POLECAMY

Kłujący ból z tyłu głowy

napisał/a: pawel0222, 2008-08-26 13:45
Mam bardzo dziwny ból głowy trwający już 5 tygodni. Jest to ból pulsujący po prawej stronie z tyłu głowy, słaby i kłujący, ale jednak mnie niepokoi. Czasami nawet towarzyszy temu senność. Co to moze być? Czasami obawiam się najgorszego :/ Proszę o rady!
napisał/a: kayahh, 2008-09-03 20:17
możliwe ze masz zbyt wysokie ciśnienie krwi i dlatego Cię boli głowa ale nie lekcewarz tego i wybierz sie do lekarza pozdrawiam:)
napisał/a: zuzkaaaa98, 2008-09-14 20:36
Mam pytanie ostatnio boli mnie bardzo czesto głowa szczegolnie z 2 stron czuje zmeczenie i mam tez inne objawy ale nie wiem czy maja cos wspolnego z tymi bolami prosze o odpowiedz
napisał/a: koranka88@op.pl, 2008-11-08 14:25
Witam, mój problem zaczął się póltora miesiaca temu, z powodu niezdania egzaminu strasznie się zestresowałam (czulam jakby swiat mi się zawalil), zaczela mnie po tym boleć głowa, nie był to typowy ból-nie był tak silny aby brac leki przeciwbolowe(raz wzielam ibuprom ale i tak nie pomógł), było to uczucie jakbym spadła ze schodów i potłukła głowe, uczucie senności, ospałości, często zdarzało się ze czulam ze cos mnie „kluje” w glowie a potem czulam jakby „prad” rozchodzil mi się od tego uklucia w inne czesci glowy. Po 3 tyg liczba tych ukluc zmalala, teraz cos mnie zakluje raz na 2,3godziny. Ale do tego dochodzi uczucie ciągłego zmeczania, caly czas chce mi się spac, ale po spaniu ok13godzin czuje ze i tak już nie zasne. Gdy przelykam sline czuje chrupanie w gardle-krtani i jakby mi się tam wszystko przesuwalo, a gdy nachylam glowe do przodu i chce dotknąć broda dekoltu czuje lekkie chrupanie kosci (ale nic nie boli i dotykam). Boli mnie troche szyja i czuje tez ból pod pachami (ale internista nie wyczul powiekszonych węzłów chłonnych) Do tego boje się ze jest mi cos powaznego, ze umre, placze z tego powodu i nie mogę przestac o tym myśleć. lekarze nie wiedza czemu boli mnie glowa i jestem ospala, morfologia -ok., ob.-27, mam niewielka nadżerke, cytologia grupa II, TSH 4.020., u okulisty zmian na dnie oka brak – czy ktos ma podobny problem i objawy jak ja? Bardzo proszę o kontakt tu lub na maila: koranka88@op.pl
napisał/a: Wenus7, 2008-11-10 14:35
koranka88@op.pl napisal(a):Witam, mój problem zaczął się póltora miesiaca temu, z powodu niezdania egzaminu strasznie się zestresowałam (czulam jakby swiat mi się zawalil), zaczela mnie po tym boleć głowa, nie był to typowy ból-nie był tak silny aby brac leki przeciwbolowe(raz wzielam ibuprom ale i tak nie pomógł), było to uczucie jakbym spadła ze schodów i potłukła głowe, uczucie senności, ospałości, często zdarzało się ze czulam ze cos mnie „kluje” w glowie a potem czulam jakby „prad” rozchodzil mi się od tego uklucia w inne czesci glowy. Po 3 tyg liczba tych ukluc zmalala, teraz cos mnie zakluje raz na 2,3godziny. Ale do tego dochodzi uczucie ciągłego zmeczania, caly czas chce mi się spac, ale po spaniu ok13godzin czuje ze i tak już nie zasne. Gdy przelykam sline czuje chrupanie w gardle-krtani i jakby mi się tam wszystko przesuwalo, a gdy nachylam glowe do przodu i chce dotknąć broda dekoltu czuje lekkie chrupanie kosci (ale nic nie boli i dotykam). Boli mnie troche szyja i czuje tez ból pod pachami (ale internista nie wyczul powiekszonych węzłów chłonnych) Do tego boje się ze jest mi cos powaznego, ze umre, placze z tego powodu i nie mogę przestac o tym myśleć. lekarze nie wiedza czemu boli mnie glowa i jestem ospala, morfologia -ok., ob.-27, mam niewielka nadżerke, cytologia grupa II, TSH 4.020., u okulisty zmian na dnie oka brak – czy ktos ma podobny problem i objawy jak ja? Bardzo proszę o kontakt tu lub na maila: koranka88@op.pl

Koranko,
ja od wielu lat borykałam się z różnym nasileniem z podobnymi bólami. I dopiero zupełnie niedawno udało mi się ten problem zdiagnozować.
Głównym spracą zamieszania jest oczywiście stres. On powoduje, że mimowolnie, najczęściej podczas snu zaciskasz szczękę,może zgrzytasz zębami, napinasz ten inne mięsnie to powoduje ogólne wyczerpanie organizmu i bóle o których piszesz.
Rozwiązaniem łagodzącym objawy jest zakładanie specjalnej szyny na zęby (na noc, do wykonania u protetyka). Poza tym zalecane są wszelkie dostępne metody ... relaksacyjne
Takze głowa do góry!!! Można z tym żyć. Uwierz mi, bo wiem co mówię.
pozdrawiam!!!!
napisał/a: koranka88@op.pl, 2009-02-28 13:20
rzeczywiscie postawilam na stres, ale bardzo martwi mnie to ze troche "stracilam swiadomosc" non stop chce mi sie spac, czuje jak pod lekkim wplywem alkoholu, nie moge zapamietac tego co czytam do egzaminu, spie po 12 godzin i nic..://
napisał/a: damian-gda, 2010-08-29 08:56
Aby nie zakładać nowego tematu napiszę tutaj.
Od wczoraj (po serii treningowej - bieżnia + pompki, od pompek prawdopodobnie się to zaczęło) prześladuje mnie pulsujący (z reguły przyćmiony, lecz niekiedy przychodzą chwilowe nasilenia) ból głowy w części potylicznej. Wczoraj bolała mnie jeszcze cała sekcja z tyłu, dzisiaj ból atakuje już jedynie lewą stronę.
Szczegóły jak to się zaczęło: podobnego zjawiska doświadczyłem już parę razy, tj. po zrobieniu 3 serii standardowych pompek, na sam koniec, kiedy to człowiek najbardziej się spina, bo już ledwo może się podnieść poczułem nagły i bardzo silny pulsujący ból w całej tylnej części głowy. Kiedyś gdy takie coś nastąpiło wystarczyło, że chwilę odpocznę, spokojnie pooddycham i problem mijał. Wczoraj jednak nie było tak różowo. Głowa dosyć mocno bolała mnie przez większość dnia. Pierwsza moja myśl - nadciśnienie (moja mam też na to cierpi, ojciec ma z kolei za niskie). Zmierzyłem je więc (ciśnieniomierzem nadgarstkowym) i się dosyć zdziwiłem, bowiem wykazało, że mam za niskie (ok. 90/60, tętno 50-60). Wypiłem zieloną herbatę, sprawa się poprawiła (110/80). Poszedłem spać z myślą, że do jutra przejdzie. Dzisiaj się budzę, a ból dalej mi towarzyszy, lecz teraz tylko z lewej strony potylicy. Zmierzyłem ponownie ciśnienie i znów było za niskie, ale to pewnie głównie dlatego, że ledwo co wstałem.
Nie mam pojęcia co może być przyczyną, ale jako człowiek nauki biorę pod uwagę wszystkie możliwości (zakrzep, rozwijający się guz zwiększający ciśnienie wewnątrzczaszkowe). Od kilku tygodni zacząłem biegać (średnio po 3-4 km dziennie, lekkim truchtem przeplatanym momentami sprintem). Oczywiście przeprowadzam odpowiednio rozgrzewkę. Do tego (nie wiem czy ma to jakiś związek w sumie) ostatnimi czasy można powiedzieć, że zrobiłem sobie przerwę od marihuany, którą to zwykłem palić średnio co drugi dzień, niekiedy codziennie.
Oczywiście wybieram się do lekarza, jednak jutro mam iść do pracy i nie wiem w sumie czy iść tam, czy prosto do lekarza.
Bardzo proszę o jakieś porady/sugestie/pomysły

Pozdrawiam, Damian