POLECAMY

Guz mózgu

napisał/a: lokki2 , 2012-09-05 15:37
Wynik badania histopatologicznego - astrocytoma fibrillare /WHO grade . Potwierdzony zarówno po pierwszej jak i drugiej operacji.
napisał/a: lokki2 , 2013-04-04 10:52
Witam wszystkich
W dniu 10.04.2013 r mąż ma jechać do Bydgoszczy na 3 operację usunięcia guza mózgu. Ostatnie wyniki rezonansu wykazały wzrost guza /o 5 mm /. Tak więc zdecydował się na operację.Ostatnio czuje się gorzej,jest słabszy,boli go głowa. Mam nadzieję, że i ta operacja odbędzie się bez powikłań.Proszę pomódlcie się za niego,za powodzenie w tej operacji.
napisał/a: Izabela841 , 2013-04-10 14:55
lokki,Kochana...Twój mąż jest już w szpitalu,myślę o Was od rana i wysyłam Wam moje Anioły!!! Trzymajcie się dzielnie-będzie dobrze! Lokki pisz na bieżąco,dobrze?
ściskam Was
napisał/a: Pudelek00 , 2013-04-18 17:08
Witaj,

Czekam na wieści od Was. Napisz jak z mężem.
Trzymam za niego kciuki!
napisał/a: lokki2 , 2013-04-20 14:00
Witam serdecznie
Mąż 12.04.2013r miał przeprowadzoną 3 operację usunięcia guza mózgu / WHO II /.Operacja była przeprowadzona w Bydgoszczy i ponownie operował dr Furtak.Wszystko przebiegło bez powikłań,mąż po 6 dniach od operacji został wypisany do domu w stanie bardzo dobrym!! Doktor mówił że wyciął bardzo duzo z tego guza - a reszta nadaje sie na radioterapię. Troche mnie to dziwi ,bo po poprzednich operacjach zawsze mówił ,że ten guz jest nieczuły na radioterapie. Czy teraz coś sie zmieniło? Czy po prostu reszty nie da się już wyciąć ze względu na lokalizacje i dlatego teraz ma byc radioterapia? Do onkologa w Gd. jestesmy umówieni na 09.05 , natomiast na kwalifikacje na Gamma Kinfe w Warszawie dopiero na 17.07. Nie wiem czy to nie za póżno? Ta resztka guza co została podobno jest bardzo mała i dlatego mam nadziję że bedzie sie nadawać na Gamma Kinfe. A jeżeli nie - to prosze poradźcie co dalej robić. Czy możecie polecić jakis dobry ośrodek radioterapii? Nie znam się za bardzo na tym ,a wiem że są lepsze i gorsze ośrodki. Prosze o radę.
Dziękuję za wsparcie przed zabiegiem.
napisał/a: Izabela841 , 2013-04-20 14:48
Lokki!!!!!!!!!!!!!!
Tak się cieszę,że wszystko u Was dobrze!!!!!!!!!
Oby tak dalej!!!!!!!
ściskam mocno,jeśli pozwolisz,to męża też :)
napisał/a: Pastinka , 2013-05-11 12:22
takie dobre informacje zawsze nastrajają pozytywnie:)
Gratuluję i ja
napisał/a: lokki2 , 2013-06-11 09:45
Mąż zaczął wczoraj /10/06/2013r / radioterapię. Naświetlenia ma mieć przez 30 dni. Wczoraj jego Pani onkolog powiedziała że średnia przezywalnośc z takim guzem jak on ma to 5 lat ! Mąz choruje 3,5 roku - jak coś takiego można powiedziec pacjentowi ? I to w dniu rozpoczęcia radioterapii!! Mąz jest załamany, stwierdziła że dużo mu życia nie pozostało i sie poddał. A do tej pory przeszedł 3 udane operacje i nie był tak załamany jak po rozmowie z ta babą!! Powiedziaiała że po radioterapi nasila sie wszystkie złe objawy / czyli zaburzenia pamięci, afazja mowy ,sennośc ,zmęczenie / - i te objawy moga nie minąć całkowiecie. Ponadto radioterapia nie znaszczy guza tylko opóźni wystapienia wzowy i zahamuje wzrost guza.
Mam pytanie. Czy znacie kogoś kto ma astrocytoma fibrylare II , przeszedł radioterapię i żyje dłużej niż 5 lat? Chicłabym udowodnić mężowi że to możliwe, że sa tacy ludzie. Prosze odezwijcie się w tej sprawie.
napisał/a: MichałZ , 2013-06-12 12:33
W jakiej lokalizacji znajduje się guz? Tu niestety nie stopień złośliwości decyduje o smiertelności, a tendencja do odrostów i wyczerpanie możliwości resekcji. Zajęcie ważnych życiowo obszarów mózgowia rokuje źle.
Proszę o więcej informacji.
napisał/a: lokki2 , 2013-06-12 18:04
Guz jest w lewym płacie skroniowym na zakręcie hipokampa. To co z niego zostało po 3 operacji nie da się już usunąć operacyjnie - dlatego lekarze zdecydowali sie na 30 naświetleń przyspieszaczem liniowym. Zastanawim sie tylko dlaczego wczesniej mówili że ten guz jest nieczuły na radioterapie - a teraz mimo wszystko skierowali go na naświetlania. Boje się aby nie było tak że te naświetlania tylko mu zaszkodzą ,a nie pomogą. Może lepiej by było ich nie robić i tylko obserwować guza?
napisał/a: annak51 , 2014-02-04 22:56
Witam. Od pewnego czasu zaczęłam śldzic szukać wszelkich informacji na temat guza mózgu.
Nie jest mi to obcy temat ponieważ moja mama miała przerzuty do mózgu. Ognisko znajdowało sie w płucach a przerzut był rozsiany. Od momentu diagnozy do śmierci upłynęło 6 miesiecy;( radioterapia paliatywna uważam ze w tym przypadku przedłużyła tylko cierpienia.
Po 4 latach kiedy juz pogodziłam sie ze śmiercią mamy, dowiedziałam sie ze bliska mi osoba moja teściowa ma najprawdopodobniej przerzut (nie znaleziono póki co ogniska) do mózgu.Zaczęło sie od lekkiego niedowładu lewej strony. Trafila na obserwacje zrobiono KT i MR . W rm. napisane jest ze guz składa sie z kilku przylegających do siebie guzk.owa częśc wykazuje cechy rozpadu. Nie wiem co to moze oznaczać???Dla nas nie do pojęcia ze osoba w wieku 55 lat całkowicie aktywna zawodowo jak i w życiu prywatnym, przebojowa nosi w sobie takie paskudztwo. Czekaja ja kolejne badania mam nadzieje ze wszystko zakończy sie dobrze. Chociaż boje sie najgorszego.
Droga looki2 czytałam z uwaga wszystkie Twoje posty. Podziwiam cierpliwość i wytrwałość.
napisał/a: kubabudi , 2014-02-26 18:09
Witam, moja mama 3 lata temu miala zawroty glowy, bol glowy i zostala skierowana do szpitala gdzie zrobiono jej tomografie ( nie jestesmy w PL ) no i okazalo sie ze cos wyszlo, skierowano ja na MRI gdzie wyszedl guzek, 1.7 cm z prawej stony czaszki ( jest nad prawym uchem, nie dotyka mozgu ) i lekarze powiedzieli ze nie beda raczej z tym nic robic bo to raczej nie wymaga zadnej interwencji.. No i co 6 miesiecy miala wizyty i wszystko ok.. ale teraz miala w listopadzie robiony drugi tomograf na ktorym wyszlo ze guzek sie powiekszyl o 0.5 cm przez ostatnie 3 lata.. no i mama sie troche zalamala.. wszystko przez ta lekarke ktora tak to powiedziala.
Teraz tak, guzek ma 2.1 cm teraz, nie ma zadnych objawow, troche pogorszyl jej sie wzrok ale to u nas kazdego dotyka, i tylko do czytania, powiedzcie mi, czy to dzieje sie cos zlego? jak to moze byc w przyszlosci? Lekarze powiedzieli ze to nie jest rak z pewnoscia, i ze skieruja ja juz 2 raz do chirurga ale pewnie nic z tym robic nie beda.
A co Wy o tym sadzicie?
Pisze tutaj bo nie jestem w PL i nie mamy lekarzy po PL a boje sie ze cos moglem zle zrozumiec. Licze na szybkie odpowiedzi i kazdemu dziekuje.