POLECAMY

zmiana szczepionki

napisał/a: intwominds , 2016-07-06 13:02
Witam. dziś miałam szczepić dziecko 3 dawką na wzwb. Do tej pory był to Engerix. Dziś piguła wstrzyknęła jej Euvax, bo "ojej, nie spojrzałam". Wiem że to tez moja wina, bo na wejściu powinnam powiedzieć, ale byłam po pierwsze zestresowana, a po drugie wzięłam za pewnik, że ta krowa sprawdzi :((( Nie mogę sobie tego darować :( czy to może mieć złe skutki? chodzi mi o jakieś konsekwencje zmiany szczepionki.... A pielęgniarce też chętnie bym zrobiła "koło pióra" ale jak jej udowodnię winę ? :(((
napisał/a: intwominds , 2016-07-08 19:01
Doczytałam na ulotkach, że skład szczepionek jest ten sam. Czy powinnam się martwić? Panie doktorze Peter, proszę o opinię.
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2016-07-08 22:32
Zasadniczo nie ma badań klinicznych które dowodziły jak organizm reaguje na 2 różne szczepionki.
W tym przypadku odpowiedź immunologiczna powinna być identyczna. Czyli szczepionka powinna zadziałać jak należy. Różnica to oczywiście to że Engerix jest pewniejszą szczepionką, ma mniej metylortęci i lekarze bardziej ufają GSK niż Koreańczykom.

Przejmować się za bardzo nie przejmuj, winna nie jesteś. Dziecko raczej na żółtaczkę jest odporne, mogło dostać ciut więcej konserwantów niż jakby dostało tylko Engerix ale nie zakładałbym niczego złego.
napisał/a: intwominds , 2016-07-10 00:03
Dziękuję za odpowiedź. Fakt, przejęłam się tym strasznie... I traktuję to jako swoja porażke, ponieważ długo przed porodem dużo czytałam, interesowałam się różnymi tematami, od żywienia po szczepienia. Karmię piersią, czytam składy, mam własne warzywa i ogólnie nie podaję dziecku soczków, danonków, kinderków itp. Co do szczepień- na porodówce dopilnowałam, aby podali Engerix, a w tak banalnej sytuacji moja czujność zawiodła. Pewnie bym się w ogóle nie przejęła gdyby nie to, że dla mnie szczepionka to nie tylko głupi zastrzyk (jak wielu rodziców uważa). Dla mnie to stres, bo nie mam jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Chciałam więc szczepić w miarę rozsądnie, bez zbędnych szczepionek, z odpowiednimi odstępami czasu. No i masz...Czasem chyba jest tak, że człowiek im bardziej się stara, tym gorzej wychodzi.