POLECAMY

RAK JĄDRA

napisał/a: konar , 2008-02-22 15:33
MUSZĘ PODZIELIĆ SIĘ Z WSZYSTKIMI SWOJĄ HISTORIĄ .
MAM 37 LAT I JESTEM NAUCZYCIELEM ALE PRZEDE WSZYSTKIM SPORTOWCEM.WGRUDNIU TEGO ROKU GDY SIKAŁEM ZAUWAŻYŁEM COS TWARDEGO NA JĄDRZE - OD RAZU NA MYŚL PRZYSZEDŁ MI LANCE ARMSTRONG.pRAWIE STRACIŁEM PRZYTOMNOŚĆ .ZA TYDZIEŃ POSZEDŁEM DO UROLOGA KTÓRY UŚWIADOMIŁ MI W SPOSÓB NORMALNY ŻE NIEPODOBA MU SIĘ TEN GUZ I WYNIKI KRWI TRZEBA ZROBIĆ -HCG I ALFA COŚ.PO 14 DNIACH!BYŁ WYNIK- ALFA DOBRZE HC PRZEKROCZONE ,LEKARZ ZE STOICKIM SPOKOJEM OZNAJMIŁ ŻE JĄDRO DO USUNIĘCIA POTEM CHEMIA I NAŚWIETLANIE.NIE POTRAFIŁEM NORMALNIE ROZUMOWAC ,ŚWIAT ZAWALIŁ SIĘ .POSZEDŁEM DO SZPITALA WYCIĘTO JĄDRO , PO 5 NAJGORSZYCH DNIACH W MOIM ZYCIU POSZEDŁEM DO DOMU ALE PO CO?ŻYĆ MI SIE NIE CHCIAŁO WYNIKI ZA 14 DNI JAKI TO NOWOTWÓR LECZ CZĘŚCIEJ OKREŚLANO GO MIANEM RAKA.ORDYNATOR PO OPERACJI STWIERDZIŁ ŻE NA 90%TO NASIENIAK A LEKARZ PROWADZĄCY ŻE NA 99% TO NOWOTWÓR W JAKIMŚ STOPNIU ZŁOŚLIWY.PRZECZYTAŁEM WSZYSTKIE STRONY W INTERNECIE TAK ŻE O RAKU W OGÓLE I RAKU JĄDRA WIEDZIAŁEM WSZYSTKO.PRZYSZŁY WYNIKI SAM ORDYNATOR ZAPROSIŁ MNIE DO POKOJU BY POROZMAWIAĆ- JAK SIE PÓŹNIEJ OKAZAŁO Z JEDYNYM W JEGO 36 LETNIEJ KARIERZE CHIRURGA CZŁOWIEKIEM ,KTÓRY ZAKWALIFIKOWAŁ SIĘ W TYM 1%.POWIEDZIAŁ ŻE JEST TO EWENEMENT W JEGO DŁUGIEJ KARIERZE UROLOGA- POGRATULOWAŁ MI I POWIEDZIAŁ ĆWICZ CHŁOPIE DALEJ BO GDYBY WYNIKI BYŁY INNE O SPORCIE MUSIAŁBYS ZAPOMNIEĆ. ROZPŁAKAŁEM SIĘ - DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE
ŻYCZĘ WSZYSTKIM TAKICH WYNIKÓW -NAJWAŻNIEJSZE TO NIE PODDAWAĆ SIĘ BO WIARA JEST SILNIEJSZA OD LEKARZY ,NIESTETY WIEM JAK TRUDNO JEST MIEĆ SIŁE GDY KRESKA JEST TAK BLISKO.
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2008-02-22 17:10
Powodzenia w walce w rakiem! Niedaj mu się! Zniszcz dziada! Ciekawy post! Ale oby jak najmniej było podobnych-wiesz co mam na myśli.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!!!
napisał/a: konar , 2008-02-22 17:32
dostałem drugie życie- co z nim zrobię ?
Przedtem wszyscy uważali mnie za okaz zdrowia co więcej utożsamiano mnie z niezniszczalnym(dalej tak uważają).Przez trzy godziny dziennie od wielu lat ćwiczę pływanie bieg i rower , ale nikt nie widział mnie jak modliłem się w szpitalu o życie - wtedy sport ,pieniądze,problemy które nękały mnie latami były nie wazne i tak małe że było mi wstyd.W takich sytuacjach sprawdzaja się najbliźsi - to prawdziwy test .Przeszedłem na wyższy poziom - ogromnym kosztem
Pozdrowienia dla wszystkich
napisał/a: jakoo , 2008-02-22 19:47
Znaczy się to nie był nasieniak? Wycięto Ci zdrowe jądro?
napisał/a: konar , 2008-02-22 20:59
narośl była , lecz po badaniu histopatologicznym nie wykryto nowotworu złośliwego.Co to było dokładnie nie pytałem - lekarz mówił chyba o mięsaku ,narośli czy coś takiego.Czy ono było zdrowe? -nie wiem na pewno zdiagnozowana narośl 2-3cm.
napisał/a: jakoo , 2008-02-22 21:13
Rozumiem Twoje zadowolenie, rozumiem to co przeszedłeś podczas oczekiwania na badania, zabieg itp. Psychika potrafi zabić, sam wolałbym taki bilans - stracić jedno jądro w zamian za pewność, że jest się zdrowym. Choć z innego punktu widzenia byłeś zdrowym jeszcze przed zabiegiem, choć tego nie wiedziano. Dziwi mnie to, że miałeś złe wyniki a mimo wszystko byłeś zdrowy. Powodzenia życzę.
napisał/a: marcin884 , 2008-02-22 22:20
powodzenia a swoją drogą to dziwne ze cie dopadło sport , zdrowy tryb życia.
No ale teraz jest ok a to najwazniejsze.
napisał/a: konar , 2008-02-23 11:33
Zdrowy tryb?prawdę mówiąc to nie był zdrowy tryb-codzienny wysiłek prawie do granic wytrzymałosci +praca- ale taki tryb życia daje mi satysfakcję.Mimo to tez bym tak pomyślał ja Ty -cały czas ćwiczę nie palę ,nie piję,zdrowo się odżywiam - gdyby nie przypadek Lanca Armstronga, a po drugie miałem genetykę w na studiach i wiem że mozna być numerem 1 w najzdrowszym trybie życia i odżywianiu się, a gdy jest wada genetyczna -to do widzenia miałes pecha!
napisał/a: wunderfaust , 2008-04-11 09:32
Heh... no to witaj w klubie. ja straciłem za to oba jądra i też miałem podobny problem do twojego. Zła diagnoza, i ten telefon z wynikami markerów... brr... Przez ten czas też rodzina rwała sobie włosy z głowy, ale cóż... nowotworu nie było a skończyło się tym że jestem w gorszej sytuacji niż ci którzy go przebyli. Obustronny rak jądra jest niezwykle rzadki zresztą. Teraz muszę prowadzić HRT, mysleć o adopcji i generalnie układać sobie zycie zupełnie inaczej - nie jest to proste. Nie jest to proste ani przyjemne. Pocieszam sie tym ze mógłbym być w gorszej sytuacji - mogłem dodatkowo stracić nerkę na przykład bo i na to się zanosiło. Okazało się ze to jakaś wyjatkowo silna infekcja która mało nie doprowadziła do sepsy. Zreszta do dziś nie wiem co to było.
Co do Armstronga to nie należy zbytnio sugerowac się jego osiągnieciami i tym ze akurat przeszedł ten typ nowotworu. Czytałm wyniki badań i po prostu naukowcy sądzą ze ma wyjatkowy organizm a przebyte leczenie zmieniło strukturę komórek mięśniowych. Nie wiem, nie chcę tu wypowiadać się w sprawie która jest mi obca ,ale miliony ludzi przeżyło nowotwory a tylko u Armstronga zaobserwowano takie zmiany jak podwyższony próg mleczanowy i tolerancja generalnie na działanie kwasu mlekowego itd...

ps. rak jadra wcześnie zdiagnozowany jest właściwie w 100% wyleczalny. Często odbywa się ponoć bez chemii nawet. orchiektomia jest koniecznoscią niestety ale w przypadku jednej strony to mały problem.

Życzę Ci powodzenia i dbaj o drugą strone żebyś nie musiał potem obudzić się z ręką w nocniku. Ja też prowadziłem sportowy tryb życia i wróciłem dawno temu z siłowni i poczułem koszmarny ból w brzuchu i plecach... No i dalej było co było. Teraz musze prowadzić jeszcze bardziej sportowy . Dbać o dietę bo wszelka nadwaga u mnie jest stanowczo niewskazana, trenuje kolarstwo ćwiczę... no i cóż... trzeba jakoś iść do przodu

pozdro.
napisał/a: anna38 , 2009-10-10 13:46
Faktycznie ,to jakiś absurd! czy bez obu jąder mozna prowadzić normalne (sic) życie seksualne?
napisał/a: mr rex , 2009-10-12 02:48
Gratuluje stary !!! tez czekam na wyniki ............ u mnie znalazlem guza w worku mosznowym....... tez mam nadzieje ze wszystko bedzie ok...... zobaczymy za pare dni - ale juz zazdroszcze(mam 30 lat i wcale mi sie nie spieszy na tamten swiat)
pozdrawiam
napisał/a: uki_23 , 2009-11-12 19:24
Witam
U mnie kilka lat temu wykryto nowotwór jądra prawego. Najpierw wycięto mi jądro a potem brałem chemię.Powiedzcie mi czy z jednym jądrem mogę mieć normalnie dzieci??Czy chemia nie miała na to jakiegoś większego wpływu??