POLECAMY

Zapalenie kaletki przedrzepkowej (kolano)

napisał/a: keza, 2011-07-28 23:24
Witam,
We wrześniu ubiegłego roku nagle pojawiła mi się "poduszka" w lewym kolanie. Nie doznałem żadnego urazu. Kilka tygodni wcześniej zacząłem biegać rekreacyjnie po ok. 3-4 km dziennie po to żeby zrzucić parę kilogramów (nie mam nadwagi - ważyłem wtedy ok 83 kg przy wzroście 175 cm). Rtg stawu bez zmian. Zgodnie z zaleceniami lekarza pierwszego kontaktu brałem lek przeciwzapalny (Olfen 75 SR) oraz smarowałem kolano altacetem w żelu. Udałem się też na badanie USG - diagnoza to zapalenie kaletki przedrzepkowej. Wtedy wysięk był już mniejszy i z czasem sam zniknął. W międzyczasie robiłem jeszcze badania w kierunku zmian reumatycznych (nie było oznak). W moczu zaobserwowano białko, co prawdopodobnie było wynikiem stanu zapalnego. Gdy kolano przestało być ciepłe białka w moczu już nie było.
Z kolanem miałem przez 8 miesięcy. W czerwcu problem powrócił. Wysięk był niewielki ale po zagraniu w kosza (żaden większy wysiłek) na drugi dzień kolano było strasznie spuchnięte, do tego stan podgorączkowy. Inny ortopeda zrobił punkcję i wstrzyknał Depo-medrol, który miał pomóc. Jednak już tego samego dnia pojawiła się poduszka. Smarowałem kolano przez 3 tygodnie maścią Dicla Lipożel, Altacetem, do tego Olfen i okłady coldpackiem, ale wysięk nic się nie zmniejszał.

Dziś byłem u kolejnego ortopedy (ordynator dużego oddziału), który kategorycznie stwierdził, że na to pomoże tylko nacięcie (kaletki?) + sączek i unieruchomienie stawu (gips) na czas ok. 2 tygodni. Ponieważ aktualnie nie mogę sobie "pozwolić" na gips, to umówiłem się że przyjdę za 2-3 tygodnie. Doktor zrobił punkcje, ale już po 6 godzinach widzę, że ilość płynu jest taka sama. Dodam że przy punkcji doktor zapisał "treść surowiczo-krwista". Wg Niego ten depo-medrol nic nie pomoże jeżeli kolano nie jest unieruchomione.

Proszę Was o porady. Dać się zagipsować czy też jest inne rozwiązanie na to "podobno niezbyt groźną przypadłość".

Pozdrawiam!
napisał/a: motti, 2011-07-29 00:25
W takich sytuacjach pozostaje operacyjne usuniecie tej kaletki. Wszelkie sączki, unieruchamianie, smarowanie itp pomogą tylko na chwilę.
napisał/a: keza, 2011-07-29 07:38
Dziękuje za szybką odpowiedź.
Mam jednak pytanie ... ta kaletka spełnia w końcu jakąś rolę w funkcjonowaniu całego stawu. Rozumiem że to ona wydziela tą maź, która wszystko smaruje.
Co będzie w sytuacji kiedy kaletki nie będzie?

Czy wycięcie kaletki jest jedynym sposobem w moim przypadku, czy też jedynym sposobem w ogóle?

Pozdrawiam
napisał/a: motti, 2011-07-29 10:35
keza napisal(a):Dziękuje za szybką odpowiedź.
Mam jednak pytanie ... ta kaletka spełnia w końcu jakąś rolę w funkcjonowaniu całego stawu. Rozumiem że to ona wydziela tą maź, która wszystko smaruje.
Co będzie w sytuacji kiedy kaletki nie będzie?

Czy wycięcie kaletki jest jedynym sposobem w moim przypadku, czy też jedynym sposobem w ogóle?

Pozdrawiam


Kaletka przedrzepkowa nie ma kontaktu z jama stawu kolanowego i nie spelnia zadnej znaczacej roli w funkcjonowaniu kolana. To po prostu "worek" blony maziowej nad rzepka, bez ktorego mozna sie obejsc.

Pozdrawiam.
napisał/a: keza, 2011-08-02 10:00
Chciałbym jeszcze dodac wyniki ostatnich badań.
Aby wykluczyć dnę moczanową, która jest jedną z przyczyn występowania zapalenia kaletki, lekarz zlecił badanie kwasu moczowego. Wynik to 208 umol/l czyli w normie. Mam jednak podwyższone CRP (6,33 mg/l). Pół roku temu reumatolog wykluczył sprawy reumatoidalne, choć w jednym z badań CRP wynosiło aż 117 mg/l a czynnik reumatoidalny był lekko podwyższony (15,7 lU/ml). Po ustaniu stanu zapalnego CRP wróciło wówczas do normy.

Aktualnie zmieniłem lek z Olfen 75 na zwykły Aleve 220 mg i muszę powiedzieć, że obrzęk się trochę zmniejszył.

Ostatnio nie napisałem też jednej ważnej rzeczy - przy tym stanie zapalnym kolano mnie nie boli.
Rozumiem, że Waszym zdaniem nie ma sensu ładować nogę w gips na 2 tygodnie?

Pozdrawiam
napisał/a: jaandrzej, 2011-10-05 10:18
Mam podobny problem z kaletką przedrzepkową.Czy udało się Pani jakoś rozwiązac problem.Pozdtr.A.D.
napisał/a: keza, 2011-10-19 09:30
jaandrzej napisal(a):Mam podobny problem z kaletką przedrzepkową.Czy udało się Pani jakoś rozwiązac problem.Pozdtr.A.D.


Witam,
W sierpniu stan kolana zaczął się powoli poprawiać bez żadnych leków. Teraz po zapaleniu nie ma już ani śladu ale jeszcze do niedawna w kolanie było wyczuwalne pewne zgrubienie (nie mogłem klęczeć na oba kolana w kościele :)).
Moim zdaniem pomógł nie Oflen ani smarowanie kolana przeróżnymi maściami tylko zwykły przeciwzapalny Aleve.

Na razie staram się nie obciążać kolana. NA wiosnę spróbuję znowu pobiegać i wtedy zobaczę czy problem powróci.

Pozdrawiam
napisał/a: jaandrzej, 2011-10-20 13:28
Bardzo dziękuję zainformację .
Zastanawiam się czy robić kolejną punkcję czy czekać na wizytę u kolejnego ortopedy.Na razie skorzystam z Aleve.
Dzięki.
napisał/a: keza, 2011-10-21 09:19
jaandrzej napisal(a):Bardzo dziękuję zainformację .
Zastanawiam się czy robić kolejną punkcję czy czekać na wizytę u kolejnego ortopedy.Na razie skorzystam z Aleve.
Dzięki.


U mnie punkcje nic nie pomagały - zanim dojechałem do domu ilość płynu była już taka sama.
A o mówią lekarze - operacja, gips czy jeszcze coś innego?
napisał/a: jaandrzej, 2011-11-02 14:43
Zrobiłem kolejną punkcję z tym, że po zabiegu założyłem opaskę uciskową.Upłynęło 5 dni , płyn dalej się zbieraale jest go mniej.Mam następną wizytę wyznaczoną za 10 dni.Zobaczymy co powie ortopeda .