POLECAMY

Choroby kobiece

napisał/a: jakamilka, 2014-07-18 16:37
A bylas u urologa? Slyszalam kiedys o czyms co sie zwie "pecherz nadreaktywny". Moze twoja przypadlosc nie jest zwiazana z infekcja i podloza trzeba poszukac gdzie indziej.
napisał/a: emi199608, 2014-08-25 22:20
Bylam u mojego lekarza , stwierdzil ze z takimi objawami nie chodzi sie do urologa, ze urolog jest od powaznych chorób. I co robic dalej? Ostatnio nawet krwawie po stosunku a ból jest nie do opisania. ;(
napisał/a: karolag17, 2014-10-28 15:01
Witam serdecznie,jestem tutaj nowa więc proszę o wyrozumiałość.
Otóż obudziłam się rano i w toalecie zauważyłam brązowe plamki na bieliźnie. Nigdy czegoś takiego nie miałam. Nie jestem też na 100% w ciąży. Ostatnio miałam trochę stresów - praca,szkoła,choroba taty. Mam 20lat, ostatnio byłam u ginekologa byłam miesiąc temu i wszystko było okej. Jedyne co miałam to grzybice ale został zastosowany antybiotyk i wszystko było okej. Okres powinnam dostać 6.11 , jest on regularny co miesiąc i tak jak mówię nigdy takich plamień nie miałam. I tak jak szybko się pojawiły tak znikneły. Czy jest to coś czym mam się martwić? proszę o radę.
napisał/a: martex3001, 2014-12-22 00:22
Witam
Mam dość złożony problem.
Zaczęło się już wiele miesięcy temu od ostrego zakażenia bakteryjnego pochwy. Niestety problem nie został skutecznie wyleczony a raczej zaleczony i właściwie cały czas mam wrażenie ze jest coś nie tak(pewien dyskomfort). Niby nie mam żadnych charakterystycznych objawów - bo jedynie skąpa ilość wodnistej białej wydzieliny (nie jest to grzybica bo tą umiem łatwo rozpoznać). Natomiast co kilka dni wydostaje się z pochwy jakby "glut z nosa". Czasem jest przezroczysty a czasem całkiem biały i bardzo lepki. Nie ma charakterystycznego zapachu. Za to ma zwartą konsystencję. Jakby to się zbierało co kilka dni i wychodziło. Kilka razy było też podbarwione krwia. Byłam leczona gynalginem, betadine, macmiror complex, doustnym flukonazolem, doksycykliną i azitromycyną ( nie na raz ale przez kilka miesięcy się tego nazbierało). Ginekolog nie stwierdził też nadżerki. Nie mam bóli w podbrzuszu. Chcę zrobić porządny wymaz ale to drogie a widzę ze lekarz nie do końca ma koncepcje na co go zrobić - a na wszystko to jakieś duże pieniądze. Czy ktoś miał taka wydzielinę i może mi podpowiedzieć w stronę jakich drobnoustrojów szukać? Nie jest to mój śluz owulacyjny ani nic normalnego bo nigdy tak nie miałam. Zwiększająca się co jakiś czas ilość grzybów w tej wydzielinie wskazuje na to ze coś tam dodatkowego siedzi i zaburza naturalną równowagę. Co to może być za paskudztwo?
Proszę pomóżcie mi coś wymyślić. Każdy pomysł jest wart zastanowienia.
napisał/a: Patrycja27, 2014-12-25 19:47
O kurcze.. trudna sprawa.. najlepiej żebyś zrobiła posiew w kierunku bakterii beztlenowych i tlenowych, I to z antybiogramem... A może zwykłą biocenozę najpierw i wynik by coś nakierował? Bierzesz coś dodatkowo? W sensie coś co może powodować zmianę we florze pochwy *np. probiotyki takie dla kobiet - np. Lacibios Femina lub czy chorujesz na coś - tarczyca, cukrzyca itp?
napisał/a: zaczarowana11, 2015-01-01 23:53
Witam.
Od dłuższego czasu gdy współżyję z chłopakiem boli mnie w środku pochwy jaki i na zewnątrz. Nie wiem czym może być to spowodowane. Czy moglibyście mi pomóc w tej sprawie? Ponieważ nie jestem chętna do tego aby iść do ginekologa, jednak jak bedzie to musowe wybiorę się do niego.
krzysiek889
napisał/a: krzysiek889, 2015-01-02 15:55
zaczarowana1 napisal(a):Witam.
Od dłuższego czasu gdy współżyję z chłopakiem boli mnie w środku pochwy jaki i na zewnątrz. Nie wiem czym może być to spowodowane. Czy moglibyście mi pomóc w tej sprawie? Ponieważ nie jestem chętna do tego aby iść do ginekologa, jednak jak bedzie to musowe wybiorę się do niego.

Witam
Czy obserwujesz u siebie niepokojącą wydzielinę z pochwy w poszczególnych dniach cyklu? Czy zauważyłaś wydzielinę w postaci "serka"?
Gdy ból występuje, towarzyszy mu również swędzenie, pieczenie w okolicach cewki moczowej?
Profilaktycznie możesz zakupić Furaginę lub Urofuraginę, globulki dopochwowe z bakteriami kwasu mlekowego(Lactovaginal, Lacibios Femina, HydroVag - globulki przechowujemy w lodówce).
Smarować zewnętrznie okolice pochwy Clotrimazolem.
Być może, masz zachwianą florę bakteryjną czego wynikiem pojawia się infekcja z tąd ten ból.

Pozdrawiam
napisał/a: zaczarowana11, 2015-01-03 01:37
Kisiel888 napisal(a):
zaczarowana1 napisal(a):Witam.
Od dłuższego czasu gdy współżyję z chłopakiem boli mnie w środku pochwy jaki i na zewnątrz. Nie wiem czym może być to spowodowane. Czy moglibyście mi pomóc w tej sprawie? Ponieważ nie jestem chętna do tego aby iść do ginekologa, jednak jak bedzie to musowe wybiorę się do niego.

Witam
Czy obserwujesz u siebie niepokojącą wydzielinę z pochwy w poszczególnych dniach cyklu? Czy zauważyłaś wydzielinę w postaci "serka"?
Gdy ból występuje, towarzyszy mu również swędzenie, pieczenie w okolicach cewki moczowej?
Profilaktycznie możesz zakupić Furaginę lub Urofuraginę, globulki dopochwowe z bakteriami kwasu mlekowego(Lactovaginal, Lacibios Femina, HydroVag - globulki przechowujemy w lodówce).
Smarować zewnętrznie okolice pochwy Clotrimazolem.
Być może, masz zachwianą florę bakteryjną czego wynikiem pojawia się infekcja z tąd ten ból.

Pozdrawiam






Nie zaobserwowałam takiej wydzieliny. Pod tym względem jest w normie.
Czasami po występuje swędzenie, a nawet pieczenie. Zdażało się, że miałam opuchnięte wargi sromowe. Nie wiem zbytnio jaka to może być tego przyczyna. Może zbyt wielki nacisk, pod względem bólu wcześniejszego i pieczenia?
Dziękuję za poradę bardzo mi się przydała.
napisał/a: wikam2, 2015-01-29 20:03
Idź do lekarza, on chwila moment i powie co jest grane + wyleczy ;)
napisał/a: kasha64, 2015-02-04 18:11
Witam.

Dwa dni temu byłam u mojej Pani ginekolog. Przyczyną były nieprzyjemnie pachnące, żółte upławy oraz pieczenie po stosunku.
Po badaniu stwierdziła, że najprawdopodobniej (z uwagi na specyfikę wydzieliny) przyczyną jest chlamydia.
I tu moje zdziwienie, bo z tego co słyszałam, zarażenie tą bakterią następuje wskutek bezpośredniego z nią kontaktu poprzez stosunek płciowy.
Mam stałego partnera, natomiast prawdopodobieństwo niewierności z jego strony jest bliskie 0. Na początku współżycia z nim, również miałam podejrzenie chlamydii (obydwoje przeszliśmy leczenie jednarozową dawką summamedu oraz fluconazolu; objawy u mnie ustąpiły). Wtedy myślałam, że to przykry prezent od jego byłej więc wydawało mi się to możliwe. Jednak teraz? Pani doktor stwierdziła, że możliwym źródłem zakażenia była publiczna toaleta, jednak wszędzie piszą co innego. A może to jakaś pozostałość tamtej infekcji, która uaktywniła się teraz? Jednak w zeszłym roku miałam robioną cytologię, która nie wykryła żadnych nieprawidłowości. Badanie "wizualne" i usg również było w porządku.

W tym momencie zastanawiam się czy leki które dostałam, są wystarczające aby pozbyć się ewentualnego, niechcianego "pasażera", tj. summamed (jednorazowa dawka), arilin (2 globulki) oraz fluconazol (jednorazowa dawka).
napisał/a: Karola_24, 2015-02-15 14:18
ja tez kiedys mialam chlamydie, nie mam pojecia skad sie wziela, bo partner na 100% jest wierny, czysty, a jednak pojawila sie choroba... po leczeniu antybiotykami lekarz jeszcze zalecil kuracje probiotykiem Lactovaginal, zeby uzupelnic flore bakteryjna pochwy, ktora jesli jest w dobrym stanie, to chroni przed ponownym pojawieniem sie szkodliwych bakterii i grzybow, kuracje zakonczylam, od tego czasu zadne infekcje sie pojawiaja, moze warto zebys tez sobie zrobila taka kuracje jak zakonczysz leczenie
napisał/a: Jestemzywiolem, 2015-02-16 13:10
Chciałabym się podzielić swoją przygodą z niemalże przyjacielem "candida albicans"...

Może zacznę tak, nawracającą grzybicę leczyłam 3,5 roku. Stosowałam zarówno leki doustne - długie kuracje (trioxal, fluomycon, mycosyst) i leki dopochwowe (tu nie będę się rozpisywać - użyłam chyba wszystkich dostępnych na rynku od Nystatyny, Natamacyny przez Macmirror - ten wspominam najgorzej, i wiele wiele innych). Zostałam także przeleczona na chlamydię.
Zaprzestałam depilacji, nie używałam tamponów, chodziłam wyłącznie w bawełnianej bieliźnie, z diety wyeliminowałam cukry, podcieranie wiadomo - od przodu do tyłu, probiotyki jako normalny deser do każdego śniadania itp.
Problem konsultowałam z wieloma ginekologami - wszyscy dawali leki, które pomagały na chwilę i zaraz infekcja wracała.
Badania takie jak usg pochwy, wymazy, posiewy - były na porządku dziennym - i ciągle to samo cholerstwo - Candida albicans.
Grzyby wg badań wrażliwe na wszystko i rzeczywiście każdy lek je zabijał... na chwilę. Nie mówię tu oczywiście o czymś takim jak Illadian czy Gine intima - bo to w ogóle nie działało.
Przepłakałam temat wielokrotnie, straciłam wiare w to, że kiedykolwiek to wylecze - chociaz czytalam, ze przechodzi u kobiet w ciązy więc jeszcze chyba tylko na to czekalam.
Z Pania Farmaceutką w aptece się niemalże zaprzyjaźniłam - jak tylko mnie widziała już wiedziała na co będą leki - rozumiałyśmy się bez słów.
I to właśnie ta wspaniała kobieta mi pomogła!
Żaden z ginekologow nie wpadl na pomysl, ze to cholerstwo ma przyczyny zupelnie gdzie indziej i w ten sposob trafilam do http://diagnostyczne-centrum.pl/ - okazalo sie, ze to badziewie opanowala cos więcej niz moją strefe intymna i dlatego mimo iz zabijalam miejscowo to one zaraz sie abarot pojawialy.
Grzybica nie wraca od pół roku, nadal jestem nadwrażliwa w tym temacie ale jest spokój. Nie wykańczam się już też milionem antybiotyków i w ogóle czuję się lepiej - nerwica z powodu grzybicy też poszła w niepamięć
Mam nadzieję, że komuś w ten sposób pomogłam.