POLECAMY

Zapytanie o szczepienia

napisał/a: mmmarlena, 2016-06-02 17:02
Witam. Jak udaje wam się realizować indywidualne kalendarze szczepień?
Moja przychodnia stawia duże przeszkody. Chciałam zaszczepić dziecko na pierwszej wizycie samym WZW B, lecz nie chcą podać samego Engerixu (bo nie wyrobimy się z kalendarzem!) tylko zrealizować wg kalendarza 3 wkłucia na raz, tłumacząc że to przecież bez sensu i żebym lepiej wzięła 6w1, bo i tak dziecko dostanie wszystko na raz, nawet nie 5w1+Engerix, bo tego też mi nie rozdzielą. Na moją odpowiedź, że nie zgadzam się na podanie wszystkiego na raz, powiedzieli że mam podpisać, że REZYGNUJĘ z pozostałych szczepień, wtedy zgodzą się podać samo WZW B. Moje pytanie: czy jakbym podpisała taką rezygnację i zaszczepią dziecko na samą żółtaczkę, a ja za 2 miesiące przyjdę po DTPa, odmówią zaszczepienia? Jak to rozwiązać? Czy jakbym wcale teraz nie zaszczepiła podpisując np.rezygnację, też nie będzie od niej odwrotu i np.za pół roku nie mogę rozpocząć szczepień?
moderator djfafa
napisał/a: djfafa, 2016-06-06 14:21
Nie wiem jak obecnie wojewodowie podchodzą do tego tematu. Do niedawna szczepienia i kwestia ich rezygnacja należała do Sanepidów ale od pewnego czasu jest to urząd wojewódzki.
Do niedawna łatwo można było zrobić tak jak mówisz. Odmówić jakieś szczepionki i zaszczepić np. jedną. Przychodnia informowała o odmowie sanepid a sanepid informował Ciebie o obowiązku szczepień. Oczywiście wszystko drogą listowną, więc trwało to średnio 3-4 tygodnie. Jak dostałaś list z Sanepidu szłaś do przychodni i mówiłaś, że jednak zaszczepisz. Przychodnia była happy bo, wyszczepialność znowu była blisko 100%, panie w Sanepidu jeszcze bardziej, bo pismo poskutkowało. A Ty miałaś 3-4 tygodnie między szczepieniami.

Ale mówię to temat sprzed 2 lat, bo teraz "ściganie" uchylających się od szczepień leży w gestii wojewody, ale myślę, że dalej decyzje idą takim samym tokiem, więc od odmowy do pisma od wojewody mija kilkanaście-kilkadziesiąt dni.
napisał/a: Peter, 2016-06-06 14:47
Decyzje idą takim samym torem. Od wszczęcia postępowania i wydania oraz uprawomocnienia się decyzji schodzi co najmniej 3 tyg. W przypadku odwoływania się, czas wydłuża się o następne 2 tygodnie. Uprawomocnienie się decyzji ostatecznej, to następne 2 tygodnie.
Można sobie spokojnie układać harmonogramy szczepień :)
Do do wymuszeń (bo tak to nazwę) co do rezygnacji ze szczepienia (w domyśle w ogóle) to ewidentne nadużycie. Nie można odmówić świadczenia. Każdy ma prawo do własnych decyzji. Jeśli ktoś przyjdzie i będzie chciał w innym terminie zaszczepić dziecko, a odmówią bez podania konkretnych powodów, to też zażądać formy pisemnej. I wtedy z tym pismem do najbliższego oddziału NFZ.