Jaki jest związek z Hindusem?

napisał/a: magdaXpaXkiewicz , 2008-08-18 14:02
Dziewczyny ważna sprawa, poznałam kilka dni temu hindusa, który bardzo mi się spodobał od tzw pierwszego wejrzenia,mieszka w indiach,ale często bywa w polsce bo taką ma pracę,wygląda jak europejczyk tzn chodzi mi o ubiór,świetnie mówi po angielsku i ma dobre wykształcenie,jednak coś mnie do niego zraziło a może wystraszyło sama niewiem a mianowicie po 3 dniach znajomości zapytał poprzez maila czy jestem gotowa na nowy związek- małżeństwo ?!intryguje mnie to bardzo a jednocześnie się boje,on chce sie spotkac i ja tez ale sie boje i nie potrafie mimo że nie mogę w nocy spać a w dzień pracować,doradźcie coś,jeśli któraś była w podobnej sytuacji!!![/b]
napisał/a: Rosalee , 2008-08-18 14:29
Ja osobiscie mam awersje do hindusow, pakistanczykow, muzulmanow ( dla mnie wszystko to to samo;)) - choc nigdy nie bylam rasistka. Mieszkam w Anglii od roku, a tutaj jest ich naprawde mnostwo. Zrazilam sie do nich bardzo przez to, jak traktuja kobiety, jak bardzo nie sa wierni, jak oszukuja jako pracodawcy, jak ,,dziwne,, zycie prowadza... Ktos powie : Nie generalizuj, nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka... Moze i jest jakis wyjatek, ja przez rok poznalam mnostwo hindusow i na zaden wyjatek nie trafilam. A szkoda, moze zmienialabym o nich zdanie. Ehh... Powodzenia i ostroznosci zycze. Pozdrawiam.
napisał/a: jolkaXp , 2008-08-18 14:43
Z tego co słyszałam od siostrzenicy, to oni generalnie każdej obiecują małżeństwo, a chodzi rzecz jasna o bzykanie, a żenią się z hinduskami ze swojej kasty..
napisał/a: ShiningKnight , 2008-08-18 14:52
...........
napisał/a: kobieta20 , 2008-08-18 14:58
magda napisal(a):Dziewczyny ważna sprawa, poznałam kilka dni temu hindusa, który bardzo mi się spodobał od tzw pierwszego wejrzenia,mieszka w indiach,ale często bywa w polsce bo taką ma pracę,wygląda jak europejczyk tzn chodzi mi o ubiór,świetnie mówi po angielsku i ma dobre wykształcenie,jednak coś mnie do niego zraziło a może wystraszyło sama niewiem a mianowicie po 3 dniach znajomości zapytał poprzez maila czy jestem gotowa na nowy związek- małżeństwo ?!intryguje mnie to bardzo a jednocześnie się boje,on chce sie spotkac i ja tez ale sie boje i nie potrafie mimo że nie mogę w nocy spać a w dzień pracować,doradźcie coś,jeśli któraś była w podobnej sytuacji!!![/b]


STRZEZ SIE KOBIETO!!! Palce z daleka od niego!!! Dziewczyny dobrze Ci tez radza - daj sobie spokoj i poznaj kogas naprawde "na poziomie" i z kultura.
napisał/a: dragonXlady , 2008-08-18 18:17
kobieta 20 - skad wiesz na jakim poziomie jest hindus magdy? i jak u niego z kultura? to takie typowe....

zgadzam sie z tymi, ktorzy maja doswiadczenia z uk - ja rowniez nie mieszkam w polsce i ostatnia rzecza jaka bym zrobila to blizsza znajomosc z jakimkolwiem muzulmaninem(choc znam wyjatek) i hindusem/pakistanczykiem/srilankiem/rosjaninem czy innym emigrantem zarobkowym. powid jest prosty jak budowa cepa - wieksosc z nich faktycznie wywodzi sie z nizin spolecznych a wrecz z nisz, i w ogole szkoda slow;)
a co do wyjatkow - jeden mieszka w polsce od 20 ponad lat, zonaty z polka - jedna i ta sama oraz ojciec dwojki corek. jest zdecydowanie inny niz polacy - pod wzgledem charakteru i wygladu;). ale nie biega z pistoletem krzyczac "allah akbar", nie jest fanatykiem.
drugi to maz mojej przyjaciolki - od siedmiu lat. oboje mieszkaja poza polska i poza jego krajem. jest milym, KULTURALNYM i NA POZIOMIE facetem. nie jest fanatykiem.

to co sie dzieje w uk to przyklad na to co emigracja robi z ludzmi.tu jest tak samo - czy to z polakami czy z rosjanami czy innymi (nazywaja ich ciapatymi)


magdo - pomysl jak zareagowalabys na propozycje kogokolwiem na malzenstwo po 3 dniach znajomosci.a jesli on nie ma zamiaru zabierac Cie z polski a Ty naprawde go lubisz - czemu nie?

kobieto20 - poziom i kultura nie zaleza od przynaleznosci narodowej tylko od wychowania. poki co magdziny hindus nie zrobil nic swiadczacego o zlym wychowaniu.
napisał/a: kobieta20 , 2008-08-22 12:41
Po pierwsze nie mieszkam w polsce, dlatego tez codziennie na ulicy natykam sie na muzulmanow czy hindusow itp.... Oni sa wszyscy przerazajaco tacy sami, jakby wszyscy pochodzili z jakiejs starej zacofanej kultury i mieli kobiety za nic, jak smieci. Sa za szybcy, za wscibscy i nieogarnieci.Uwazaja sie za kogos lepszego, a da niczym, nic dobrego soba nie reprezentuja. To jest ogol, a wyjatki...ze swieca szukac,,,,,
napisał/a: jolkaXp , 2008-08-22 13:40
kobieta20 napisal(a):Po pierwsze nie mieszkam w polsce, dlatego tez codziennie na ulicy natykam sie na muzulmanow czy hindusow itp.... Oni sa wszyscy przerazajaco tacy sami, jakby wszyscy pochodzili z jakiejs starej zacofanej kultury i mieli kobiety za nic, jak smieci. Sa za szybcy, za wscibscy i nieogarnieci.Uwazaja sie za kogos lepszego, a da niczym, nic dobrego soba nie reprezentuja. To jest ogol, a wyjatki...ze swieca szukac,,,,,


Zgadzam się z Tobą...........nie trzeba nawet mieszkać za granicą, żeby to zauważyć....prosta sprawa, jest tyle wycieczek np. do Egiptu...To są brudasy i zdania nie zmienię, nigdy nie sądziłam, że zostanę rasistką, ale cóż właśnie się nią stałam.........Właśnie w czasie urlopu "doświadczyłam" końskich zalotów ze strony tych ludzi........W sklepiku z pamiątkami pan uznał, że może mnie poklepać po tyłku....w obecności mojego znajomego, który udawał męża (łatwiej się wtedy godzą z faktem, że sobie nie bzykną) A co ja mogłam zrobić??? Nic....Wzięłam znajomego pod pachę i czmychnęliśmy. A wiecie dlaczego? Bo nie mogłam mu dać w pysk (oj mogłabym zdrowo oberwać, bo zaraz zleciałaby się cała chmara innych straganiarzy) Bo policja nie będzie interweniować (bo mi się kara za podniesienie ręki na mężczyznę należy)......Tylko w hotelach są inne zwyczaje, bo tam się po prostu boją utraty pracy..........Ale wystarczy przekroczyć granicę tego raju i zetknąć się ze światem realnym, żeby się przekonać jak to jest........To był jeden z kilku incydentów, zraziłam się do kraju i ludzi i więcej tam nie pojadę napewno
Dlatego uważam, że nie należy się wiązać z muzułmaninami, bo my Polki nigdy nie będziemy w stanie się pogodzić z ich zwyczajami........Nasza narodowa tradycja zawsze cechowała się szacunkiem dla kobiet, większym niż w wielu innych krajach.......
napisał/a: Rosalee , 2008-08-22 19:47
Dla mnie hindusi i wszyscy im podobni sa jak z innego swiata... Nie do konca potrafie to wytlumaczyc, ale spotykajac ich codziennie, na kazdym kroku moge obserwowac ich zycie, zachowanie, wyglad. Mam do nich awersje ( czy to juz jest rasizm??:eek:, jezeli tak to przykro mi bo nigdy nie chcialam byc rasistka...) Wiem jedno: NIGDY nie wdalabym sie w blizsza znajomosc z osobnikiem tej jakze mi obcej i dziwnej kultury i nie podjelabym sie pracy wiedzac, ze moj szef jest hindusem, arabem, muzulmaninem itd. Jak juz pisalam ciezko mi ich odrozniac. Nie ufam im i wiem, ze to sie nie zmieni. I nie jest to jakies moje uprzedzenie, swoj poglad opieram na doswiadczeniu, niestety nie jednym:( Aha i jeszcze jedno. Poznalam kilka dziewczyn-polek, ktore sa zonami ,,ciapatych,, i ...zadna z nich nie jest szczesliwa w zwiazku. No niestety, moim zdaniem roznica kultur jest zbyt duza:confused:
napisał/a: lolla , 2008-08-29 22:26
Nie ladnie jest skreslac kogos juz na wstepie praktycznie wcale go nie znajac... ale niestety zgadzam sie z innymi forumowiczkami ktore przestrzegaja Cie przed tym zwiazkiem... Zastanow sie dziesiec razy zanim sie zakochasz i przede wszystkim obserwoj jego zachowanie, stosunek do Ciebie i innych kobiet ale nie daj sie tez pozrec stereotypom bo zawsze sa wyjatki i moze akurat Ty bedziesz miala to szczescie :) i wtedy troche egzotyki moze dodac kolorkow Twojemu zyciu :) (ja spotykam sie z Wietnamczykiem i wcale nie przeszkadzaja nam roznice kulturowe ;)
napisał/a: werter , 2008-09-05 17:47
Hindusi uwielbią europejskie kobiety nie ze względu na ich urodę ale z powodu ze są europejkami. Małżeństwo z nimi sprawia ze oni sami też stają sie europejczykami a to dla nich olbrzymi prestiż.

Znaczy byłbym ostrożny - jesli to miłość - idz i zrób co trzeba; ale jeśli jemu chodzi tylko o małżeństwo to Twoje życie moze się zmienić w koszmar.

:) Jak by nie było duzo szczęścia życzę!
w
napisał/a: kate8002 , 2008-09-22 15:20
ale nie wszyscy sa tacy;) tzn ja Muzułmanów nie cierpię, dla mnie to potworzy jacyś....ale sama mam narzeczonego który jest Indusem,podkreślań Indusem, nie hindusem, nie każdy Indus jest wyznawca hinduizmu, mój narzeczony jest chrześcijaninem, pochodzi z Kerali, a mieszka w Uk. ale np z Hindusem nie mogłabym sie związać..a tam z moim Joshym już w czerwcu ślub ;))