POLECAMY

duży wysiłek, a ryzyko odklejenia siatkówki

napisał/a: daro_zory , 2008-01-31 17:10
Witam! Zaczęło się od tego, że poszedłem do szkolnej higienistki oddać bilans. W rubryce "Grupa na zajęciach w-f" zaznaczone było "B". Wyjaśniła, że mogę być "zwolniony" z wszystkich "cięższych" ćwiczeń wysiłkowych. Po krótkiej rozmowie wynikło, że ze względu na dużą wadę wzroku (około -5, -6 dioptri) nie powinienem wykonywać czynności, które wymagają użycia siły, bo może mi się odkleić siatkówka. Chciałem się dowiedzieć jakie czyności/sytuacje mogą spowodować odklejenie się siatkówki oraz czy jeśli siatkówka się odklei, można ją "przykleić". Jest to dla mnie ważne, bo bardzo lubię uprawiać wszelkiego rodzaju sporty, a zwłaszcza: intensywna jazda na rowerze, pływanie, bieganie, siłownia. Zdarza się również, że muszę przejąć obowiązki gospodarza domu - czasem trzeba coś wywiercić lub podczas remontu przenieść meble, a wiadomo, że te czynności wymagają użycia większej siły. Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam...
napisał/a: sunsette , 2008-02-20 21:44
Mam -7 dioptrii i operację za sobą. Miałam odklejoną siatkówkę, właśnie prawdopodobnie w wyniku wysiłku - niestety wcześniej żaden lekarz mnie nie uczulał na to, że nie wolno mi dźwigać. Przy takiej wadzie wzroku siatkówka jest rozciągnięta i przez to bardziej narażona na odwarstwienie. Możliwe są też zwyrodnienia powodujące dziury w siatkówce - też mnie to nie ominęło niestety. Wysiłek fizyczny stwarza niebezpieczeństwo odklejenia się siatkówki, nie należy robić niczego, co odczuwamy jako wysiłek - dotyczy to prac fizycznych związanych z podnoszeniem ciężarów, ciągnięciem, pchaniem czegoś ciężkiego, szarpaniem. Trzeba też uważac ze sportem - na pewno musisz zrezygnować z siłowni, na rowerze można jeździć, ale raczej po równym, bieganie odpada. Pływanie jest ok - byleby nie przesadzać z dystansem. Odradzam podnoszenie mebli!
Siatkówkę można przykleić ( u mnie była to 2godzinna operacja w pełnej narkozie) ale zawsze jest ryzyko, że odklei się ponownie, a jeśli odklei się w obrebie plamki żółtej - grozi to utratą wzroku!
napisał/a: bohater , 2008-02-21 17:19
Ja też byłam na bilansie i lekarz zaznaczył mi Bk i co to znaczy?? czy lepiej nosić okulary czy soczewki??
napisał/a: daro_zory , 2008-03-03 22:46
Jakie były objawy odklejenia się siatkówki, tzn. co się działo kiedy siatkówka się odkleiła ??
napisał/a: sasquatch1988 , 2008-03-06 18:56
Witam.
Mam wade w okolicach -6/-7. Również ostatanio się dowiedziałem o ryzyku odklejenia siatkówki i szczerze mówiąc troszke się przestraszyłem.
Mam kłopot z nadwagą i chciałbym coś z tym zrobić, jednak boje się zacząć czegokolwiek ćwiczyć z racji na możliwość utraty wzroku. Mógłby mi ktoś doradzić jakie sporty moge uprawiać bez ryzyka oślepięcia?
napisał/a: sunsette , 2008-03-27 19:53
Ja nie miałam jakichś szczególnych objawów. Dopiero, kiedy przypadkowo obejrzałam w tv program medyczny i pokazano badanie pola widzenia, zaczełam sobie tak porównywać jak widzę prawym i lewym okiem i wyszło mi, że z prawym jest coś nie tak - jakieś zacienienie od skroni, przy normalnym patrzeniu nie zwracałam na to uwagi. Potem doszły refleksy świetlne, kiedy zamykałam oko, czasem pojawiała mi się plama światła, taka zanikająca. I w końcu takie uczucie, jakby się coś marszczyło w rogu oka - pofalowany obraz - ale widoczny tylko przy ostrym świetle i określonym sposobie patrzenia ( ostro w górę i w bok). Na kontroli okazało się, że siatkówka jest częściowo odwarstwiona - jeśli cała by się odkleiła, to po prostu się nie widzi...
Oprócz tego miałam dziury w tej siatkówce, teraz okazuje się, że mam m.in. zwyrodnienia kraciaste siatkówki (zdarza się przy dużej krótkowzroczności), te zwyrodnienia powodują robienie się dziur - czyli takich przetarć siatkówki, co może doprowadzić do jej odklejenia.
Kiedy jest się zagrożonym odwarstwieniem siatkówki, trzeba naprawdę uważać z wysiłkiem fizycznym. Można sobie ćwiczyć - ale raczej lekka gimastyka, a nie sport wysiłkowy. Najbezpieczniejsze jest chyba pływanie. Nie wolno dźwigać!!!
napisał/a: krzysiekk2 , 2011-09-15 23:41
sunsette napisal(a): Najbezpieczniejsze jest chyba pływanie. Nie wolno dźwigać!!!


Przestrzegam przed wysiłkiem na basenie. O dźwiganiu, siłowni itd. wiedziałem, ale na basenie się zapomniałem i mam za swoje.
Jestem po jednym zabiegu laserowania siatkówek w obu oczach i nawet po zabiegu długo nie było dobrze. Zaczęły się lekko nadrywać od dołu (zabieg był od góry). Jakoś się to unormowało po kilku latach (wizyty kontrolne) i niedawno postanowiłem sobie pochodzić na basen. Póki nie pływałem za dużo, było ok. Jednak pewnego dnia chciałem sprawdzić na ile mnie stać. Wyszedłem z wody baardzo "ciężki" i z uczuciem jakby mdłości. Od tamtej pory ( 2 tygodnie) jest gorzej z błyskami w oczach i teraz okulista telefonicznie radził, bym obserwował sytuację (większa ilość "muszek", większe błyski). Jakby się pogorszyło, to trzeba iść na kontrolę. Oby nie było konieczne ponowne laserowanie, bo mam ponoć delikatną/cienką tą siatkówkę i nie wskazane są częste zabiegi. Teraz zabieg musiałbym ponadto robić już w ramach NFZ, a coś nie bardzo mam zaufanie do darmowego leczenia. Poza tym co okulista, to inne zdanie co do werdyktu, czy robić czy nie, a ten do którego chodziłem (ma porównanie jak było) leczy tylko prywatnie.Więc jestem w trudnej sytuacji. Może przy okazji ktoś doradzi gdzie w Warszawie w ramach NFZ robią dobrze laserowanie?
Oraz gdzie są dobrzy okuliści do diagnozy odnośnie siatkówek?
Natomiast ćwiczenia ruchowe (nie wysiłkowe) robię, bo muszę (mam za mało ruchu i problemy z tego powodu).
Unikam natomiast ćwiczeń ze schylaniem, a stanie na głowie, to już chyba wiadomo (niedozwolone!!).
Aha ja bym na basenie też uważał z nurkowaniem (ciśnienie, bezdech).

P.S. Pora na wieczorne ćwiczenia. Pozdrawiam
napisał/a: Krzysiek1995 , 2011-09-16 11:46
Tez mam dość sporą wadę (-5,5) i okulista nie zabrania mi wysiłku, trenuję kosza, jeżdżę na rowerze , pływam. Pewnie to zależy od okulisty i indywidualnych warunków pacjenta. Jedyne zastrzeżenie które usłyszałem to intensywna siłownia - ale akurat to mnie nie bawi. Poza tym myślę, że do uzyskania właściwej opinii trzeba odwiedzić dwóch trzech lekarzy i wypytać szczegółowo, a potem wyciągnąć wnioski.
napisał/a: krzysiekk2 , 2011-09-16 20:04
Krzysiek1995 napisal(a):Tez mam dość sporą wadę (-5,5) i okulista nie zabrania mi wysiłku, trenuję kosza, jeżdżę na rowerze , pływam. Pewnie to zależy od okulisty i indywidualnych warunków pacjenta. Jedyne zastrzeżenie które usłyszałem to intensywna siłownia - ale akurat to mnie nie bawi. Poza tym myślę, że do uzyskania właściwej opinii trzeba odwiedzić dwóch trzech lekarzy i wypytać szczegółowo, a potem wyciągnąć wnioski.


Też myślę, że to sprawa bardzo indywidualna.
Przy badaniu dna oka dobry okulista może określić jak gruba jest siatkówka i
jak zaawansowany jest proces jej degeneracji. Wtedy mamy jakieś podstawy do uważania na siebie, a nie tylko sama ilość dioptrii.
Ja mam np. -2,5 i -2,0. U mnie jest tak, że nie dość, że jestem po laserowaniu, to mam tą siatkówkę bardzo cienką (okulistka twierdzi, że z racji mojej wątłej budowy). Natomiast na pewno autor wątku nie musi tak uważać jak ja po zabiegu.
Co nie znaczy, że każdy po zabiegu musi tak bardzo się oszczędzać. Taki zabieg ma zabezpieczać przecież.
napisał/a: Krzysiek1995 , 2011-09-16 21:28
Też myślę, że to sprawa bardzo indywidualna.
Przy badaniu dna oka dobry okulista może określić jak gruba jest siatkówka i
jak zaawansowany jest proces jej degeneracji. Wtedy mamy jakieś podstawy do uważania na siebie, a nie tylko sama ilość dioptrii.
Ja mam np. -2,5 i -2,0. U mnie jest tak, że nie dość, że jestem po laserowaniu, to mam tą siatkówkę bardzo cienką (okulistka twierdzi, że z racji mojej wątłej budowy). Natomiast na pewno autor wątku nie musi tak uważać jak ja po zabiegu.
Co nie znaczy, że każdy po zabiegu musi tak bardzo się oszczędzać. Taki zabieg ma zabezpieczać przecież.[/quote]

Autor wątku nie powinien sugerować się opinią higienistki, tylko jak chce wiedzieć,czy sobie nie zaszkodzi, pójść do lekarza a najlepiej dwóch, by oznać ich zdanie.
A do krzysiekk to postaraj się popracować nad swoja budową, spokojnie nie koniecznie z bardzo dużym wysiłkiem, bardzo fajnie pomaga np. wiosłowanie na kajaku i jazda na rowerze. Dużego wysiłku nie trzeba a na ogólną budowę działa dobrze, i nie w wyglądzie sprawa a w ogólnie większej odporności..
napisał/a: krzysiekk2 , 2011-09-16 23:37
Krzysiek1995 napisal(a):
Autor wątku nie powinien sugerować się opinią higienistki, tylko jak chce wiedzieć,czy sobie nie zaszkodzi, pójść do lekarza a najlepiej dwóch, by oznać ich zdanie.
A do krzysiekk to postaraj się popracować nad swoja budową, spokojnie nie koniecznie z bardzo dużym wysiłkiem, bardzo fajnie pomaga np. wiosłowanie na kajaku i jazda na rowerze. Dużego wysiłku nie trzeba a na ogólną budowę działa dobrze, i nie w wyglądzie sprawa a w ogólnie większej odporności..


Co do autora wątku i higienistki, to popieram. Okulista i to nie byle jaki. Ponadto nie każdy przyjmuje w takiej sprawie
z tego co wiem (bo się nie zna po prostu).
Tak na moje oko (a biorę to na logikę), to na grubość siatkówki i jej wytrzymałość nie mamy wpływu. Chyba, że może ew. odżywianiem, ale tu akurat nie mam sobie nic do zarzucenia. Natomiast jest to na pewno ważna kwestia przy ew. odwarstwieniach (parametry fizyczne siatkówki). Sprawy ogólnej sprawności fizycznej (mięśni, ścięgien) u mnie, to inny i dość złożony temat. W tej chwili raczej rehabilitacja mi potrzebna, a nie uprawianie sportów. Problemy nie tylko ruchowe, ale i jakiś uraz kręgosłupa (ból od dźwignięcia). Rower odstawiłem jakiś rok temu.
Pływalnia odciąża mi wszystko (i po to głównie tam chodzę) więc tu mogłem poszaleć i poszalałem. Z jakimi skutkami już pisałem. Natomiast gdyby nie siatkówki w oczach, to byłaby to doskonała (jedyna i w miarę bezpieczna) metoda na poprawę kondycji bez większego ryzyka urazów. Ja nawet przy prostych, lekkich z pozoru i stopniowo robionych ćwiczeniach potrafię sobie krzywdę zrobić, a co dopiero rower, o kajaku nie wspominając. Chyba, że bym tym kajakiem 10m przepłynął, odpoczął i wrócił. A co do wieku, to mam 40 lat. Jak na taką "sprawność" zaledwie 40.
U mnie doprowadzenie tętna do kosmicznych wartości, to wystarczy parę minut w basenie. Trwało to ok. 15minut z
przerwami. W sumie przepłynąłem może max 1,5 basenu olimpijskiego. Bardzo jestem ciekaw jakie wtedy mogłem mieć tętno, skoro mi się aż zaczęło robić słabo.
Natomiast w wodzie dużo śmielej mogę sobie poczynać jeśli chodzi o kości, stawy i może niektóre mięśnie, niż na powierzchni.
napisał/a: Auras , 2014-12-29 15:08
Sunsette, czy u ciebie to zacienienie zniknęło po laserowaniu? Mam podobny problem, pojawiło się u mnie takie cuś, ale ja jestem już po zabiegu.