POLECAMY

Opóźniona mutacja głosu

napisał/a: devilek1515, 2009-04-02 12:14
Mam pewien problem, z którym od dłuższego czasu się borykam, otóż mam 20 lat i nie zaszła u mnie mutacja głosu, jest to wstydliwy problem, gdyż u moich rówieśników dawno to nastąpiło. Przez to mam trudności w nawiązywaniu nowych znajomości, po prostu strasznie mnie to onieśmiela i muszę wysłuchiwać głupich docinków i śmiechów innych ludzi... Da się temu jakoś zaradzić, są jakieś ćwiczenia, czy leki, które mogą to przyspieszyć? Muszę dodać, że byłem już z tym kilka razy u laryngologa, lecz on na to jak zwykle odpowiada bym był cierpliwy, łatwo mu to mówić bo nie ma głosu jak niedorozwinięta dziewczynka (nie chcąc nikogo obrażać).
napisał/a: ktostam1535, 2009-05-23 15:15
Witaj devilek1515!

Miałem ten sam problem. Najgorsze są reakcje ludzi - śmieją się i nawet nie wiedzą jaką krzywdę robią człowiekowi. I jeszcze się trochę poskarżę: lekarze to lenie i ignoranci! Jeśli widzisz, że faktycznie dzieje się coś nie tak z Twoim ciałem, a lekarz mówi Ci: "to przejdzie", "trzeba poczekać", itp. zmień lekarza! Tak na prawdę ignoruje on Twoje zdrowie i myśli sobie: "Boże, niech ten człowiek już pójdzie!" Tacy lekarze skuteczniej by zabijali niż leczyli. To tyle z uskarżania się :D.
Prawie niemożliwe jest żebyś nie przeszedł mutacji. Za to wielce prawdopodobne jest, że używasz "starego głosu". Musisz poprosić o skierowanie swojego lekarza rodzinnego do lekarza od głosu - do tzw. foniatry. On da Ci specjalne ćwiczenia, które będziesz wykonywał.
Jest jeszcze kwestia psychologiczna - jesteś przyzwyczajony do swojego "dziecięcego" głosu i być może będzie Ci trudno "przejść" na ten drugi. Ale nie martw się - wszyscy faceci mówią takim głosem i nie ma nic w tym dziwnego. Wtedy będziesz mógł już budować poprawne relacje i nikt się już z Ciebie nie będzie nabijał.

Polecam kilka ćwiczeń (jednak najlepiej wykonywać je na polecenie foniatry!!!):

1. Próbuj mruczeć "męskim" głosem. Aby to zrobić musisz mruczeć z takim obciążeniem na klatkę piersiową. Musisz włożyć w to trochę siły i powietrza ;P. To ćwiczenie jest podstawą dla innych i pomoże wydobyć Ci odpowiedni głos.

2. Wypowiadaj tym niskim głosem głoski: "a", "e", "o", "u" ("i" oraz "y" nie próbuj :P) jednocześnie "ściągając" palcami grdykę (jabłko Adama, krtań) w dół. Należy robić to lekko. "Ściąganie grdyki w dół" wykonuj tylko w ostatecznej sytuacji - jest bardzo ryzykowne.

3. Zrób to samo z sylabami "ma", "me", "mo", "mu", "da", "de", "do", du", "ba", "be", "bo", "bu", itd.

4. Wypowiadaj całe wyrazy, wprowadzając coraz trudniejsze - stosując ten niższy głos (unikaj na początku słów z "i" oraz "y").

5. Czytaj teksty stosując niski głos.

6. Spróbuj zastosować ten głos w praktyce - np. przy kasie w sklepie.



Pozdrawiam serdecznie! I proszę mi przedstawić raport :P jak się potoczy sprawa.
napisał/a: karolos77, 2009-06-13 17:07
ja tez mam podobny problem :/ lecz ja mam 18 lat . głos mam bardzo cienki....a jak chce cos glośniej powiedziec to poprostu nie moge - nie mam takiej sily glosu.nie wiem co zrobic.... ten głos jest dobijajacy. jesli ktos ma jakies porady prosze pisac.z gory dzieki
napisał/a: MSzymM, 2009-06-22 15:50
mam 18 lat i niestety też problem z mutacją:/ Najgorsze faktycznie są te głupie komentarze ludzi, śmiechy pod nosem itp. robiłem już pod tym kątem badania endokrynologiczne i wszystko okazało się ok. Posłano mnie do fonatry a od roku chodzę na ćwiczenia logopedyczne. Problem w tym że kiedy siedzę w gabinecie i ćwiczę wszystko jest już ok, a kiedy wychodzę to nagle czuję się jakbym stracił wszystkie nabyte umiejętności modulowania głosem. Jakoś wstydzę się przestawić na ten ,,nowy głos" a już normalnie mam jakąś deprechę od ciągłego gadania jak dziewczynka. Ma ktoś jakieś rady?
napisał/a: abcdef12, 2009-11-28 17:22
Ja mam 20 lat i nie przeszedłem mutacji głosu i mam taki sam problem jak założyciel tematu czuje sie z tym zle do lekarza wsydze sie isc i nie mam sie do kogo zwrocić bo boje sie,ze zostane wysmiany pomocy
napisał/a: gmail1, 2010-01-21 03:08
Ja mam 32 lata i nie zmieniłem głosu, na początku mnie to bawiło, ale im później tym było trudniej.W wieku 16-23l przechodziłem ciężkie zapalenia górnych dróg oddechowych i uszu, to z mutacją też były problemy cały czas chrypka. Po operacji uszu już nie choruję, głos też wykształciłem, ale nie mam odwagi żeby na niego przejść od tylu w sumie lat. Najgorsze to są telefony, za każdym razem biorą cię za kobietę, w sumie to to jest ciekawe, że takie osobniki jak ja bardziej się wstydzą swojego męskiego głosu, jak koguciego, czasami gdzieś w sklepie albo w obcym mieście używam grubego głosu, ale najczęściej mówię cienkim, a na reakcje ludzi przestałem już zwracać uwagę.
napisał/a: gmail1, 2010-01-21 04:24
A dodam jeszcze, że jak się zdenerwuje to krzyczę np na psa grubym głosem :)
napisał/a: abcdef12, 2010-01-21 19:28
zgadzam się z tobą gmail tylko najgorsze są reakcje ludzi no i problem może też być ze znaleziem dziewczyny a ten dziecinny głos potrafi być dobijający
napisał/a: gmail1, 2010-01-21 22:54
Nie zwlekaj tak jak ja, bo potem jest ciężej. Ja mam co roku postanowienie zmiany ale jakoś mi nie wychodzi zawszę znajdę tysiąc innych powodów. W moim przypadku pewnie by trzeba było się udać do psychologa albo wyżej do psychiatry. Najgorsze jest to, że rodzina w okresie mutacji mnie nie wspierała.
Znajomych traci się na własne życzenie. Bo starasz się wychodzić coraz rzadziej unikasz spotkań, a szczególnie nawiązywania nowych kontaktów.
napisał/a: abcdef12, 2010-01-22 00:55
właśnie masz całkowitą rację nieługo idę do lekarza na kontrolę może wtedy się go zapytam jestem fajnym facetem więc mógłbym mieć sporo znajomych jedyne co mnie dobija to ten głos co wprawia mnie w depresje czasem nie ma się do kogoś odezwać bo nie każdy chce z takim gościem gadac i ja mu się nie dziwie samemu przez ten głos odechciewa się zyć najgorsze będzie jak wogole nie przejde mutacji i tego się obawiam no cóż na razie musze z tym żyć
napisał/a: abcdef12, 2010-01-22 00:59
ale jest to trudne najgorsze ze musisz uporac sie z tym sam bo do znajomych wstyd sie odzywać do rodziców też szkoda,że nie ma z kim o tym pogadać nie masz moze skypa czy gg bo widze ze moze moglibyśmy pogadać masz większe doświadczenie w tych sprawach
napisał/a: abcdef12, 2010-01-22 01:16
a najgorsze jest to,ze jak myślisz że masz prawdziwych przyjaciół to za plecami cie obgadują może miałeś tak ja do tej pory nawet dziewczyny nie miałem boje się spotykać nowych ludzi już sam nie wiem co mam ze sobą zrobić