Dziwne zawroty głowy, bóle kl. piersiowej i nagłe chudnięcie

napisał/a: nwd881 , 2009-07-20 21:00
Witam,
przeszukałam kilka tematów, lecz nie znalazłam takiego, który odpowiadałby moim dziwnym objawom.
Zacznę może od tego, że zawsze byłam szczupła, przez większość życia mam niedowagę, jednak od grudnia do stycznia schudłam całe 5kg, co chyba nie jest normalne w miesiąc czasu. Do dziś waga się utrzymuje (przy wzroście 164cm, ważę dziś 44kg, mam 21 lat).
Nasiliły mi się też dziwne zawroty głowy, które zaczęły się jakieś 3-4 lata temu. Z tym, że wtedy miałam je bardzo rzadko, wręcz wcale. Po pierwszym takim objawie minął jakiś rok i potem zdarzało się coraz częściej (średnio 1x na pół roku). Jednak ostatnio, w przeciągu 3 mies. zawroty głowy powróciły i się powtarzają. Polega to na tym, że nie wiedzieć czemu nagle robi mi się ciemno przed oczami, po czym powoli pojawia mi się obraz, "głuchnę" na kilka minut i zalewają mnie zimne poty... Czuję wtedy, jakbym miała zaraz zemdleć, jednak nigdy nie zemdlałam. Gdy siadam w takiej sytuacji w bezruchu, to objawy po chwili ustępują i jest z powrotem tak, jak było.
I kolejny objaw, który mnie niepokoi... Bóle klatki piersiowej. Jest to ból przeważnie kujący, czasem jakby "uciskowy", co nieraz nie daje mi się ruszyć przez godzinę, lub kilka. Ból ma różne nasilenia i w różnym czasie ustępuje. Umiejscowiony dokładnie najczęściej po lewej stronie klatki piersiowej, tuż pod żebrami, czasem jednak boli mnie tak w połączeniu z takim samym bólem w okolicy mostka.
Z tą dolegliwością byłam kiedyś u lekarza, ale... powiedział mi, że cyt.: "Nie może pani tam nic boleć, ponieważ tam... nic po prostu nie ma, więc ja nie wiem co panią tam boli". Żadnych badań mi nie zlecono, ani nic, więc męczę się tak już z tym kilka lat, ale ostatnio mam to coraz częściej, więc tym razem postanowiłam napisać najpierw tutaj, zanim udam się do lekarza. Dodam, że nie pomagają na to żadne środki przeciwbólowe, gdyż ból ustępuje sam po jakimś czasie (od 30 min do kilku godzin).
Poza tym czuję się dobrze, nie mam innych objawów, nawet najmniejszych, tylko te. I te, które opisałam nigdy nie wystąpiły jednocześnie, co najwyżej kilka dni po sobie.
Jednak ciekawa jestem czy te objawy się łączą w "jedno" czy to coś zupełnie niezależnego od siebie.
I do jakiego lekarza powinnam się udać??

Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź.
Pozdrawiam.
napisał/a: dimedicus , 2009-07-21 06:06
Na początek lek.Ogólny,który powinien skierować na badania krwi,moczu,kał na pasożyty,usg.na podstawie tych badań mozna będzie zdecydować jakim kierunku ukierunkować badania i ew.do jakiego lekarza skierować.Objawy wskazują na niedożywienie(a tu nic nie piszesz jak się żywisz,jak wyglądają twoje posiłki i jaką dietę stosujesz)Więc może kilka słów o tym
napisał/a: nwd881 , 2009-07-21 11:42
Dziękuję za odpowiedź.
Odżywiam się zgodnie z zaleceniami lekarza (od kilku ładnych lat), tzn. dieta wysokokaloryczna. I nie widać tego po mnie, ale jem naprawdę dużo w co niestety trudno uwierzyć, patrząc na moją wagę...
Tym bardziej chudnięcie jest dla mnie dziwne, że schudłam 5kg w ledwie miesiąc (grudzień-styczeń). Moja waga powinna wynosić nieco ponad 50kg, zawsze ważyłam jednak ok.49kg, teraz ważę 44kg i od kiedy schudłam tak gwałtownie, waga ta utrzymuje się do dziś.

P.S. Odnośnie bóli w klatce piersiowej... Zapomniałam dopisać, że niedawno miałam wykonywane rtg klatki piersiowej (w celu wyrobienia książeczki sanepidowskiej), po którym bez żadnych przeciwwskazań mogę wykonywać pracę fizyczną. Nie stwierdzono u mnie żadnych nieprawidłowości, więc ten ból nie jest chyba związany z sercem (choć umiejscowiony jest najczęściej w okolicy serca, lewej str. przepony).
Kilka razy (wprawdzie już jakiś czas temu) miałam też robione badania krwi, po których lekarz powiedział mi jedynie, że powinnam się cieszyć, bo jestem zdrowa jak ryba, a to, że nie mogę przytyć jest spowodowane jedynie bardzo szybką przemianą materii i nic się z tym nie da zrobić. Tylko, że wtedy ważyłam jeszcze 49kg, a teraz 5kg mniej.

I mam jeszcze pytanie... Czy mogą to być objawy jakiejś poważniejszej choroby, np. anemii?? Moja mama miała anemię, a doszły mnie słuchy, że jest to choroba w pewien sposób dziedziczna...??

Pozdrawiam.
napisał/a: dimedicus , 2009-07-21 16:39
Zrób badania krwi oraz kału na pasożyty.Anemia może mieć podłoże genetyczne.
napisał/a: nwd881 , 2009-07-21 21:07
Dziękuję za radę.

Pozdrawiam.
napisał/a: iwonicz , 2009-07-31 15:09
Witam serdecznie! Stwierdzono u mnie gliste ludzka. Mam suchy kaszel, schudlam...Wiele sie tez naczytalam o roznych umiejscowieniach robala jak np. watroba, mozg...Czy biorac leki moge byc pewna ze zostana one usuniete z calego organizmu? Czy nie powinnam np. zrobic przeswietlenia pluc? Pozdr i z gory dziekuje!
napisał/a: mnoika , 2009-08-07 12:41
Do nwd 88, musisz pójść do gastrologa, miałam identyczne objawy, jak Ty, od czasu do czasu zimne poty, czarno przed oczami do omdlenia itd...zawroty głowy do dziś mi się zdarzają, bóle w okolicach mostka, to po prostu moze być reflux żołądka, a objawy zatrucia, powiedział mi lekarz, że to moga byc zatrucia kwasami żołądkowymi....pozdrawiam:)))
napisał/a: mnoika , 2009-08-07 12:43
nwd88 napisal(a):Witam,
przeszukałam kilka tematów, lecz nie znalazłam takiego, który odpowiadałby moim dziwnym objawom.
Zacznę może od tego, że zawsze byłam szczupła, przez większość życia mam niedowagę, jednak od grudnia do stycznia schudłam całe 5kg, co chyba nie jest normalne w miesiąc czasu. Do dziś waga się utrzymuje (przy wzroście 164cm, ważę dziś 44kg, mam 21 lat).
Nasiliły mi się też dziwne zawroty głowy, które zaczęły się jakieś 3-4 lata temu. Z tym, że wtedy miałam je bardzo rzadko, wręcz wcale. Po pierwszym takim objawie minął jakiś rok i potem zdarzało się coraz częściej (średnio 1x na pół roku). Jednak ostatnio, w przeciągu 3 mies. zawroty głowy powróciły i się powtarzają. Polega to na tym, że nie wiedzieć czemu nagle robi mi się ciemno przed oczami, po czym powoli pojawia mi się obraz, "głuchnę" na kilka minut i zalewają mnie zimne poty... Czuję wtedy, jakbym miała zaraz zemdleć, jednak nigdy nie zemdlałam. Gdy siadam w takiej sytuacji w bezruchu, to objawy po chwili ustępują i jest z powrotem tak, jak było.
I kolejny objaw, który mnie niepokoi... Bóle klatki piersiowej. Jest to ból przeważnie kujący, czasem jakby "uciskowy", co nieraz nie daje mi się ruszyć przez godzinę, lub kilka. Ból ma różne nasilenia i w różnym czasie ustępuje. Umiejscowiony dokładnie najczęściej po lewej stronie klatki piersiowej, tuż pod żebrami, czasem jednak boli mnie tak w połączeniu z takim samym bólem w okolicy mostka.


Z tą dolegliwością byłam kiedyś u lekarza, ale... powiedział mi, że cyt.: "Nie może pani tam nic boleć, ponieważ tam... nic po prostu nie ma, więc ja nie wiem co panią tam boli". Żadnych badań mi nie zlecono, ani nic, więc męczę się tak już z tym kilka lat, ale ostatnio mam to coraz częściej, więc tym razem postanowiłam napisać najpierw tutaj, zanim udam się do lekarza. Dodam, że nie pomagają na to żadne środki przeciwbólowe, gdyż ból ustępuje sam po jakimś czasie (od 30 min do kilku godzin).
Poza tym czuję się dobrze, nie mam innych objawów, nawet najmniejszych, tylko te. I te, które opisałam nigdy nie wystąpiły jednocześnie, co najwyżej kilka dni po sobie.
Jednak ciekawa jestem czy te objawy się łączą w "jedno" czy to coś zupełnie niezależnego od siebie.
I do jakiego lekarza powinnam się udać??

Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź.
Pozdrawiam.

odpowiedziałam Ci ponizej, powyżej??? pozdarwiam