POLECAMY

Złamanie kostki bocznej podudzia prawego z podwichnięciem

napisał/a: zientek , 2006-09-10 20:49
Witam! 30 sierpnia miałem zabieg, lekarze wstawili mi 5 śrub (widzialem na zdjeciu).
Złamanie kostki bocznej podudzia prawego z podwichnięciem w stawie skokowym. Lekarz powiedział, że przez 3 miesiące nie mogę stawać na tą nogę inny, że dwa miesiące.
Teraz mnie jakos dziwnie swedzi nie wiem dlaczego? Jutro ide na zdjecie szfów. Juz minely dwa tygodnie, a czasem mnie tak boli w nocy ze nie moge wytrzymac, czy to normalne ze bol jest taki dlugi? Oprocz tego straszny mam obrzek na tej stopie (kostce). Boje sie ze cos zle sie zrosnie, albo sie nie wylecze i bede kulal
napisał/a: _Paula_ , 2006-09-10 23:04
Moim zdaniem to normalne, z tego co piszesz, nie było to zadraśnięcie, ale poważny zabieg. Swędzi bo się goi. Jeżeli ból jest niedowytrzymania, powiedz o tym lekarzowi przy najbliższej wizycie, poproś o coś przeciwbólowego. A co do opuchlizny, lekarz przy zdjęciu szwów sam oceni (opuchnięte miejsce po wstawieniu 5 śrub i po tak silnym urazie to normalne). Myślę, że nie ma się czym przejmować, tylko jakoś to przetrwać... Na pocieszenie... pół roku temu spadłam ze schodów, miałam nastawiany nadgarstek, wszystko opuchnięte przez ponad tydzień, a ręka do dziziaj czasami boli (reaguje na zmianę pogody). Niestety... tak to już jest. Dasz radę! Dobra rada: gdy wszystko się już CAŁKOWICIE zagoi polecam moczenie nogi w ciepłej wodzie z szarym mydłem. PZDR!!!!
napisał/a: zientek , 2006-09-11 13:10
dzieki ci za odpowiedz, wlasnie mi dzis szfy zdjeli, a lekarz nic nie mowil o obrzegu, ale to zapewne normalne, a co do moczenia nogi w cieplej wodzie to dopiero za 2 dni bede mogl juz ja umyc i zdjac opatrunek na dobre, zmiana pogody? cos o tym slyszalem, ale to chyba tylko wtedy gdy beda sruby w srodku ? jak juz ja wyjme to bedzie okej. Tak mi sie wydaje, przeciez kosc podczas zycia tworzy nie na nowi kilkanascie razy a mam 21 lat takze mysle ze juz nie dlugo wszystko bedzie tak jak dawniej! Mam nadzieje
P.S. Swedzi mnie z tej drugiej strony, nie tam gdzie mialem rozcinane, tylko z drugiej na obrzeku. Taka skora dziwna jak u zolwia sie zrobila
napisał/a: _Paula_ , 2006-09-11 16:50
No to cieszę się, że jest ok. A co do zmiany pogody, to niestety bywa tak, że nawet lekkie stłuczenie ręki (w moim przypadku) pokutuje bólem... przed deszczem. Ale życzę zero powikłań!
napisał/a: zientek , 2006-09-12 21:47
ktos sie ornientuje czemu mnie noga boli, a najbardziej wieczorami ?? dziwne!
P.S. Dziś mi kazali zdjąc opatrunek no i jestem praktycznie z odkryta noga, nasmarowalem sobie ja spirytusem salicylowym fuj jak to brzydko wyglada, naliczylem 20szwow
napisał/a: basia65 , 2007-07-24 22:03
witam ,potrzebuje rady,gdyz mam problem z ktorym nie potrafie sobie poradzic sama.W kwietniu zlamalam kostke nogi prawej 6 tygodni mialam gips,nastepnie chodzilam na zabiegi rehabilitacyjne i wydawalo sie ze wszystko jest ok,ale jest juz koniec lipca a noga boli,puchnie i dziwnie piecze,czy ktos wie czy to normalne objawy ,a jesli tak to jak dlugo to potrwa.prosze o odpowiedz
napisał/a: ~Anonymous , 2009-10-02 23:33
Opiszę pokrótce złamanie kostki bocznej z autopsjii, gdyż widzę, że wiele osób ma z tym problemy i szuka informacji w internecie a tu tylko same pytania :) Zaznaczam, że nie jest to fachowy opis medyczny, więc za jego treść nie ponoszę odpowiedzialności - o leczeniu decyduje zawsze lekarz!

Złamanie kostki bocznej to jedne z najczęstszych urazów dolnej kończyny. Kostka boczna to końcówka kości strzałkowej, występującej po zewnętrznej stronie nogi a jej złamanie następuje najczęściej około 3-5 cm nad wyczuwalnym i widocznym wyrostkiem, czy wypustką kości (nie wiem jak to lekarze nazywają dokładnie, pewnie nazwa anatomiczna jest).

Czy boli? Mnie osobiście bolało w miarę wytrzymywalnie aczkolwiek irytująco, chociaż znam osobę która przemaszerowała na rajdzie wojskowym ze złamaną kostką jakieś 20 km... Uraz kwalifikuje się do natychmiastowego unieruchomienia stawu skokowego - w praktyce oznacza to najczęściej opatrunek gipsowy od kolana aż po palce z lekkim nagięciem stopy "do przodu", co uniemożliwia pacjentowi stąpanie na tej nodze (trzebaby ją stawiać jakieś 50 cm przed drugą kończyną, aby stopa pokrywała się z podłożem). Obowiązuje całkowity zakaz obciążania kończyny! Nieprzestrzeganie tego może zakończyć się na pewno mało przyjemną operacją, zwłaszcza w przypadku przemieszczeń.

Kończyna po urazie pobolewa jeszcze przez około tydzień, potem ból stopniowo zanika, aczkolwiek utrzymuje się nawet po zdjęciu gipsu przez pewien czas. Jest to normalne i wynika z "zastania" stawu i tkanek. Noga w początkowym okresie silnie puchnie, a wynika to z braku ruchomości mięśnia, który tłoczy krew w żyłach ku górze - krew rozpycha naczynia krwionośne i powoduje opuchliznę. Należy wtedy unosić kończynę, aby umozliwić prawidłowy odpływ krwi i limfy. Zbyt ciasno założony gips powoduje, że czujemy wyraźną opuchliznę nogi pomimo jej unoszenia - należy udać się do lekarza! Wbrew temu co mówią inni na forach, na takie złamania nie stosuje się opatrunku typu strech, czyli siatkotaśmy, nawet za dopłatą. Jest to materiał mało trwały i po tygodniu traciłby właściwości usztywniające. Nie licznie więc, że gipsu da się uniknąć... W niektórych, nieczęstych przypadkach lekarz decyduje się na założenie ortezy, tzw. bucika ortopedycznego. Jest to podobnież bardzo toporne i niewygodne urządzenie i oprócz możliwości zdjęcia go z nogi w celu zachowania higieny, jego użycie może nie dać spodziewanych rezultatów - najczęściej przez głupotę pacjenta, który "przecież czuje się już dobrze i może chodzić jużna 2 tygodnie przed terminem finalnej wizyty u lekarza"... Pod względem "zdejmowania " usztywniacza, przy gipsie jest to naprawde trudne...

Zazwyczaj pacjent dostaje zastrzyki Clexane w brzuch, wykonywane samodzielnie z jednorazowych ampułostrzykawek. Igła jest dosyć cienka i nie jest to zbytnio bolesne, ale na pewno nieprzyjemne... Każdy pacjent dostaje instrukcję jak prawidłowo wykonać iniekcję. Zastrzyki są przyjmowane codziennie o stałej porze, zazwyczaj w dawce 0,4 ml, 20 mg lub 40 mg leku. Pierwszy zastrzyk można wykonać kilka godzin po założeniu gipsu, chyba że lekarz zaleci inaczej. Ja brałem zastrzyki aż do zdjęcia bucika, czyli 5 tygodni - idzie się przyzwyczaić :) Samo wkłucie raczej nie boli, szczypie trochę podawanie leku w tkankę tłuszczową pod fałdką skóry. Nie powinno się usuwać banieczki powietrza ze strzykawki, a miejsce sterylizować wacikiem...

Przez kilka dni ze względu na ból lepiej jest leżeć, nie chodzić i nie siedzieć za długo . Konieczne jest zaopatrzenie się w kule ortopedyczne w celu poruszania się... I tu mała uwaga - proszę zadbać o to, aby kule były dobrze dobrane i NIE OSZCZĘDZAĆ. Kule pożyczane z hospicjów, OPSów zazwyczaj są to kule rehabilitacyjne, a nie ortopedyczne, a to oznacza, że nie będą się za bardzo nadawały do wykorzystania w przypadku złamania. Chodzenie o 2 plastikowych nieelastycznych kulach o topornym kształcie powoduje okropne odciski na rękach i bóle mięśni, dlatego polecam kule trochę droższe, z silikonowymi rękojeściami i dobrze dobranymi końcówkami z gumy. Pamiętajcie też o bezpieczeństwie - mokra gumowa nasadka kuli (zdarza się to np. podczas mycia w łazience) to potencjalne niebezpieczeństwo! Sam poważnie poślizgnąłem się ze 3 razy w kibelku i co gorsza na złamaną nogę, więc trzeba bardzo uważać, tak na zęby jak i miejsce urażone. Najlepiej jest spać z nogą na poduszce, chociaż każdy się układa we śnie i tak w sposób najbardziej wygodny.

Standardowo leczenie trwa od 4 do 6 tygodni i trzeba raczej się nastawić na to, że podczas tego czasu nie są to tygodnie pracowite... Usztywnienie i brak mobilności wyklucza większość zajęć zawodowych albo znacznie je utrudnia- naprawdę. A nie warto czasem przeciążać kocnzyny, bo to sie może skończyc dla nas jeszcze gorzej. Podczas leczenia lekarz zaleci nam wykonanie prawdopodobnie 4 zestawów podwójnych zdjęć rtg stawu skokowego, jeden diagnostyczno-rozpoznawczy, potem ulożenie w gipsie, ułożenie w gipsie po wizycie kontrolnej (7-10 dni) oraz staw po zdjęciu gipsu i zakończeniu leczenia. Schorzenie to, jeżeli nie jest skomplikowanie, nie wymaga rehabilitacji, chyba że u osób starszych. Zasadniczo człowiek po zdjęciu gipsu może juz normalnie chodzić lekko utykając, natomiast zaleca się korzystanie z kuli jeszcze przez kilka dni.

Nalezy pamiętać, że miejsce urazu będzie szczególnie narażone na kolejne pęknięcia, skręcenia stawu, złamania... nalezy się więc oszczędzać! Pamietajcie też, że takie złamanie to pamiątka na całe zycie, o czym niestety przekonacie się podczas np. złej pogody...
napisał/a: F.Urhel , 2009-11-19 22:48
Witam, zaraz raźniej mi się zrobiło, kiedy przeczytałem, że nie tylko ja złamałem sobie nogę, a moje odczucia są podobne. Jeśli ktoś chce zobaczyć jak to wygląda u mnie, załączam link: http://picasaweb.google.com/latanmp/ZAmanie?feat=directlink. Jeśli ktoś z forumowiczów ma do mnie pytania, chętnie odpowiem, tym bardziej, że trafiłem w ręce utalentowanego zespołu ortopedów, troskliwych pielęgniarek i rehabilitantów. Jedyne co mi doskwiera, to potworna nuda i umiarkowany ból. Poza tym, da się wytrzymać. Podobno z kilka miesięcy usuną mi elementy metalowe i będę jak nowy. Pozdrawiam rekonwalescentów - Krzysztof
napisał/a: Kuśtyk , 2009-11-20 14:08
F.Urhel, kiedy się połamałeś?
napisał/a: F.Urhel , 2009-11-20 16:51
29 październik, tego roku. A tak na marginesie, masz świetnego nika do tego forum.
Krzysztof
napisał/a: Kuśtyk , 2009-11-20 17:04
Hehe, dzięki Tak mnie nazwali, ze względu na dużą częstotliwość urazów kończyn dolnych :D Myślałam, że jakoś wcześniej to byś mi zdał relacje z wyciągania śrub, a chyba wygląda na to, że mi szybciej wyciągną bo "już' w maju.
napisał/a: F.Urhel , 2009-11-20 18:11
Gratuluję maja. Kiedy leżałem w szpitalu przyszedł gość, uśmiechnięty, zadowolony, z kulami w garści (ale się nimi nie podpierał), na wyciągnięcie śrub. Nie wyglądało, żeby przeżywał większy stres. Mówił, że będzie znieczulany podpajęcznkowo , czyli czekało go 24 godziny nie podnoszenia głowy. Potem jeszcze, chyba dzień leżenia i po wszystkim. Pielęgniarka opowiadała o pacjencie w sali obok, który nie usunął śrub po roku, teraz przyszedł po 20-tu latach z układem kostnym w proszku. I jeszcze jedno, chirurg ortopeda powiedział, że najkorzystniejsze jest znieczulenie w „kręgosłup”, bo np. dożylne, chwilowe, mimo uśpienia, powoduje, że delikwent się miota i dla obu stron jest to niekorzystne. Powiedz mi, czy też wieczorem puchnie Ci noga, czy odczuwacz chwilami ból, jakby ktoś wsadził Ci rozżarzony pręt w kostkę, czy siedząc dłużej przy komputerze tracisz czucie w stopie?