POLECAMY

wieczne zmęczenie

napisał/a: ropuchcfs, 2009-05-28 11:36
Od wielu lat borykam się ze zmęczeniem, bólami głowy i lub pleców. Doraźnie pomagam sobie zwiększonym spożyciem białka i napojami energetycznymi. Wyniki badań - jakie czasami robię - wychodzą zawsze w "normie"
Stany mojego samopoczucia są tak dolegliwe że mimo pozornego zdrowia, nie daję rady przeciętnie normalnie funkcjonować.
Jestem zmęczony po zakupach w hipermarkecie i po godzinnym klikaniu na kompie. O pracy codziennej nie ma mowy.
Wczoraj przez pół dnia naprawiałem samochód a dzisiaj cały dzień muszę odpoczywać, podczas gdy mój kolega poszedł rano do pracy
i po południu znowu będziemy grzebać przy samochodzie, tyle że ja nie bardzo dam radę, będę się obijał a on po etatowej dniówce będzie znowu do wieczora chętnie pracował.
Dostaję depresji z tej bezradności, bo żadne diety poza aminokwasami rozgał. i napojami en. nic mnie nie zachęca do konstruktywnego życia.
Żaden lekarz dotąd nic mi nie poradził.
Byłem m.in u psychiatrów i brałem np. Bioxetin. Bez efektów. Więc raczej nie mam depresji.
napisał/a: Peter, 2009-05-28 12:35
Napoje energetyzujące i wysokobiałkowa dieta tylko pogarszają sprawę. Napój Cię nakręca, a potem jesteś "dętka" tak to działa. Dieta wysokobiałkowa zakwasza organizm. Jeszcze gorzej.
Proponuję preparaty zawierające magnez, potas, selen wapń i wit. z gr. B np. Bio-selen-cynk, odkwaszające Alkala N, Vitabuerlecitin. Dużo niegazowanej wody.
A o dopalaczach energetyzujących zapomnij. Zweryfikuj swoją dietę (nie można za dużo białka ani węglowodanów). Tłuszczy zwierzęcych też nie. Za to wskazane warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty, ryby, drób. Zastanów się też, czy nie masz problemów z przewodem pokarmowym (nieokreślone wzdęcia, okresowy brak apetytu itp). Możliwa zaburzona flora jelitowa (drożdżaki). Wtedy proponuję dodatkowo Trilac lub inny suplement diety regulujący florę.
Poza tym mało kompa, więcej ruchu na powietrzu. Spaliny i smary z aut nie poprawiają kondycji.
Mam nadzieję, że nie opisałem się na darmo :)
napisał/a: ropuchcfs, 2009-05-28 13:33
Jak tylko lepiej się czuję to wymuszam sobie aktywność sportową i zdarza mi się jeszcze pobiegać. Byłem sportowcem.
Ale już wtedy potrzebowałem dłuższego okresu na regenerację niż moi koledzy. Niektórzy nadto jeszcze pracowali, ja już nie byłem zdolny. Teraz jest coraz gorzej. Od czterech lat prawie nie ćwiczę. Sporadycznie.
Grzebanie przy samochodzie tylko czasami mi się zdarza i niestety nawet to okazuje się wielkim być wysiłkiem.
Rzeczywiście mam chyba problemy z przewodem pokarmowym. Dawniej to brałem za szybką przemianę materii, dwa wypróżnienia dziennie lub więcej, dużo jadłem, bardzo dużo, mimo to nie zatłuszczałem się. Teraz mam braki apetytu i też dwa wypróżnienia ze wzdęciami.
Parę lat temu próbowałem diety tzw. optymalnej ale zacząłem chudnąć a jestem ektomorfem.
Rzeczywiście skupię się na odkwaszaniu i florze jelitowej.
Niedawno skończyłem brać flukonazol, przeciw łupieżowi m.in ale nie ustąpił.
napisał/a: Peter, 2009-05-28 13:53
Flukonazol ok, ale nie do zwalczania łupieżu skóry. Od tego są miejscowe preparaty. Nie wiem, jaki lekarz Ci go zalecił, ale proszę sobie wyobrazić, jakie może być stężenie flukonazolu w naskórku (praktycznie żadne, bo to warstwa złuszczająca się i nieukrwiona), a problem łupieżu praktycznie tej warstwy skóry dotyczy.
Co do diety optymalnej, to tylko ograniczenie węglowodanów w tej diecie jest ok. Reszta nie ma nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
napisał/a: ropuchcfs, 2009-05-28 14:09
Nie opisałem dokładnie.
Na klatce piersiowej łupież pstry - bodajże jest zwany - mam i na skórze głowy. Tak flumycon wraz z preparatem.
Podniosłem o tym bo chyba mógł zadziałać na drożdżaki w jelitach. Ale mam wrażenie że nie dość skutecznie.
napisał/a: Peter, 2009-05-28 14:49
A to poważniejsza sprawa. Możliwe, że przyczyny twoich dolegliwości są związane z obecnością drożdżaków.
Niestety, to lubi nawracać.
Tak więc ograniczenie cukrów, przyjmowanie selenu i cynku i wit. z gr. B to podstawa. Warto też pomyśleć o citrosepcie. Ale na początek o połowę mniejsza dawka, niż zalecana.
napisał/a: zadra35, 2009-06-01 14:35
na depresje to torzeczywiscie nie wyglada. nie wyglada tez na okresowe przesilenie, skoro piszesz, ze masz tak caly czas. moze byc tak, ze, podobnie jak przy depresji, twoj organizm nie produkuje jakis substancji odpowiedzialnych za chec do zycia, regeneracje, czy cos takiego. byles u neurologa?
napisał/a: ropuchcfs, 2009-06-01 20:48
Z neurologiem może być kłopot. Terminy.
Już jako nastolatek zdarzały mi się te dolegliwości. Po za tym nie chorowałem, jedynie infekcje jesienno-zimowo-wiosenne.
Zazwyczaj mam niedowagę choć siły sporo. Tylko energii brak.
napisał/a: zielarz1, 2009-06-02 13:16
wiesz co mże od innej strony na to spójrzmy, moze z ciśnieniem coś nie tak? coś mi się wydaje, że takie "wieczne zmęczenie" to dość klasyczny objaw. nie zdarzają Ci się jakieś zamroczenia, zawroty głowy, upadki? dziwne by było żebyś jako sportowiec nie wiedział, że masz tego rodzaju kłopoty, ale przecież zdarza się. Gutron mógłby Ci pomóc, to jest kompleksowy lek na niedociśnienie, od razu działa, szybko móglbyś zauważyć poprawę no i myślę, że wiele by się zmieniło w Twoim życiu.
napisał/a: ropuchcfs, 2009-06-03 14:12
Kilkanaście lat temu próbowałem od strony ciśnienia. Zgadza się zwykle mam za niskie ale brałem coś na podwyższenie ze znikomym skutkiem. Po kawie to raczej jeszcze gorzej się czuję tylko po środkach zawierających taurynę mam energię.
Dobre wyniki sportowe osiągałem tylko po rzetelnej rozgrzewce podczas gdy koledzy mogli ją pominąć.
Porozmawiam z lekarzem o tym gutronie bo i tak jest na receptę choć szybko się nie wybieram.
Na razie biorę probiotyki i citrosept wg powyższych zaleceń. Muszę się trochę uzasadowić.
Ćwiczę teraz siłowo zazwyczaj raz w tygodniu - sprzęt mam w domu - ale więcej nie daję rady i robię to z wymuszeniem w sensie psych. Do klubu już bym się nie zebrał.
napisał/a: angel_eyes, 2009-06-04 15:18
To są klasyczne objawy syndromu chronicznego zmęczenia,które może być spowodowane drożdżakami w układzie pokarmowym jak to wspomniał Peter,ale też innymi czynnikami,które nie są do końca wyjaśnione przez naukowców.A może masz pasożyty??
Co do Citroseptu...hm, kiedyś bardzo dobry lekarz pokazał mi wyniki badań,które stwierdzały,że CITROSEPT powoduje problemy z sercem....
napisał/a: zadra35, 2009-06-04 21:38
moze rzeczywiscie o cos takiego chodzi. biedny jestes... sanatorium?