POLECAMY

problemy z ciśnieniem krwi, zawroty głowy

napisał/a: darekkk , 2006-09-02 21:38
Witam. zwracam się z prośbą o próbę pomocy w interpretacji mojego schorzenia ponieważ żaden z lekarzy nie potrafił zdiagnozować u mnie choroby a byłem już u kardiologów, internisty i neurologa :(
moje dolegliwości są bardzo uciążliwe i ciężko z nimi normalnie funkcjonować.
mam 21 lat więc jestem osobą młodą dlatego lekarze zbywali mnie twierdząc że mam nerwicę i wymyślam sobie chorroby lecz tak naprawdę tak nie jest.
jeśłi chodzi o moje dolegliwości to mam problemy z ciśnieniem krwi. spoczynkowe ćiśnienie u mnie wynosi 125/ 80 więc w normie. lecz wystarczy że wstanę i przejdę kilka kroków ciśnienie rośnie do 160/100 serce zaczyna nierówno bić i czuję ucisk w klatce piersiowej. wystarczy jednak że usiądę i posiedzę 2 minuty ciśnienie wraca do normy.
kolejnym moim problemem są zawroty głowy przy jednoczesnym odrętwieniu warg i skóry w okolicy ust.towarzyszą też temu dziwne uczucie w nogach ( jakby krew odpływała z nóg i stają się z waty i mrowią) a także delikatne zaburzenia osobowości i lęk odczuwalny w klatce piersiowej.
wiem że dolegliwości które podałem wydać się mogą smieszne ale bardzo utrudniają mi normalne funkcjonowanie. z góry dziękuję za jakiąkolwiek radę.
napisał/a: Giatta , 2006-10-01 21:43
Napisałeś, że radziłes się wielu lekarzy-bez skutku. Czy w związku z tymi badaniami nie zasugerował Ci ktoś, że symptomy te mogą być objawem nerwicy lub ewentualnie jakis lęków..?
Jeśli jesteś w okresie dojrzewania, to wtedy ciało także płata różne figle, które to potem przechodzą bez echa.

pozdrawiam..

właśnie uważniej przeczytałam Twój post. Jeśli chodzi o nerwicę, to nie powinieneś tak nerwowo reagować. To także może być przyczyna Twych dolegliwości. Ta choroba zwykle niesie za sobą dolegliwości somatyczne i często są to właśnie duszności, kołatanie serca, ataki paniki, lęku....
No a z tym wiekiem, to 21 lat niby wiek dojrzewanai, ale chodziło mi o mniej zaawansowany wiek dojrzewania
PS. w grę wchodzić może także depresja maskowana objawami somatycznymi. Pamiętaj-nigdy nie zaszkodzi udać się do psychologa i porozmawaić z nim.
pozdrawiam!