POLECAMY

Kocham żonatego

napisał/a: carpe_diem, 2010-05-24 10:00
{option} napisal(a):
{option} napisal(a):
i to nie jest tak, że na niego polowałam, na początku była tylko przyjazn, nie miałam w planach się zakochac, nie wiem kiedy to się stało, kiedy przeszłam tą granice




...niemal Twoje słowa, co lordmm ?
napisał/a: ~gość, 2010-05-24 11:12
oj kobitki kobitki
napisał/a: ~gość, 2010-05-24 11:43
Daria 2008 niestety ale takich historii jak Twoja było tutaj już dużo i z reguły kobiety w Twojej sytuacji w niej przegrywały. Współczuję Ci że zakochałaś się w mężczyźnie dla Ciebie zakazanym. A zakochałaś się tak mocno ponieważ to był pierwszy facet, któy Cię wysłuchał, który z Tobą rozmawia, dlatego wydaje Ci się taki idealny. Cieszę się że zachowałaś jeszcze rozsądek i chcesz się od niego odizolować. Tylko niestety martwi mnie to ze Ty robisz to tylko dlatego aby na niego wpłynąć, czyli ma dokonać wyboru żona albo Ty. Tak nie można i tak się nie da. Ty masz isę od niego odizolować aby nie zniszczyć mu rodziny, nie wplątać się w ta trzecią. Jak się wkręcisz w ten romans to stracisz resztę szacunku do siebie. Juz teraz mogę Ci powiedzieć co będzie dalej. Ulegniesz mu uwierzysz w zapewnienia, będziesz czekała aż zdobędzie się na odwagę żeby się rozwiódł z żoną a w tym czasie Ty będziesz dla niego mega słodką aby go do siebie przekonać, aby wybrał Ciebie. A wieczorami będziesz miałą depresje i zastanawiałą się czy sypia z żoną itp. i nie będziesz miałą szacunku dla siebie bo będziesz wiedział że niszczysz czyjąś rodzinę, zabiaerasz dzieciom ojca. A na samym końcu on Ci powie że nie odejdzie od rodziny już raz miał taką możliwość i został przy żonie i nadal będzie. Nie sądze że wyrzeknie się rodziny, majątku, spotkań z dziećmi dla krótkiej znajomości. A żona myślę że jest dobr a kobietą skoro ją bardzo szanuje. Po prostu może zaniedbali swoją miłość. Może ona go kocha równie mocno jak Ty tylko przestałą go uwodzić bo zajęła się dziećmi i może nawet pisze na tym forum z problemem : mąż mnie zaniedbuje boję się że ma kogośą. Pomyśl nad tym wszytskim. Mam nadzieje, że bedziesz tą która napisze że udało jej się że zwyciężyła. Powiem Ci że walka z tym uczuciem to będzie dla Ciebie zwycięsto, dla Ciebie jako osoby, zwycięstwem nie jest odebranioe innej kobiecie mężczyzny po 16 latach wspólnego życia. Życzę rozsądku. Pozdr.
napisał/a: ~gość, 2010-05-24 12:02
po pierwsze, autorko wątku, ten pan powiedzial ci ze nie kocha zony - no bo co mial ci powiedziec...

po drugie - czy kręci cię facet, który zdradza swoją żonę? Myślisz, że Tobie będzie wierny?

Oj kobitki kobitki...
napisał/a: daria2008, 2010-05-24 12:21
odizolawłam się od niego, nie tylko dlatego, że licze na to że rozstanie się ze swoją żoną, przemyslałam to, nie mam prawa niszczyc komus życia, jest dużo racji w tym co piszecie, prawdopodobnie jest tak, że ulegli prozie życia i uczucie zeszło na tor boczny
napisał/a: Magdalena32, 2010-05-24 12:36
{option} napisal(a):po pierwsze, autorko wątku, ten pan powiedzial ci ze nie kocha zony - no bo co mial ci powiedziec...


właśnie co on miał powiedzieć? wiesz kocham swoją żonę ale strasznie mnie kręci zabawiać się z innymi na boku? no przecież tak by nie powiedział bo wtedy normalna osoba kazałaby mu spadać, więc wybrał postawę biednego faceta który szuka pocieszenia w ramionach innych a że kobietom rola pocieszycielek odpowiada to facet rolę swą wykorzystywał najlepiej jak potrafił.
napisał/a: vivafl, 2010-05-24 17:24
Czesc Daria!Przykro ze masz taki problem .Samo to ze napisalas na tym forum swiadczy o tym ze szukasz pomocy mimo wszystko ze balas sie zlinczowania=0).Po twoim ostatnim poscie widac ze jestes osoba myslaca logicznie.To ze nie kocha swojej zony i boi sie skrzywdzic dzieci to chyba najstarsza spiewka zdradzajacych mezow.Niekiedy po wielu latach malzenstwa w zwiazek wchodzi nuda tacy faceci lubia wiec sobie odskoczyc i zabawic sie na boku.Tak jak juz ktos napisal jesli jestes nim zainteresowana i on o tym wie napewno dodaje mu to skrzydel i podnosi meski ego.W pewnym stopniu cos zaczyna sie dziac w jego ulozonym zyciu.Niestety kiedy sprawy posuwaja sie za daleko albo zona dowiaduje sie o tym co sie dzieje w wiekszosci przypadkow maz z podkulonym ogonem wraca do domu do zony.I na kolanach blaga niby ta nie kochana o wybaczenie.Uwierz mi wiem to z doswiadczenia wlasnego i kilku znajomych par i jeszcze nigdy nie widzialam aby ktory kolwiek z tych facetow zostawil swoja zone.Tobie zostanie smutek,zlamane serce i opinia tej ktora chciala rozbic rodzine.Ale mimo wszystko jesli staloby sie inaczej i zostawil by swoja rodzine dla ciebie czy chcialabys zyc w ciaglej niepewnosci ze za jakis czas ty tez mu sie znudzisz i bedzie ktos kolejny?Bo z tego co napisalas wnioskuje ze nie ty pierwsza i napewno nie ostatnia jestes jego przygoda pozamalzenska.Ratuj sie dziewczyno poki jest jeszcze na to czas ,nie niszcz zycia komus a przedewszystkim sobie.Napewno znajdziesz wkrotce kogos kto bedzie oparciem dla ciebie i nie bedziesz przedewszystkim musiala sie nim dzielic .Przeciez wiesz ze mozesz byc ta jedna jedyna.A nie ta druga na pod znakiem zapytania pozycji.Ratuj sie poki nie jest za pozno.Powodzenia
napisał/a: pokerface, 2010-05-24 19:35
"I ślubuje Ci miłość, WIERNOŚĆ i uczciwość małżeńską..."
Jeżeli on tak składa obietnice (i to takie ważne) to jak masz mu wierzyć, jeśli Tobie coś obieca...?
No litości. Mogłabyś sobie ułożyć życie z mężczyzną po rozwodzie np. ... ale żonaty? Życie pisze takie scenariusze, ale tak jak w kinie - czasem to po prostu żart reżysera i scenarzysty.
Chcesz np. za 30 lat popatrzeć w lustro i powiedzieć sobie "wstyd mi, jak ja to życie przeżyłam do tej pory..."?
Radykalnie? Może. To moje zdanie. Żonaty = ZAJĘTY.
Jeśli jest nieszczęśliwy to są jeszcze rozwody.

O rany, tak sobie pomyślałam... a co jeśli na tym forum np. byłaby żona "Twojego" faceta? I odpisywała by Ci radząc co masz zrobić nie domyślając się, że doradza KOCHANCE swojego męża...? O, ironio losu...
napisał/a: ewka19841, 2010-05-25 06:44
Fakt, że on rozgląda się za kimś na boku świadczy, że jest nie fair. Już wystarczy to, nie więcej. Znasz pojęcie zdrady emocjonalnej? Boli bardziej niż fizyczna. Trudniej ją wybaczyć. W ten sposób robicie krzywdę samym sobie, jego żonie i dzieciom. To jest krzywda większa niż w momencie, gdybyście się przespali i powiedzieli "googbye, to była pomyłka". W dodatku Ciebie okłamuje podwójnie. Wybacz - nie liczy na seks z Tobą, bo ma go z żoną i jest zaspokojony,

I teraz do sedna - mąż mnie zdradził emocjonalnie (w jakimś sensie fizycznie też), wiesz za kogo teraz mam tamtą kobietę? Lepiej nie napiszę.
Może jesteś w porządku kobietą, ale nie masz prawa wchodzić w butach do małżeństwa i go rozbijać. Może i on miał przygodę wcześniej, ale to nie jest przyzwolenie dla Ciebie - nie bierz udziału, nie pomagaj mu w ranieniu własnej rodziny. Pocierpisz, zrozumiesz, być może spotkasz kogoś na poziomie i zapomnisz o nim. Pamiętaj - po każdej nocy przychodzi dzień!
napisał/a: daria2008, 2010-05-25 08:58
umówilismy się, że w tym momencie nie bedziemy utrzymaywac ze sobą żadnego kontaktu, musze skupic się na swoim życiu
jest mi ciężko o nim nie myslec, ale z dnia na dzien bedzie lepiej
szkoda mi tego wszystkiego, bo z nikim nie rozumiałam się tak dobrze
ale raczej o dalszej "tylko" przyjazni nie ma nawet mowy, to chyba nie ma sensu.