Czy to błona dziewicza?

napisał/a: Bestia , 2010-01-05 21:48
Witam!
Mam taki problem... Otóż celowo przebiłam sobie sama błonę dziewiczą... Nie leciała mi krew ani nic mnie nie bolało. Dosłownie nic nie czułam... Podczas masturbacji wszystko jest ok dopóki nie próbuje sobie wsadzic czegos głębiej (nie wiem jak to nazwac . Max to 10 cm potem czuje straszny upór... Myślałam że to może byc ta błona dziewicza ale to możliwe zeby była tak głeboko i była taka twarda??? Ręką też sprawdzałąm i rzeczywiscie wyczuwam tak jakby jakąs "scianke". Specjalnie chciałam sobie sama ta blone przebic zeby potem nie miec problemow z chlopakiem i z pierwszym razem... (dla mnie ta blona nie jest czyms wyjątkowym... najwazniejszy jest chyba pierszwy seks no nie? No i w tym moje pytanie... Co ja "tam" mam takiego że nie da sie tego przebic... Penis chlopaka ma chyba wiecej niz 10 cm i napewno nie wejdze cały... ;/ Czy ktos z Was miał cos podobnego...? Dodam że jeszcze nigdy nie bylam u ginekologa...
Z góry dzieki za jaką kolwiek pomoc... :*
napisał/a: wikam2 , 2010-01-05 21:57
Błona dziewicza jest u wejśćia do pochwy a nie przy bez mała wejściu do macicy.
To co czujesz to może szyjka macicy. Skoro sięgają do niej inne kobiety to znaczy, że Ty też możesz :D
A jak ktoś ma inny pomysł to napisze.......
napisał/a: Bestia , 2010-01-05 22:06
To ta szyjka macicy jest na głebokości 10 cm...? ;/ Czemu tak blisko...?
napisał/a: wikam2 , 2010-01-05 22:09
Myślisz, że zbyt blisko?
No nie wiem czemu tak jest....nigdy się nie zastanawiałam...
Ale osoby stosujące NPR za pomocą własnego palca sprawdzają ułożenie szyjki macicy ze wzgledu na
daną fazę cyklu. No jakby nie było jakby szyjka była dalej to raczej nikt by jej nie sięgnął.....
napisał/a: Bestia , 2010-01-05 22:16
No według mnie jest blisko....;/ Bo chłopak bedzie mogł wejsc we mnie max. 10 cm... ;/ Dla mnie to mało Bo jak juz wspominałam czuje wtedy straszny bol....;/ A nie jest to przypadkiem ta blona dziewicza? Duzo czytałam o tym ze moze byc nawet na glebokosci 8-10 cm i moze byc strasznie elastyczna i twarda ze tylko ginekolog bedzie mogł ja przerwac..
napisał/a: wikam2 , 2010-01-05 22:24
Wiesz co...szyjka nie jest tak daleko ale to nie jest tak, że penis wejdzie nie do końca :)
Mój mąż nie ma penisa na 10cm....i jakoś wchodzi.... :D
A już sama nie wiem......nie wyrabiam w temacie :D
napisał/a: Bestia , 2010-01-05 22:30
U mnie raczej nie wejdzie skoro mnie tak to strasznie boli....;/ Ja myslałam ze to moze byc ta blona i chciałam ja na sile przebic... To sie malo nie poryczalam z bólu...;/ I chodzic przez chwile nie moglam....
napisał/a: hanca84 , 2010-01-06 11:24
To raczej na pewno nie jest błona. A czym w siebie "wchodzisz"? 10 cm to całkiem sporo, sama nie wiem czy bym głębiej weszła, mimo że dziewicą już nie jestem. Po prostu w czasie stosunku jest inaczej. Penis jest miekszy, wygina się, układa itp. Poza tym przy podnieceniu też się co nieco rozciaga. Takze spokojnie, nie będzie tak źle. Penis też nie zawsze musi wchodzić do samego końca (szczególnie w niektórych pozycjach jest to trudne). Tak wiec wszystko jest ok. Nie próbuj na siłę, bo sobie krzywde zrobisz.
napisał/a: Kasieniek84 , 2010-01-07 14:10
U każdej kobiety błona jest inna i różnie jest z jej przebiciem, ale nie można nic robić na siłę. Zwyczajnie będąc u ginekologa spytaj o swoją błonę, czy jest całą czy nie koniecznie i jaki jest jej stan i Ci lekarz wyjaśni. U jednych dziewczyn pęka przy pierwsyzm stosunku czy nawet użyciu tamponów a u innych nie tak szybko. Ja jestem tego przykładem, że mimo współżycia od kilku ładnych lat mam nadal zachowaną błonę i długi czas bolało ale w końcu przestało, także mnie to zastanawiało więc przy okazji wizyty u gin po prostu spytałam, a lekarz powiedział ze błonę mam i będę mieć i dopiero przy porodzie prawdopodobnie pęknie gdyż jest na tyle elastyczna że podczas stosunku się rozciąga i nie utrudnia współżycia. Także ile kobiet tyle przypadków może być. Nie rób nic sobie by się nie uszkodzić jakoś a zbyt głeboka penetracja często bywa bolesna i nie zależnie od błony gdyż może penis dobija do szyjki macicy. Nie ma co się przejmować za wiele
napisał/a: kopernik_elfka , 2010-01-07 19:21
W stanie spoczynku cała pochwa może mieć długość 7 cm (w sensie do szyjki macicy) a w zasadzie to od 5 do 14 cm. Podczas podniecenia "puchnie" czyli zwiększa swoje rozmiary często dopasowując się do wielkości członka (10-14 cm a maksymalnie do 19). Jak przeczytałam- podczas podniecenia, podnosi się także szyjka macicy, co pozwala na wtargnięcie członka do sklepienia pochwy. Na wikipedii na obrazku nawet to ładnie widać.

Możliwe, że napiszesz teraz, że chcąc pozbyć się błonki, robisz to masturbując się i mowy o zbyt małym rozszerzeniu pochwy nie może być. Ale pozwól, że się nie zgodzę. Przede wszystkim musisz sobie, coś włożyć, skupiasz się na tym, więc Twoje podniecenie opada. Jeśli to będzie robił chłopak, to oboje będziecie podnieceni całą sytuacją i to po prostu będzie łatwiej z tym wszystkim.

Rozumiem, że dla Ciebie błona dziewicza to tylko stan fizyczny, całkowicie różny od dziewictwa jako stanu umysłu. Moim zdaniem, to zbyt mało znasz anatomię pochwy, żeby próbować tak radykalnie przebić sobie błonę. (Swoją drogą to jestem ciekawa, czy wprowadzając sobie ten przyrząd do pochwy zapobiegasz zakażeniu poprzez a) umycie tego b) założenie na niego prezerwatywy c) zadbaniu, by nie miało ostrych krawędzi). Skoro już tak bardzo chcesz jej się pozbyć bez ingerencji chłopaka, to może pójdziesz do ginekologa?

Poza tym, uważam, że to, co Cię tak boli to może być szyjka macicy (co uargumentowałam na początku) - nie powinnaś wprowadzać sobie niczego na siłę, bo możesz sobie coś poza błoną uszkodzić- pomyślałaś o tym? Przecież pochwa jest bardzo blisko odbytnicy - z tego co wiem, można sobie przebić sklepienie pochwy i dostać się do odbytnicy! (nie chcę straszyć, ale w tym wypadku wypada ;p)

A z chłopakiem przy specjalnych pozycjach naprawdę nie miałabyś problemu, bolałoby minimalnie i mogłoby nie być krwi. Poza tym pamiętaj, że po przebiciu błonki powinnaś odpocząć jakiś tydzień (do zagojenia się).