POLECAMY

Nagła głuchota lewego ucha

napisał/a: rebeka0000 , 2010-05-28 12:45
Witam! 12 grudnia 2009 r bylem na imprezie( byly to pierwsze przymrozki) po wyjsciu spocony w koszuli na dwor zatkalo mi sie ucho-zaczelo piszczec w nim!Byłem wtedy pod wpływem alkoholu. W trakcie powrotu do domu mialem zachwiania równowagi-tzw błędnik. Nastepnego dnia nadal to odczówalem i poszedłem do lekarza.Gdzie podali mi cos dożylnie i powiedzieli ze bedzie ok.Za 2dni pojechalem do laryngologa,który dał mi jakies tabletki i powiedzial,ze jak mnie to przez 3dni nie pusci-to mam prosto do szpitala pojechac.i też tak było! pojechalem i zostalem przyjety na oddział! gdzie leżalem 8dni przez które dostawalem zastrzyki i wapno do picia.Ten błednik mnie puscil,lecz ucho nie. Po czym powiedziano mi ze mnie to pusci,ale potrzeba czasu! Jasne! Zapisalem sie prywatnie do ordynatora w wojewodzkim szpitalu i on skierowal mnie na szpital! w którym zrobiono mi szeeg badań i wysyłano na komory hiperbaryczne,dawano mi kroplówki,zeby mnie to pusciło! Byłem tam 2,5 tyg,bardzo długo i nic! Dostalem na wyjscie duzo tabletek w tym sterydy,lecz i to nie pomoglo! Lekarze powiedzieli mi ze tj.nagla głuchota i to potrzeba czasu,zeby mnie puscilo-nawet do 6miesięcy! Jak mnie to w ogóle pusci mówili! Jezdzilem na kontrole,ale nic,bez zmian! Sam prywatnie chodze do bioenergoterapeuty,który daje mi nadzieje na odzyskanie słuchu w lewym uchu! Mówi,że mnie to pusci i ze tj nie trwaly uszczerbek! Lekarze smieja sie z takich ludzi,ale ja wierze w nich! Co myslicie o tym,moze wy wiecie co jeszcze można z tym zrobic? Dzisiaj jest 28maj 2010 i nadal nie slysze! Z góry dziekuje za pomoc!
napisał/a: demon1972 , 2010-07-26 23:10
rebeka0000 napisal(a):Mam taki sam problem .3 lata temu w czasie wakacji nad morzem przebudziłem się w nocy z uczuciem zatkanego ucha .Rano okazało się ze nie mogę utrzymac równowagi.Pojechałem do szpitala gdzie dostałem kroplówki i leki sterydowe.Stwierdzono nagłą głuchotę ucha lewego i całkowitą utratę słuchu plus uszkodzony błędnik odpowiedzialny za równowagę. Z czasem błędnik wrócił do normy po lekach lub błędnik ucha prawego przejął kontrole.po lekach sterydowych wróciły mi częstotliwości basowe-soprany nie .Szumi mi w tym uchu z róznym nasileniem cały czas.Jako przyczynę podano mi powód NIEDOTLENIENIE NERWU SŁUCHOWEGO UCHA LEWEGO.Sanse na powrót słuchu są podobno tylko w ciągu pierwszych dni po leczeniu sterydami.jezeli ktos miał jakom poprawe niech napisze .Napisz czy pomogła medycyna niekonwencjonalna

demon1972

Posty: 1
Dołączył: 2010-07-26, 20:20

* Prywatna wiadomość
napisał/a: rebeka0000 , 2010-07-27 19:53
Witam! No jak narazie-jak twierdzi Pan bioenergoterapeuta mam 30% słuchu! A było gorzej! pomalutku z biegiem czasu mam nadzieje,że mi to wróci! Bardzo jestem teraz wrażliwy na huki,cięcia-głosne rzeczy!I podobnie jak u Ciebie szumi mi w uchu! Bioenergo... daje mi nadzieje,że mój słuch wróci! Że to tylko kwestia czasu! Co mi pozostało! Musze i wierze w to! Ps. moja ciocia miała podobnie i po ponad 6mieś wrócił jej słuch! Nie w 100% ale mowi,ze trzeba cierpliwosci i napewno wróci! Daj znac czy cos sie zmienia? No i zdrowia zycze, bo od grudnia jak mi sie to stało jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZE!!!
napisał/a: demon1972 , 2010-07-30 10:06
Mogę prosic o kontakt do tego bioenergoterapełty mój skype Paulisia9.Amoze o tym słyszałas

Pracuje całą dobę, a w czasie jednej kuracji w środku może przebywać 14 osób – nowa komora hiperbaryczna w szpitalu przy Wołoskiej jest jednym z pięciu takich urządzeń w kraju.
Pracuje 24 godziny na dobę, a w czasie jednej kuracji w środku ...

Szpital MSWiA ma komorę hiperbaryczną

Autor: SL
– Nasi pacjenci często byli wcześniej przez lata leczeni konwencjonalnymi metodami. Bez efektu

Komora hieprbaryczna w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej

Komora nie tylko dla nurków

Komora zaczęła pracować dzisiaj. Już zdążyła przyjąć na kurację trójkę pacjentów, którzy zatruli się tlenkiem węgla z nieszczelnego piecyka. – Historycznie komora powstała z myślą o nurkach, żeby nie mieli choroby dekompresyjnej. Jednak można nią leczyć wiele schorzeń, od trudno gojących się ran, przez zespół stopy cukrzycowej, aż do zapalenia kości – wyjaśnia dr Piechocki.

Komora może być też używana w nagłych przypadkach, takich jak zatrucie tlenkiem węgla, oparzenia, uraz ciśnieniowy czy nagła głuchota. Dlaczego kuracje w komorze hiperbarycznej pomagają wrócić do zdrowia? – Normalnie oddychamy powietrzem, które zawiera tylko 21 proc. tlenu. W komorze zwiększamy ciśnienie i podajemy pacjentom stuprocentowy tlen. To powoduje, że tlen, który przyśpiesza gojenie ran, łatwiej do nich dociera – tłumaczy dr Jacek Piechocki.

Komora hieprbaryczna w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej

Skuteczne leczenie to kilkanaście terapii

Mazowieckie Centrum Terapii Hiperbarycznej planowo przeprowadza dziennie dwie terapie po półtorej godziny każda. – W zależności od schorzenia, pacjent może przejść kilka takich terapii. Np. przy zatruciu tlenkiem węgla od jednej do pięciu, przy trudno gojących się ranach około 30, a przy zapaleniu kości nawet 60 terapii – opowiada Piechocki.

W Polsce komory hiperbaryczne są jeszcze w szpitalach w Gdyni, Siemianowicach, Wrocławiu i Łodzi. Wkrótce do tych miast dołączy Poznań, do którego trafi komora używana wcześniej w szpitalu na Szaseró
napisał/a: rebeka0000 , 2010-07-31 21:29
Powiem Ci tak ! Ta komora to swietna sprawa miałem 15 takich zabiegów ! Ale to pomaga zaraz po urazie! Ja to miałem po 1miesiacu i mi to nie pomogło! Te zabiegi miałem w klinice na Borowskiej we Wrocławiu! I oprócz tego mnóstwo badań na błędnik itp.Mogę Ci podac namiar na tego bioenergo ale to We Wrocku. Pozdrawiam
napisał/a: mike016 , 2011-11-04 15:41
Witam,
miałem dokładnie to samo. Mam 23 lata, i będąc na wakacjach w Austrii obudziłem się rano głuchy z lewej strony, a towarzyszyły temu zaburzenia równowagi. To było dokładnie 30 sierpnia, czyli 2 miesiące temu. Dzięki szybkiej reakcji jeszcze tego samego dnia trafiłem do wiedeńskiej kliniki uniwersyteckiej (AKH Wien), podobno największej w Europie, gdzie spędziłem 14 dni. Podawano mi m.in. dożylnie kortyzon (Solu Dacortin) i Trental na poprawienie ukrwienia w uchu środkowym. Przyczyny nagłej głuchoty oficjalnie nie znaleziono - nie byłem w tamtym czasie w stresie, samolotem leciałem ostatni raz w styczniu, nie nurkuję, nie miałem żadnego urazu, nie byłem też na koncercie. Toksykologia ani tomografia (MR) niczego nie wykazały, miałem też robioną punkcję lędźwiową i badanie płynu mózgowo-rdzeniowego pod kątem neuroboreliozy (w 2003 wykryto u mnie boreliozę), co również wykluczono. Wypisano mnie do domu z zaleceniem przyjmowania leków na ukrwienie + wizamin z grupy B przez minimum 3 miesiące. Od tego czasu chodzę też na akupunkturę. Jak narazie zaburzenia równowagi przeszły, jednak w dalszym ciągu mam szumy w lewym uchu. Co do słuchu, wróciły tylko częstotliwości basowe - czyli sytuacja dokładnie jak u demona1972. W Gdańsku byłem z wizytą u prof. Narożnego, który pisał co nieco o hiperbarii, jednak w moim przypadku na terapię w komorze hiperbarycznej było już za późno (50 dni po urazie). Leczenie ma być długotrwałe, jednak nikt nie daje mi szansy na powrót słuchu w lewym uchu.
napisał/a: rebeka0000 , 2011-11-04 16:36
Witam! U mnie jak narazie na dzien 4listopada 2011 r troszke sie zmieniło. Mysle,ze słysze troszke wiecej! AlE moze mi sie zdawac! przestałem chodzic do bioenergoterapeuty i nic nie biore teraz! Mam zamiar zapisac sie prywatnie do jakiegos dobrego lekarza i spytac o mozliwosc zabiegu na to ucho! Przyzwyczaiłem sie juz do tego ubytku,ale bardzo bym chciał tego nie miec! Sa w Polsce 2 kliniki,które robia takie zabiegi! Chce spróbowac czy chociaz sie kwalifikuje na taki zabieg-bo napewno chce jeszcze cos z tym zrobiC! Zdrowia życze!
napisał/a: Roxalana , 2011-11-25 03:13
Po imprezie mialam zatkane uszy. Nastepnego dnia tez. Przez caly tydzien slyszalam echo w lewym uchu. Bylam u kilku lekarzy. Wszyscy mowili , ze mam perfekcyjne wyniki badan, perfekcyjny sluch Nie wiedzieli co sie ze mna dzieje, ale wydali recepty... Zalecili brac sterydy, a mianowicie Encorton . Poczytalam, ze enkorton stosuje sie przy naglej utracie sluchu.... WTF? Nie mialam uszkodzonego sluchu, tylko mi zostal szum uszny . Wiec postanowilam tego nie brac. Udalam sie do centrum sluchu i mowy. Tam zrobilam badania ucha wewnetrznego. Pani dr stwierdzila, iz mam uszkodzone komorki sluchowe... i zalecila betaserc... zobaczymy. Narazie sie dobrze trzymam, drugi tydzien slysze to echo... na razie nie zwariowalam. Po kazdym dzwieku mam odglos w uchu. Nawet od polykania sliny Jesli ktos ma cos podobnego odezwij sieee
napisał/a: Rocksanka , 2012-01-03 08:35
Witam,
mam podobny problem.
W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia ( sylwester 2011/2012 ) byłam na imprezie w klubie. Muzyka dość wymagająca dla uszu, drum&bass i dubstep serwowana prosto z dj'ki. Nieraz gościłam na takich imprezach więc nie miałam żadnych obaw, a już na pewno nie spodziewałam się przywitać Nowy Rok z uszkodzeniem uszu...

Dwa razy w ciągu całej imprezy odczułam ogromną niedogodność słuchu, aż z bólu wwiercającej się 'muzyki' zatkałam sobie uszy.
Pomyślałam jednak 'no nic, głośno jest, normalka'. Nasilenie dźwięku było jednak tak mocne, że nawet krzycząc coś do znajomych z całych sił nikt siebie kompletnie nie słyszał. Po wyjściu z klubu ok. godz 4 nad ranem mój słuch przypominał zamknięcie mnie za szybą lub zanurzenie pod wodą, prawie nic nie słyszałam, dźwięki były niewyraźne, nie mogłam się z nikim dogadać.

Nie przeraziło mnie to wtedy jeszcze tak bardzo, postanowiłam przespać i zapomnieć.
Jednak już po przebudzeniu, następnego dnia było dokładnie tak samo. Zatkanie uszu i okropny, nie do wytrzymania SZUM w uszach.
Wszystkie radia i tv musiały być wyłączone w całym domu bo każdy dźwięk sprawiał mi ból. Dźwięki na wysokości wyższej niż zwyczajna mowa również raniły.

Wieczorem odetkało mi się prawe ucho jednak reszta pozostała bez zmian (tj. szumy w obydwu uszach ). Tego samego dnia ok godz. 20 udałam się na ostry dyżur do szpitala, gdzie laryngolog po podstawowym badaniu słuchu stwierdził NIEDOSŁUCH z nasileniem na lewe ucho. Kazał zgłosić się dnia następnego na badanie audiometrii i w razie 'w' rozpocząć leczenie.

Kolejnej nocy doszło do odetkania się lewego ucha, co przyjęłam z ogromna ulgą i nadzieją, że ''już jest ok'', jednak uporczywy SZUM nadal pozostał i to w dodatku w odbiorze dźwiękowym będąc na pierwszym miejscu. Poza tym odbiór dźwięków przypomina ten z przed urazu, słyszę dobrze, już nie 'przez wodę', głośniejsze, wyższe dźwięki już nie sprawiają aż takiego bólu.

Badanie audiometryczne wykazało niestety UPOŚLEDZENIE narządu słuchu, w obydwu uszach, tzw. OSTRY URAZ SŁUCHU, dźwięki od 3000 do 8000 Hz są po prostu niesłyszalne.

Laryngolog przepisał mi 3 rodzaje leków, w tym sterydowy METYPRED, jeden osłonowy na żołądek oraz lek regulujący ciśnienie w uszach. Kuracja 2 tygodniowa, po tym czasie mam się zgłosić na kontrolę.

Po moim pytaniu, czy 'to może się cofnąć?' usłyszałam, że ''tak, jeśli zacznę brać leki powinnam sama zauważyć poprawę''.
Dziś 3 stycznia, a ja nadal słyszę szum w uszach. Najbardziej ogłupia to, kiedy zostaję sama, w cichym pomieszczeniu.

Mam ogromną nadzieję, że rzeczywiście jest to odwracalne tym bardziej z uwagi na moje pasje i rodzaj obranej ścieżki życiowej.
Uczęszczam do SZKOŁY MUZYCZNEJ, śpiewam, do tej pory miałam zdiagnozowany SŁUCH ABSOLUTNY, aktualnie więc jestem załamana, że JEDNA GŁUPIA IMPREZA byłaby w stanie przekreślić całe moje PLANY ŻYCIOWE.


Pozdrawiam Was wszystkich i dużo zdrowia życzę,
Roksana
napisał/a: rebeka0000 , 2012-01-05 15:57
No to widze,ze ta nagła głuchota lewego ucha coraz czesciej spotyka mlodych ludzi! I pewnie podobnie jak u mnie po alkoholu sie to stało! jest 5 stycznia 2012 ja nadal słysze piszczenie,szumy! Słysze dzwieki jak załoze słuchawki, ale sa one lekkie i bardzo znikome! Zapisałem sie prywatnie do dobrego laryngologa we Wrocławiu w tym miesiącu! I zobaczymy czy istnieje szansa odzyskania słuchu! jak juz pisałem wczesniej we wczesniejszych odpowiedziach są 2 kliniki które operuja takie przypadki,więc chce sie teraz dowiedziec czy mój przypadek kwalifikuje sie na taki zabieg-Daj Boże żeby tak było! A u Ciebie kolezanko jak mi mówili wczesniej ,że jak bym wczesniej udał sie na zabiegi w komorze hiperbarycznej ( od razu po stwierdzeniu tego) To mozliwe ze bym dzisiaj juz lepiej na to ucho słyszał! Bo mi sterydy itp nie pomogły! pozdrawiam i Zdrowia Zycze!
napisał/a: Rocksanka , 2012-01-05 19:48
O, to widzę, że też jesteś z Wrocławia...? :) skoro szukasz tam prywatnego laryngologa, to tak wnioskuję. :)

ja odwiedziłam szpital wojskowy no i tam właśnie się mną zajęli. Piszesz, że sterydy nie pomagają? Ja dziś na nich trzeci dzień, zmniejszona dawka bo strasznie na nich puchłam, nie widzę niestety żadnej poprawy, szumy jak były tak są. :( Do tego dochodzi straszny ból i opuchlizna żołądka, wolałabym już tego świństwa nie brać... ;/

gdzie jest ta komora hiperbaryczna? czytałam coś o tym na innych forach, ale generalnie lekarz mi nic nie napomknął...
napisał/a: zorax , 2012-01-06 00:08
Witam,
widzę wszyscy szukają pomocy. Nie będę się rozpisywał za bardzo o moim przypadku, tylko w skrócie najistotniejsze fakty, może co to wniesie do dyskusji.

Dzień 0 [noc z 23 na 24 grudnia 2011]:
Obudziłem sie nagle w nocy i poczułem "pykniecie" w uchu i efekt zatkanego ucha oraz towarzyszące temu objawy jak szumy piski, brak jakiegokolwiek bólu.

Dzień 3
Trafiam prywatnie do laryngologa, podstawowe badanie wziernikiem ucha oraz nosa. Brak badani słuchu - jest to jedyny możliwy sposób zdiagnozowania choroby, gdyż dochodzi do niedokrwienia ucha wewnętrznego a nie zewnętrznego. Można to zbadać nawet takim urządzeniem z wyglądu przypominające stroik do gitary, kawałek pętu w kształcie "U". Szumy i piski cały czas występują.

Dzień 4
Kolejna wizyta u laryngologa. Diagnoza w 3 min - Nagła głuchota idiopatyczna ucha lewego. Natychmiastowe skierowanie na hospitalizacje. Okolo godziny 22 podanie pierwszego leku - kroplówka.

Dzień 7
Do tego dnia otrzymywałem po 3 kroplowki dzienie. Jedne lek zostal dzisaj podany po raz ostatni. Od nastepnego dnia tylko dwie kroplówki. Leczenie mialo trwac jeszcze 2 dni. delikatna popraw z efektem zatkanego ucha, nadal występują szumy i piski. Badanie audiogramem - wykazuje poprawę, której teoretycznie nie czuję z powodu szumów, które przeszkadzają pracować zdrowemu uchu.

Dzień 9
Dziś miało zakończyć się hospitalizacja. Nie została jednak przerwana. Nadal kroplówki, szumy lekko ustają, piski pojawiają się dość rzadko i nie tak mocno.

Dzień 11
Leczenie trwa bez zmian w szpitalu. Dochodzi leczenie czystym tlenem w komorze hiperbarycznej. Efekt prawie natychmiastowy. Szumy mocno zanikają pojawiają sie pierwsze dźwięki.

Dzień 12
To dziś pisze ten tekst. Jestem po drugiej komorze z 15. Szumy prawie w ogóle zaniknęły, brak pisków, jest za to efekt tak jak na kacu lub po mocnym uderzeniu w głowę jakby taki dzwon nie wiem jak to opisać. Co raz więcej dźwięków słychać lecz są bardzo daleko i nie ma pełnej skali.


Jeżeli chcecie mogę opisywać dalej jakie są efekty komory, osobiście nic nie znalazłem a wiem, że to interesujące. Z tego co się naczytałem o całym tym schorzeniu to mogę powiedzieć tyle, że najistotniejszy jest czas. Problem polega na niedokrwieniu ucha wewnętrznego co powoduje obumieranie komórek słuchowych w rezultacie nerwu słuchu. Im szybciej poda się leki w tym steryd tym szybciej wróci krążenie i organizm zacznie się naprawiać. Im później tym więcej obumiera komórek, które maja nikłe szanse się zregenerować. Komora jest tu o tyle pomocna, iż w zwiększonym ciśnieniu tlen ma dużo prostsza drogę do dotarcia do komórek [on jest potrzebny przy regeneracji], zwłaszcza jak się pakuje w pacjenta natężenie 100% czyli czysty tlen a nie 21% jak jest w powietrzu. Istotnym aspektem tego wszystkiego jest tez wiek, czyli zdolności regeneracyjne organizmu. Ja mam lat 30.

Co do komór w takim przypadku jak pójdziecie z audiogramem ze szpitala przyjmują od reki - tak jest bynajmniej w Gdyni.

Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia