coś na (p)obudzenie i motywację

napisał/a: senny , 2017-11-10 08:26
Na wstępie o sobie:przed 30, otyłość patologiczna, z chorób początki nadciśnienia (bez leków ~145/80), depresja leczona Anafranilem (powoli zmniejszam dawki). Nie mogę się obudzić, niezależnie ile czasu śpię to zawsze budzę się w stanie że oddałbym nerkę za dodatkowe kilka godzin snu (nawet jak spałem >10h). Jeśli mam dzień wolny od szkoły i pracy to najczęściej przesypiam cały dostępny czas. Nie mam siły wstać z łóżka ani się obudzić, całe dnie funkcjonuję na pół gwizdka. Od razu uprzedzę, że to nie jest narkolepsja-miałem jakiś czas temu diagnostykę neurologiczną niezwiązaną z tą przypadłością (miałem MRI i cały zestaw innych badań i było ok). Zmagam się z tym od kilkunastu lat. Rozpocząłem procedury diagnostyczne na nfz, ale póki co chcę jakoś dotrwać do tych badań. Miałem całą diagnostykę endokrynologiczną i jest wszystko (dwie kartki A4 badań, jedyne co to trochę obniżony testosteron). Macie jakiś pomysł by się (p)obudzić, i jakoś funkcjonować. Coś co (p)obudzi nie wpływając znacząco na pracę serca i ciśnienie krwi. Przerabiałem bez większych skutków (niektóre pozycja po kilka razy, czasami w kombinacjach po 2-3): kofeinę (nawet trochę działa ale dawki, które na mnie działają zaczynają się od 600mg do śniadania), i to raczej trochę budzi ciało, umysł nadal śpi, gotu kole, żeń szeń, lecytyna, rhodiola, dmae, cholina, guarana, ashwaganda, bodymax, maca, bacopa, miłorząb(krew z nosa),dziurawiec (nic nie działał i do tego delikatne odrealnienie),magnez i ogólna suplementacja witaminowo-minerałowa
Każdą z powyższych substancji stosowałem w zalecanych dawkach (czasami po researchu w większych), przez przynajmniej 2 miesiące.
Jak mam jakiś bardziej wymagający dzień albo muszę się uczyć dłużej to wspomagam się yerba mate (przez cały dzień kilkanaście torebek albo tabletkami z pseudoefedryną lub jeszcze innym lekiem. W każdym razie takie sytuacje są raczej niewskazane z medycznego punktu widzenia. MA KTOŚ JAKIŚ POMYSŁ?? Jest pewien sklep z suplementami gdzie mają substancje ,,z wyższej'' półki, np. N-acetyl-L-tyrozyna, alfaglicerylofosfocholina, winpoecetyna, huperzyna, ekstrakt z kakao etylofenidat albo pochodne piracetamu. Warto się bawić w takie rzeczy ?? Już nie daję rady, a czeka mnie w tym roku bardzo dużo nauki, pisanie magisterki i jeszcze więcej nauki :(
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2017-11-10 17:45
Ale niski testosteron może dawac takie objawy. Tarczycę badałeś? Tym teściem endo się nie przejął?
Dawki suplementów miałeś dobrze dobrane?
Piszesz o otyłości. Może dieta tutaj jest winna. Zbyt dużo węglowodanów może również dawać takie objawy. Leki psychotropowe również mają takie skutki uboczne.
U Ciebie przyczyn może być wiele a do tego mogą na siebie nachodzić, powodując bardzo mocne objawy.
napisał/a: senny , 2017-11-10 19:16
Co do dawek suplementów to stosowałem zalecane przez producentów, czasami po rozczytaniu stosowałem więcej jeśli nie było zagrożenia.
Podjąłem próbę odchudzania się, przez coś koło 4 tygodnie miałem ,,dobrą'' dietę (złożone węglowodany, proste tylko z owoców, ogólnie dużo owoców i warzyw, mięso gotowane lub pieczone, bez smarzonego itp.), do tego 5-6 razy w tygodniu ćwiczyłem (cardio-rowerek, i ćwiczenia siłowe na górną część ciała), ale to nie wpłynęło na opisaną wyżej sytuację,
Co do leków to mam okresy po kilka czasem kilkanaście miesięcy jak ich nie biorę (po konsultacji z psychiatrą oczywiście je odstawiam). W trakcie takich okresów i tak mam problem z obudzeniem się.
Co do badań to na pewno miałem robioną prolaktynę, tsh, t3, t4 i wiele innych (nie mam przy sobie tych badań), i tylko testosteron był za niski. Stosowałem przez kilka miesięcy closterbegyt by wyrównać testosteron (wyrównał się) ale to nie wpłynęło na poziom energii.
Mam całą teczkę różnych badań i nic nie wskazuje na przyczynę.
Mam nadzieję na przynajmniej częściową ulgę dzięki suplementom, bo terminy na nfz mam odległe. Na jednej z grup na facebooku ktoś zalecił suplementy na reset receptorów np. Adrenal Reset . Warto się w to bawić ? Jak poprzednio pisałem w sklepach są dostępne suplementy z substancjami o skuteczniejszym działaniu niż lecytyna :) czy warto w moim przypadku pochylić się nad N-acetyl-L-tyrozyną, alfaglicerylofosfocholiną, winpoecetyną, huperzyną, ekstraktem z kakao, etylofenidatem albo pochodnymi piracetamu ??? robiłem sobie test bravermana (czy to w ogóle ma sens i się sprawdza ???) - mam naturę serotoninową, umiarkowany deficyt gaba i serotoniny, a znaczny dopaminy i acetylocholiny
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2017-11-12 18:18
Ja bym jednak skupił się na diecie, wypoczynku itp. a potem szukał suplementów.

Spróbuj ograniczyć np. węglowodany.