POLECAMY

Usunięcie migdałów

napisał/a: sigsauer , 2007-01-24 22:41
Witam wszystkich!!!
Od dłuższego czasu mam kłopoty z anginami.....i po konsultacji ze swoim "rodzinnym" stwierdziliśmy, że przydałoby się je usunąć.....mam tylko kilka pytań:
- czy usuwanie migdałów wykonywane jest pod narkozą??
- jeśli jest wykonywane pod narkozą to czy lekarz może mieć "widzimisię", że nie będzie robił narkozy tylko w znieczuleniu miejscowym??? I kto o tym decyduje??? Jeśli mogę sobie przespać ten niezbyt miły zabieg to po co mam się katować.
- jak długo trwa pobyt w szpitalu po zabiegu???

Pewnie macie większe rozeznanie niż ja....więc jakbyście mnie oświecili troszkę będę bardzo wdzięczny...

Pozdrawiam
napisał/a: Peter , 2007-01-25 07:51
Coś ci poradzę. Na zabieg zawsze jest czas. Proponuję leczenie szczepionką w iniekcji o nazwie Polyvaccinum produkowaną przez firmę Biomed Kraków. Na ulotce jest schemat podawania (stosuje się wersję submite, mite i forte). To może być skuteczniejsze, niz ich usunięcie. Zasadniczo migdałki usuwa się wtedy, gdy ich struktura została zniszczona przez proces chorobowy i są siewstwem bakterii. Nie wiem jak jest u Ciebie, ale sama zapadalność na anginę NIE JEST wskazaniem do ich usunięcia.

[ Dodano: 2007-01-25, 07:55 ]
I nie sugeruj się możliwymi stwierdzeniami lekarzy, że to stara i "niechodliwa" szczepionka. Przy obecnej antybiotykoodporności bakterii czas nawyższy ją "odkurzyć". I zapewniam, że skutecznośc jej jest bardzo wysoka (nie tylko moja opinia, ale i specjalistów lekarzy, m. in. z Krakowa).
napisał/a: sigsauer , 2007-01-25 14:25
Powiem Ci tak......moje migdały wyglądają jak szwajcarski ser (dosłownie) i raczej nie trzeba być specjalistą żeby domyślać się, że należy je usunąć. Poza tym jeden z nich (prawy) jest widocznie przerośnięty, ma większe "dziurki" i angina zawsze zaczyna się właśnie po jego stronie.....Zawsze jeśli mam poczynać radykalane kroki dotyczące leczenia swojej osoby zawsze konsultuję to z kilkoma lekarzami...kilku to moi dobrzy znajomi.....i dwóch laryngologów, jeden chirurg i mój rodzinny powiedział, że sa do szybkiego wyciecia.

Więc jak z moimi pytaniami???
napisał/a: Peter , 2007-01-25 15:07
A proszę bardzo:
1. O sposobie znieczulenia decyduje lekarz, i w zależności od Twojego stanu zdrowia.
2. Pobyt w szpitalu jest zależny nie tylko od samego zabiegu, ale ewentualnych jego powikłań. Jeśli jest ok. wystarczy pobyt 3 dni (ale to też zależy od szpitala i samych lekarzy). Mam nadzieję, że zadowala Cię moja wypowiedź.
I nie ma 100% gwarancji, że nie będziesz miał problemów zdrowotnych. Bardzo różnie z tym bywa.
napisał/a: sigsauer , 2007-01-25 15:54
napisal(a):O sposobie znieczulenia decyduje lekarz,

......Chcę mieć zabieg zrobiony pod znieczuleniem ogólnym ponieważ nie widze powodów, dla których miałbym zostawiać w pamieci niezbyt przyjemne wspomnienia.....nie ma co owijać w bawełnę....taki zabieg jest drastyczny i niektórzy lekarze po prostu mają "radochę" z tego, że człowiek jest zdenerwowany, a nawet przestraszony przed taką robotą i jeszcze są zdolni do podśmiewania się z ludzi, choć sami nigdy nie mieli podobnych zabiegów...poza tym mamy XXI wiek i można sobie oszczędzić małej "Rzeźni"...... co będzie jak lekarz sie uprze na "miejscowe".....można mu podziękować ozięble, spakować tobołek i....narazie???
napisał/a: Peter , 2007-01-26 07:30
Jeśli lekarz poda Ci uzasadnione względy medyczne, że narkoza ogólna może być dla Ciebie ryzykowna, to nie powinieneś sie narażać. Jeśli nie ma przeciwskazań do narkozy ogólnej, to lekarz nie powinien robić problemów.
napisał/a: inspektor73 , 2008-03-18 21:37
s
napisał/a: basia337 , 2008-03-18 21:57
wtam pisze bo potrzebuje porady. moja siostra ma miec usuniete migdalki ale ona nie chce tego zrobic bo sie boi. ma ona na migdalkach paciorkowca ale nie wiem jakiego typu. no i ogole jest chora od 4 lat. nie moze lykac lekarstw bo ma chory zoladek. byla juz u wszystkich lekarzy ale to KONOWAŁY. prosze Was o pomoc! co ona moze jeszcze zrobic zeby wyzdrowiec? co sadzicie o wycieciu migdalków? to koniecznosc? a moze przzytek? prosze o jakas rada. czekam na pomoc. basia
napisał/a: sigsauer , 2008-03-19 17:54
Basia 337 powiem Ci tak.....ja chorowałem od 5 lat na anginy 4-5 razy w roku. Chorowałem do tego stopnia, że wylądowałem w szpitalu z podejrzeniem zapalenia mięśnia sercowego. Każdy laryngolog mówił mi, że mam już tak zniszczone migdały przez infekcje, że nie to, że nie spełniają swoich funkcji ochronnych a mało tego są siedliskiem bakterii. Też miałem jakiegoś paciorkowca. Byłem cały czas podziębiony, z bolącym gardłem, ze słabą tolerancja na wysiłek....generalnie czułem sie tragicznie...non stop.
Postanowiłem usunąć sobie migdały. Słyszałem różne opinie....że będę teraz chorował na krtań, oskrzela itp. że w moim wieku (31 lat) migdałów się nie wycina.....itd itd. miałem dość antybiotyków, które i tak przestały działać i zacząłem mieć na wszystkie uczulenia itp. dokładnie 14 grudnia zeszłego roku miałem zabieg. Elegancko dogadałem sie z lekarzem, zrobił mi zabieg z znieczuleniu ogólnym, ponieważ bardzo słabo reaguję na leki przeciwbólowe, a poza tym chciałem zbieg w narkozie. najgorsze jest 48 h po zabiegu, no bo trzeba się trochę przemęczyć z bólem, ale znam gorsze rzeczy. Poza tym jak już mocno bolało prosiłem o leki przeciwbólowe i było po sprawie. zabieg miałem w piątek, w sobotę już delikatnie zjadłem śniadanko, a w niedzielę w szpitalu robiłem pompki z nudów przy łóżku. We wtorek byłem w domu. Od tamtej pory czuję się o niebo lepiej. tak jak w zimę non stop chorowałem tak teraz nawet nie mam kataru....o bólu gardła nie wspomnę. Czuję się doskonale. Znacznie poprawiła mi się kondycja (jak wcześniej padałem na treningach tak teraz nie chce mi się wychodzić z sali). Jednym słowem....w ogóle nie żałuję, że zrobiłem ten zabieg i gdybym musiał go powtórzyć zrobiłbym to bez zawahania. Słyszałem też opinie, że należę do około 30% ludzi, którzy sa zdrowi bo tym zabiegu bo reszta dalej choruje. Powiem tak....to musi być bardzo duże 30% ludzi, bo znam wielu ludzi, którzy wycinali migdały i są zdrowi.....nikogo nie spotkałem, kto by zaczął bardziej chorować po zabiegu.....twoja decyzja.
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2008-03-19 18:02
też mam wycięte migdałki w kilku postach o tym pisałem. Jak chce Ci się szukać, to przeszukaj ten dział.
napisał/a: basia337 , 2008-03-19 18:38
dziekuje ci Sigsauer za dobre rady. mysle ze moja siora wytnie te mogdalki. zdaecydowalka sie juz chyba ostatecznie. ona ma bialy nalot na migdalkach i to cos wypada jej z buzi co jakis czas i do tego odczowa niesmak i wlasciwie brzydki zapach z ust przez te bakterie. jutro idzie do kolejnego laryngologa chyba skonsulytowac decyzje o zabiegu. bardzo mnie podniosles na duchu piszac jak szybko wrociles do zdrowia i dobrej formy. pozdrawiam:)
napisał/a: sigsauer , 2008-03-19 22:16
Jeśli boi się bólu to ja uspokój....ja się trochę męczyłem, bo rzadko sięgam po leki przeciwbólowe. Zresztą sam nie chciałem ich brać.....brałem tylko żeby coś zjeść jak byłem głodny. Leżeli ze mną ludzie, też po migdałach i dostawali leki przeciwbólowe "na żądanie".....dawki podawane już kontrolowała pielęgniara. Niech niczego się nie boi.....Wybrać tylko dobry szpital i będzie po sprawie. Osobiście zabieg miałem w szpitalu MSWiA w Olsztynie.....Polecam