POLECAMY

Do tych które poznały swoją miłość przez internet.

napisał/a: jalady, 2008-05-08 10:21
Witam
Zarejestrowałam się na portalu randkowym i zaczęłam szukać faceta.
Znalazłam takiego którego cechy, zainteresowania bardzo mi odpowiadają, na dodatek na zdjęciu wyglądał interesująco, napisałam więc do niego.
Długo się nie odzywał, aż w końcu dostałam wiadomość, okazało się że jeździmy na te same imprezy związane z naszymi zainteresowaniami.
Stało sie coś dziwnego, nie wiem czy to zauroczenie(zakochanie) ale pomimo że faceta w ogóle nie znam strasznie mi na nim zależy, chciałabym go poznać, coś mnie przyciąga do niego.

Czy też tak miałyście?

W końcu spotkałam Go na jednej z imprez, wyglądał troszkę inaczej niż na zdjęciu(starszy, brzydszy?, ale moje serducho dalej wali jak młot)
On mieszka dosyć daleko więc nie mogę się z nim spotkać, na komputer ma mało czasu, więc też nie za bardzo możemy pogadać.

Wiem, nikt nie da mi gotowej recepty co mam zrobić, ale może był ktoś w podobnej sytuacji, ja po prostu nie umiem teraz myśleć, ręce mi drżą, w głowie szumi, dziwne rzeczy(których do tej pory nie znałam) ze mną sie dzieją.
Czekać na dalszy rozwój sytuacji, czy próbować to zagłuszyć i zacząć szukać innego faceta?

Może ktoś doradzi?
napisał/a: nelly5, 2008-05-08 22:56
W kazdej sytuacji nalezy zachowac spokoj i ostroznosc. Odleglosc, brak czasu z jego strony? ciezka sprawa...
napisał/a: Meggi21, 2008-05-09 17:13
Z miłością przez neta tak jest...sama poznałam kiedys w taki sposób facta, zaczeliśmy sie spotykac. Byliśmy z tego samego miasta ale ja studiuje daleko od domu. Mimo to przyjeżdzał do mnie a każdy moj weekend w domu też spędzaliśmy razem, wszystko niby super, wielkie deklaracje z jego strony, dostałam nawet klucze do jego mieszkania i pomagałam mu je użadzic...a jak przyjechalam na wielkanoc...nawet nie odebrał mnie z dworca bo w miedzyczasie poznał inna.....ale w sumie to nie ma znaczenia w jaki sposób pozna sie faceta oni wszyscy są tacy
napisał/a: aetheria, 2008-05-13 01:53
Warto spróbować :))
napisał/a: anegdota1, 2008-05-13 16:30
oni są tacy:D heheh to bądzmy gorsze od nich, raz sie zyje:D:D:D
napisał/a: gretchen1, 2008-05-13 17:47
A on? Stara się rozwijać Waszą znajomość? jego stanowisko, jest przecież bardzo ważne.
napisał/a: dragonXlady, 2008-05-22 17:56
z tym netem to troche tak jest, ze jak siedzimy przed swoim wlasnym monitorem, to jestesmy elokwentni i odwazni i seksi i w ogole a czasem w realu jest zupelnie inaczej.

ja poznalam lata temu kogos przez net - pomylka straszliwa.mam znajomych co sie tak poznali i sa szczesliwym malzenstwem. nie sprobujesz- nie dowiesz sie. pamietaj tylko, ze do tanga trzeba dwojga;)
napisał/a: Rozczepantus, 2008-05-22 19:40
ja tez poznałam swojego kotka :* przez net... wiele wyrzeczeń , wiele łez , wiele rozstań (nie mieszkalismy w tym samym miescie) ... ale warto było:) teraz mieszkamy razem i sie kochamy nad zycie ... on tak mowi hehe .
Może warto spróbować :)
napisał/a: maXaXmyszka, 2008-05-24 10:43
Miłość przez internet cięzka sprawa ja jestem tego zywym przykładem :D
Korzystałam z portalu internetowego przez długi czas i nic a tu nagle napisał :D;Przystojny, inteligientny jak ich mało :rolleyes:
Miłość od pierwszego wejrzenia ,deklaracje, wspólnie spedzone weekendy życie jak w bajce ale ile bajka moze trwać trzy moze cztery miesieace dopóki Ksiąze nie wyjedzie z dnia na dzień i nie zmieni numeru telefonu.... wiec moi Kochani uwazajcie i na takich internetowych amanatow bo jest ich wielu...:mad:
ale
napisał/a: ale, 2008-05-24 10:57
Warto próbowac, ale jeśli on się nie odzywa to sorry, nie ma na co czekać.

Ja poznałam przez internet dwóch chłopaków. Jednego na randkach o2, z tym że nie mieliśmy oboje swoich zdjęć ( to było w 99 roku, ja ledwo posługiwałam się komputerem, a jak tam zdjęcie wsadzić to magia :D ) w końcu umówilismy na rynku jednego z większych miast. Z daleka mi się podobał, wysoki i taki ciut większy, a takich lubię, z bliska już mniej, po prostu nie był za przystojny, ale miał piękne oczy i to mi wystarczyło :) Od trzeciego spotkania byliśmy razem.
Jedno małe ale, w serwisie randkowym stworzył wizerunek szalonego artysty: zainteresowania: rzeźba, malarstwo, parapsychologia, magia; sport: białe szleństwo to to, co kocham; itd. On tak na prawdę był nudny! Białe szaleństwo 3 lata temu, rzeźbił coś też lata wstecz, a malował raz na rok. Jeśli chodzi o magię i parapsycholgię to przeczytał jedną książką, co rzucałam jakiś tytuł z dziedziny psychotroniki i parapsycholgi nie wiedział o czy mówię. Tak na prawdę był prawie trzydziestoletnim mamisynkiem... Dlatego po roku wszystko się rozpadło.

Czyli niestety ludzie często kreują się tam an takimi nie są...

Drugiego chłopaka poznałam na GG i w sumie to co mówił na swój temat odpowiadało rzeczywistości :) było ok, on zerwał ze mną, bo ccę mieć dzieci, on nie, swoją poprzednią i następną dziewczynę też pozanł przez internet więc jak widac da się :)