po operacji naczyniaka

napisał/a: lidka1 , 2007-03-05 17:22
po operacji naczyniaka , na początku brałam 2*200mg amizepinu, ale po pół roku zmniejszyłam dawkę do 100mg na dobę i po trzech miesiącach wystąpił napad padaczkowy.Czy to jest normalne i powinnam brać leki przeciwpadaczkowe?
napisał/a: Piter1 , 2007-03-05 21:09
napisal(a):po operacji naczyniaka , na początku brałam 2*200mg amizepinu, ale po pół roku zmniejszyłam dawkę do 100mg na dobę i po trzech miesiącach wystąpił napad padaczkowy.Czy to jest normalne i powinnam brać leki przeciwpadaczkowe?


Myślę że to iż napad wystąpił dopiero po 3 miesiącach od zmniejszenia dawki jest jak najbardziej możliwe i powinnaś wrócić do pierwotnej dawki, a najlepiej pogadać o tym z neurochirurgiem lub neurologiem.

Miałaś padaczkę przed operacją? i brałaś wtedy leki?
napisał/a: lidka1 , 2007-03-05 21:36
miesiąc przed operacją miałam pierwszy atak, trafiłam do szpitala i wykryto naczyniaka. Nigdy wcześniej nie brałam leków przeciw padaczkowych.

[ Dodano: 2007-03-05, 21:42 ]
powiedziano mi, że mam dobry wynik EEG i nie ma potrzeby przyjmowania jakichkolwiek leków.

[ Dodano: 2007-03-05, 21:49 ]
ale to było przed operacją,
napisał/a: Piter1 , 2007-03-06 10:15
Więc po operacji z jakiego powodu zapisano Ci leki? miałaś atak też po operacji?

Ja miałem ataki padaczki przed operacją naczyniaka przez 1,5 roku - nie brałem leków . Po operacji jest wszystko dobrze, nie miałem ataku padaczki od 4 miesięcy i żadnych leków mi nie zapisano...
napisał/a: lidka1 , 2007-03-06 11:19
przed operacją miałam robioną angiografie, zrobiło mi się podczas tego badania słabo i dostałam ataku. Następny atak miałam kiedy ściągali mi szwy.

[ Dodano: 2007-03-06, 11:30 ]
myslę ,że dlatego przepisano mi leki. lecz troszkę przesadziłam bo zaczełam sama je odkładać , i mam za swoje.
napisał/a: Piter1 , 2007-03-06 17:40
Wypytam Cię jeszcze trochę
W której części mózgu miałaś tego naczyniaka? i jakie miał rozmiary?
I czy był to naczyniak żylny, czy jamisty? (bo chyba tak się je dzieli)

Dobrze się stało że po pierwszym ataku padaczki trafiłaś do szpitala. Ja objawy bagatelizowałem przez te chyba 1,5 roku, aż doczekałem się krwawienia z naczyniaka (krwiaka mózgu)... i w tedy dopiero wylądowałem w klinice neurochirurgii. Naczyniaka jamistego rozpoznano jednak dopiero rok później, ponieważ krew która wcześniej się wylała to uniemożliwiała.

Mam wrażenie że te objawy padaczki jeszcze kiedyś wrócą.. kurde..
napisał/a: lidka1 , 2007-03-06 21:20
Naczyniaka miałam w lewej półkuli mózgu, blisko ośrodka mowy i ruchu.Był to naczyniak tętniczo żylny.
A gdzie miałeś robioną operację, bo ja w Sosnowcu.

[ Dodano: 2007-03-06, 21:23 ]
co do rozmiarów to ok. 2cm na 2cm
napisał/a: Piter1 , 2007-03-06 23:57
Operacje miałem w Krakowie, a Sosnowiec z neurochirurgii jest dosyć dobrze znany, więc nieźle trafiłaś

U mnie naczyniak też był w lewej części mózgu i miał jakieś 2x1,5cm. Był tak jak pisałaś w części odpowiedzialnej za mowę i ja miałem z tym problemy, bo w czasie krótkich napadów padaczki, albo nie potrafiłem powiedzieć słowa albo mówiłem jakieś głupoty . Dodatkowo po operacji praktycznie nie mówiłem... na szczęście ustąpiło to po jakichś 2 tyg. od operacji. A Ty miałaś lub masz teraz po operacji jakieś problemy z mówieniem, z poruszaniem się?.
napisał/a: lidka1 , 2007-03-07 11:00
Ja żadnych problemów nie mam , jedyny problem to branie tych tabletek. Ale niedługo jadę na badanie TK- angio. I mam nadzieje, że się coś wyjaśni. a czy masz w głowie może jakieś klipsy po operacji ,? bo ja mam .
napisał/a: Piter1 , 2007-03-07 13:15
lidka napisal(a):a czy masz w głowie może jakieś klipsy po operacji ,? bo ja mam .


To chyba wyjaśnia tą padaczkę... bo Ci jeszcze klipsy do głowy włożyli...
Ja miałem operację z całkowitym usunięciem naczyniaka i zapewne temu mam spokój z padaczką (jak do tej pory).

Napady miałem przed usunięciem naczyniaka co jakieś 2 tyg. teraz nie mam ich od 4 miesięcy.
Więc myślę że Ty w takiej sytuacji jesteś skazana na te leki...