i pomogą Ci się pozbierać. Daj sobie czasu...a zobaczysz, że uleczy rany. Oczywiście zawsze będziesz pamiętać ale nie będzie boleć. A po czasie jeszcze będziesz sobie wdzięczna, że tak postąpiłaś.
Pokaż mu, że jesteś silną kobietą, nie pokazuj słabości, chodź wysoko z podniesioną głową i pomyśl sobie, że są większe tragedię, że masz całe życie przed sobą i musisz je przeżyć takim jakie jest. Nikt nie obiecywał, że będzie lekko ale tylko silni przetrwają - taki już jest świat. Oddaj się pracy, pasjom rób wszystko żeby tylko nie myśleć...a przede wszystkim daj sobie pomóc:)
napisał/a: smutna77, 2010-08-11 16:53
Witam Wszystkich!!! Pozew już złożony. Dowodów z archiwum mam bardzo dużo nawet z sympatii oraz orginalny kwit za parking przy hotelu z dwoma numerami rejestracji samochodu . Wiem ,że mozna kobiety wezwać na świadkow ,które z nim się spotykały i wyciągnać tresc sms od operatora telefonu.Operator powinien przechowywac do 3 lat jak ktoś ma w abonamencie.Mąz zabrał dzieci do kina ostatnio,a po powrocie dzieci poinformowały ,że była z nimi jakas pani a wczesniej dzwoniac do niej mówł przez telefon kochanie.Mówąc szczerze jest mi bardzo ciezkonieraz brakuje mi sił ale dzieciom próbuje nie pokazywac co sie dzieje ale one wszystko wiedza i widza.Musze jako przetrwac dla nich bo one są najwazniejsze.Jak bedzie sie toczyc sprawa napisze ale mam nadzieje ,że tak długo nie bedze trwac.Pozdrawiam wszystkich:(
napisał/a: Rosaliora, 2010-08-11 22:50
Bardzo Ci współczuję. Trzymaj się, chociaż wiem jak jest Ci ciężko...
A jak mąż zareagował na pozew?
napisał/a: smutna77, 2010-08-24 21:57
Witam.Oj bardzo ciężko cały czas praca dom i dzieci ,próbuje nie myśleć ale nie mogę zapomnieć o zdradzie ,bólu.O tym ,że wraca póżno w nocy i udaje aniołka i zapiera się wszystkiemu a mnie sprawdza co robię gdzie jestem o każdy szczegół mne się czepia,ale cóż trzeba walczyć o dobro dzieci. Mąż o pozwie jeszcze nie wie czekam jak papiery przyjda do niego,ale bedzie napewno ostra awantura :(.Pozdrawiam wszystkich!
napisał/a: ~Martyna2006, 2010-08-25 07:49
Smutna trzymaj sie kochana,będzie ciężko Ci przez to wszystko przejśc:( Ci cholerni faceci nie doceniają tego co mają:mad:
napisał/a: smutna77, 2011-01-18 19:29
Witam ponownie wszystkich.Mąż jak dostał pozew w listopadzie bardzo sie zdziwił i póbował sie pogodzić,ale ja sie nie zgodziłam na zgode.Ze mna próbował sie godzić a spotykał i spał z innymi. 12.stycznia miałam pierwsza i ostatnia sprawe rozwodowa na której sąd orzekł rozwód z winy męza.Ale najgorzej mnie boli ,że kłamał do samego końca .Nawet na świeta u dzieci nie był wolał z kochanka spedzic . Żal o tym mówic :(
napisał/a: facet_zatracenie, 2011-01-18 23:42
smutna, bardzo Ci współczuję, najbardziej boli jak biją swoi, najbardziej boli kłamanie w żywe oczy od kogoś na kim się polegało i komu się ufało. Przechodziłem też przez to wszystko, choć jestem facetem, zostałem zdradzony i zostawiony. Długo się zastanawiałem czy walczyć o to aby moje dziecko zostało przy mnie, ale odpuściłem. Nie zabrałem mojemu dziecku matki. Zostałem sam i samotność jest teraz trudna. Trzymaj się smutna, jak chcesz to wejdź na mój wątek, ale może lepiej nie bo tam wieje zgrozą i możesz się zdołować jeszcze bardziej. Miałem argumenty by udowadniać jej winę, ale zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie i zgodziłem się aby dziecko zostało przy matce. Ty masz chociaż dzieci, tak, potrzebują Ciebie i wymagają wiele pracy i codziennego znoju, ale są, kochają obejmują rączkami, jest trudno ale sens życia nie umyka. Kiedy jest się samemu ... a szkoda gadać. No i czas, SMUTNA, czas i dystans leczy rany, czas płynie i zabija rany: http://www.youtube.com/watch?v=rjFAJV288g0&feature=related
posłuchaj, mnie pomogło. Bądź blisko ludzi, rozmawiaj, dzielony smutek to 2 razy mniejszy smutek. Jak chcesz to pogadaj więcej na forum, znajdziesz ludzi którzy wysłuchają i pomogą, bo są tacy którzy mają podobne doświadczenia, tutaj i są chętni do rozmowy.

Trzymaj się, ciesz się szczęściem dzieciaków i chroń je przed swoim smutkiem, bo one nie winne wcale a też cierpią.
napisał/a: ~Martyna2006, 2011-01-19 11:26
Smutna bardzo mi przykro ale pomyśl sobie że nie ma co żałowac takiego faceta,nie był Ciebie wart.Na pewno kiedyś poznasz jakiegoś wartościowego człowieka który nie będzie cie oszukiwał.Trzymaj sie :*