POLECAMY

Androgeny, nadnercza, IO, tarczyca, niedobór żelaza i wit.D

napisał/a: anejaa, 2014-09-24 16:44
Witam serdecznie,

swoje problemy kieruję głownie do Soarnig, po przeczytaniu kilku wątków na forum przekonałam się, że masz dużą wiedzę w zakresie problemów jajnikowo nadnerczowych. Chciałabym skonsultować swoje problemy, może coś doradzisz, pomożesz.

Od kwietnia br. mam bardzo dobrego lekarza endoktynologa, który mnie zdiagnozował i leczy (IO, hiperandrogenizm nadnerczowy i jajnikowy, przebyty stan zapalny tarczycy, hirsutyzm oraz późno ujawniający się przerost nadnerczy), choć droga do niego była długa, wcześniejsi lekarze ignorowali moje objawy. Nadal jestem czujna i szukam informacji, radzę się tych, którzy sami mają z takimi problemami doświadczenie.

Przechodzę do konkretów, których jest dużo ;):
- Dermatolog w 2010 roku stwierdził, że to czerwienienie się twarzy i dekoltu to alergia kontaktowa
- Od 2010 roku zaczęłam tyć i mieć problemy z wysoki ciśnieniem oraz tętnem. Miałam napadowe czerwienienie się twarzy, dekoltu w stresie. Lekarz rodzinny przepisał mi leki Bisocard 10 mg 0,5x1 oraz Diuresin SR 1,5 mg co drugi dzień. Ciśnienie i tętno ustabilizowało się podczas terapii tymi lekami. Dobrze się czułam, ale zaczęłam tyć.
- We wrześniu 2012 r. zaszłam w ciążę (miłą niespodziankę), a w październiku niestety ją straciłam był to ok. 9 tc. (długo to przeżywałam, była to dla mnie tragedia, teraz radzę sobie i pogodziłam się ze startą). Przerwałam zażywanie w/w leków ok 4 tc . A przeszłam na Dopegyt 2x1. Od tego czasu pojawiły mi się problemy ze zdrowiem, wynik glukozy w ciąży 125, pojawiło się owłosienie w nietypowych miejscach (twarz, brzuch, uda, okolice brodawek), wróciły problemy z ciśnieniem. Miesiąc po poronieniu (łyżeczkowaniu) zgłosiłam się do ginekologa na kontrolę, wszystko było dobrze, bo zgłoszeniu swoich objawów dostałam skierowanie na badania, (wszystkie wyniki, aż do dzisiejszych podam wyniki na końcu). Po obejrzeniu wyników gin skierował mnie do endo byłam u trzech, żaden nie widział problemu, aż czwarty potraktował mnie poważnie, nie zbył, a rozpoczął leczenie.
- Od 2011 r. do 2013 roku przytyłam z 75 kg do 96 kg, przy wzroście 176 cm.
- Miałam w tym czasie dużo stresów w pracy, pracowałam dużo godzin, o różnych porach, często wyjeżdżałam, prawię w każdy weekend wstając ok. 3-ej nad ranem..
- Nie jadałam regularnie do tego często na mieście. Nie uprawiałam też sportu.
- Od lutego 2013 do maja 2013 schudłam 20 kg z 96 na 76 kg. Zastosowałam 7-dniową dietę kapuścianą i wprowadziłam w życie dużo aktywności fizycznej i po diecie zmieniłam nawyki żywieniowe na zdrowe (zero cukru, słodyczy, gazowanych napoi, białego pieczywa, makaronów itp.).
- Na przełomie 2012/13 r. glukozę we krwi na czczo wynosiła 125 i po diecie 04.2013 spadła na czczo do 101.

Przebieg leczenia oraz wyniki:

Z grudnia 2012: (5 dzień cyklu)
- FSH 7,07 mIU/ml norma: faza folikularna: 2,5 - 10,2
- LH 4,10 mIU/ml norma: faza folikularna: 1,9 - 12,5
- Prolaktyna 7,86 ng/ml 1 norma: 2,8 - 29,3
- Testosteron 75,0 ng/dl norma: 14 — 76
- DHEA-S­ 613,65 μg/dl norma: 25,9 — 460,2
Po obejrzeniu wyników, gin skierował mnie do endo, a ten nie bardzo widział problemy endokrynologiczne, następny też nie, a trzeci kazał wrócić do gin i po moim nacisku dał tylko skierowanie na badania, ale i tak z góry twierdził, że wyjdą ok:
Wyniki (marzec 2013, 3 dzień cyklu):

- Kortyzol 21,22 ug/dl z godz. ok 8:00, norma: godz 7:00-9:30: 4,30 - 22,40
- Androstendion­ 8,01 ng/ml norma: 0,30 — 3,30
- 17-OH progesteron 2,07 ng/ml norma 0,2 - 1,3 ng/ml faza folikularna
Z wynikami wróciłam do gin.

Badania z listopada 2013: (3 dzień cyklu)

- 17-OH progesteronu 2,23 norma 0,2 - 1,3,
- DHAE-s 642,06 norma 25,9 — 460,2,
- Androstendion 6,62 norma 0,30 — 3,30m,
- Testosteron 77 norma 14 - 76,
- Kortyzol 18,37 norma 4,30 — 22,40,
- FSH 4,5 norma: 3,5 - 12,5 Faza folikularna
- LH 5,7 norma: 2,4 - 12,6 Faza folikularna
- Prolaktyna 9,0 norma 4,8 — 23,3
- Cholesterol całkowity w surowicy 179 mg/dl
- Triglicerydy w surowicy 79 mg/dL < 150
- Cholesterol HDL w surowicy 56 mg/dl > 45
- Cholesterol LDL w surowicy (wyliczony) 107 mg/dl
- Glukoza:
- na czczo ­ 101 mg/dl norma: 70 — 99
- Glukoza (Po 120 min po 75 g glukozy) 101 mg/dl norma: < 140
- Sód 139 mM/l norma: 135 — 145
- Potas 4,5 mM/l norma: 3,5 — 5,5
USG jajników z listopada 2013 wyszło prawidłowo - żadnych torbieli,
Ginekolog przepisał mi tabl. anty Diane 35 (3 opakowania) na wysokie DHAE-s i androstendion.

- USG nadnerczy ze stycznia 2014 r. też w porządku, choć na 76%, bo więcej można zobaczyć tylko za pomocą tomografii komputerowej.

Wyniki z lutego 2014, wykonane w 2 dniu zażywania tabletek, po 7 dniowej przewie, 3 opakowanie
- Czas protrombinowy INR 1,03 norma: 0,80 — 1,20
Wskaznik protrombinowy 97,0 % 80,0 — 120,0
Czas ­ 15,8 sek 11,0 — 13,0
- Czas kaolinowo - kefalinowy
Czas kaolinowo-kefalinowy 30,0 sek norma: 26,0 — 34,0
- Ratio 0,9 0,8 — 1,2
- Fibrynogen 2,1 g/L 1,9 — 3,5
- Androstendion ­ >5,5 ng/ml norma: 0,30 — 3,30
- Testosteron 96,0 ng/dl norma: 14 — 76
- Podczas zażywania Diane 35 na zbicie androgenów testosteron wzrósł z 77 na 96. Podczas zażywania 3 opakowania od 8 dnia brania tabletek zaczęłam plamić, potem krwawić i przerwałam kurację tymi tabletkami, zostało mi 4 do końca opakowania. Na lewym jajniku pojawiła się torbiel 3 cm.
- Coraz bardziej zaczęły mi się przetłuszczać włosy oraz cera, paznokcie się łamały, skóra na ciele była sucha, miewałam wahania nastrojów.
- W pierwszym naturalnym cyklu (luty 2014 r.) po tabletkach Diane 35, w 3 dc wykonałam badania:
- estradiolu 50,05 pg/ml 24.46% normy: Faza folikularna: 12,5 – 166
- 17 - OH progesteron 5,07 ng/ml norma: 0,2 - 1,3 ng/ml faza folikularna
- DHEA-S ­ 518,74 μg/dl norma: 25,9 — 460,2 to trochę się obniżyło
- Ponadto w wykonałam też badania progesteronu:
14 dc wynik 1,57
18 dc wynik 2,64
22 dc wynik 13,86 normy: faza lutealna: 3,34 - 24,56
Badanie wykonywałam kilkakrotnie bo trudno było przewidzieć ilu dniowy będę miała cykl, a był 33 dniowy.
- krzywa cukrowa:
-Glukoza ­na czczo: 110 mg/dl norma: 70 — 99
Glkoza (Po 1h po 75 g glukozy) 238 mg/dl
Glukoza (Po 120 min po 75 g glukozy) 134 mg/dl < 140
- krzywa insulinowa:
Insulina na czczo: 12,10 mU/l norma: 3,00 — 25,00
Insulina: (Po 1h po 75 g glukozy) 85,80 mU/l
Insulina: (Po 120 min po 75 g glukozy) 62,80 mU/l
markery:
- CA 125 - 19,9 U/ml < 35,0
- CA 19-9 - 32,36 U/ml < 39,00
- Antygen karcinoembrionalny (CEA) 0,9 ng/ml
napisał/a: soaring, 2014-09-26 12:30
wow, dałaś czadu :) dzięki za miłe słowa i wybacz, że musiałaś czekać, ale ostatnio pracuję tyle, że czasu starcza mi tylko na sen.

pochwal się publicznie endokrynologiem, bo chyba pierwszy raz nie mam istotnych uwag co do leczenia :) a wręcz podziwiam za wnikliwe podejście :)
bez sensu uważam, że ta diane35 była, bo to syf straszny, no ale już nie bierzesz.
tarczycę masz niedużą i zniszczoną (te wszystkie obszary hypoechogenne, zwłóknienia to nieodwracalnie zniszczone fragmenty), więc objawy około niedoczynnościowe choćby okresowo będą się pojawiać, ale syntetycznego hormonu nie wymagasz póki co.
odpoczywaj, wysypiaj się, dobrze odżywiaj, łykaj D3 i leki. będzie dobrze :)
pozdrawiam :)
napisał/a: anejaa, 2014-12-19 11:58
Witam ponownie,

od 9 miesięcy leczę się na IO, hiperandrogwnizm, nieklasyczny WPN, uzupełniam niedobory D3 i żelaza. Wszystko się unormowało, nie mam tylko aktualnego badania wit. D3.

Lek, które stosuję toi:
- insuliooporność:
a) Glucophage XR 750 mg 1x1 rano,
b) Glucophage XR 1000 mg 1x1 wieczorem,
- nadnercza:
a) Pabi-Dexamethason 500 1x1/2 wieczorem,
b) Spironol 100 mg 1x1 rano
- żelazo: Tardyferon Fol 80mg: 1x1,
do tego zdrowa dieta w oparciu o IG do 50, ruch.

Po prawie 10 miesiącach zrobiłam ponownie badanie trójki tarczycowej.
I mam problem z tarczycą, jutro mam wizytę u swojego endokrynologa, na której będę miała robione USG tarczycy.

Oto aktualne wyniki tarczycowe, a po prawej dla porównania wyniki z lutego:
TSH: 4,02 n.: 0,27 - 4,20, (luty: 2,47, 55.98%)
FT3: 3,01 21.58% n.: 2,60 - 4,50, (luty: 3,28, 64.21%)
FT4: 1,35 58.33% n.: 1,00 - 1,60, (luty 1,34, 56.67%)
luty: ATG < 15,0 U/ml < 60
luty: ATPO < 28,0 U/ml < 60,0"
potas: 4,9 n.: 3,5 - 5,5

A tu opis USG z marca br.:

LP: 1,08 x 1,07 x 4,47 cm (2,70 ml)
PP: 1,54 x1,98 x 6,75 cm (10,78 ml)
Cieśń: 0.50 cm

LP - w biegunie dolnym 2 zmiany hipoechogeniczne 0.56 x 0,36 x 0,56 cm (0,06 ml) i 0,53 x 0,39 x 0,66 cm (0,07 ml) bez wyróżniającego ukrwienia, granice regularne.
PP - podobna zmiana w 0,46 x 0,38 x 0,65 cm (0,06 ml)
LP i PP pozostała część obu płatów nieznacznie hipoechogeniczna, niejednorodna, w PL widoczne pasma odpowiadające zwłóknieniom, prawidłowo ukrwiona.
Okoliczne węzły o charakterze odczynowym.
Rozpoznanie: PL hipoplastyczny. Hipoechogeniczne zmiany ogniskowe obu płatów. Możliwość przebytego procesu zapalnego.

Wtedy lekarz kazał obserwować tarczyce i zalecił za pół roku zrobić badania i USG. Miałam nadzieję, że po ogarnięciu nadnerczy, uzupełnieniu niedoborów tarczyca się unormuje. A tu taki wzrost, nigdy TSH nie miałam powyżej 3, a tu jest 4 wynik.

Także do starań o ciąże dalej niż bliżej, a 30stka tuż tuż....

Zmartwiło mnie to wysokie TSH, co to może się dziać??? Rozumiem, że na pewno mam niedoczynność i czy coś jeszcze to może być, np. zapalenie?
Wiem, że na wizycie po badaniu USG dowiem się co się dzieje, ale jeszcze postanowiłam poradzić się Was, by mieć rozeznanie w problemie... By wiedzieć o co pytać, co powinnam robić dalej z tym

Miałam cichą nadzieję, że będzie wszystko dobrze, a tu taki zonk.... Ale skoro, tyle już pokonałam, to i z tym muszę sobie dać radę....

Objawy, które odczuwam:
duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
lekka depresja
łamliwe paznokcie
nieregularne miesiączki (ostatnie 3 cykle, ciężki PMS (napięcie przedmiesiączkowe)
znowu brak ochoty na seks
wahania nastroju
problemy z dziąsłami
uczucie braku równowagi
problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją
trudność z utrzymaniem stałego poziomu energii przez cały dzień
sucha lub szorstka skóra

Ostatnio mam problemy z regularnością miesiączek, czuję się zmęczona, od czasu do czasu nerwowa, ciężko mi się skupić na konkretnym zadaniu, niekiedy męczy mnie senność, często mam zły nastrój, reaguję wybuchowo, raz na jakiś czas płakać mi się chce z błahego powodu, a mój facet wtedy robi mi za chusteczkę, bo wypłakuję się do niego o wszystko, a libido to już =0. Na szczęście mam tylko takie pojedyncze dni, potem jest kilka dni lepiej i za parę dni znowu gorsze dni.

Choć i tak jest dużo lepiej jak przed leczeniem, to jednak, nie jest dobrze. Do końca września było super, nadeszła jesień i trochę się psuje samopoczucie...

Proszę poradźcie coś, czy bardzo ze mną źle, czy to się kiedyś skończy????

Z góry przepraszam, ale musiałam się wyżalić, bo niemiło zaskoczył mnie aktualny wynik TSH, ehhhh brrrr wink.

Pozdrawiam :)
napisał/a: soaring, 2014-12-20 10:54
skoro tamto usg było w marcu, a za pół roku miałaś iść na kontrolne, to może zrób dla porównania nowe usg?
przy takim obrazie usg, wynikach i dolegliwościach moim zdaniem lekarz powinien włączyć hormon, zwłaszcza jeśli w planach długofalowych jest ciąża. na ten moment rzeczywiście byłabym za tym, żeby za z grubsza wszystkie niepokojące objawy obwiniać tarczycę. dodatkowo w okresie jesienno-zimowym często pogarsza nam się samopoczucie m.in. z powodu niedoboru D3.
napisał/a: anejaa, 2014-12-21 11:51
Witam,
byłam wczoraj u swojego lekarza, zrobił mi USG tarczycy, dokładny jego opis dostanę za kilka dni. Z tego co lekarz mówił to, że tarczyca ma te same rozmiary co ostatnio, może jakiś milimetry różnicy. Trochę zaniepokoiły lekarza w niej zmiany, zastanowi się, obejrzy je dokładnie jeszcze i może wyśle mi skierowanie na biopsję... Eh trochę się boję... Dostałam Euthyrox N 50. Przez 1 tydz 1/4 tabl, potem następny tydzień 1/2 tabl., potem 3/4 tabl. i potem już po jednej tabletce na czczo rano wiadomo, po godzinie śniadanie i następne leki, tak jak było do tej pory, tyle, że Pabi-dexametaxozn nie pół tabl. tyko 1/4 wieczorem. Do tego dostałam jeszcze wit. D3 Devikap 4000 j. (8 kropli). I na razie odstawiam żelazo.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc :)
Wesołych Świąt!
napisał/a: soaring, 2014-12-21 19:43
no i dobrze. to daj znać jak będziesz miała opis usg :)
wesołych :)
napisał/a: anejaa, 2014-12-30 15:03
Witajcie,

Rzucam opis badania usg tarczycy. Nie wygląda to rewelacyjnie. Mam zmiany, być może lekarz skieruje mnie na biopsje. Bardzo się boję. Proszę Was o opinię, co Wy na to, jest się czego bać????

Rozpoznanie wstępne (ze skierowania): Niedoczynność tarczycy.

LP: 1,0x1,07x4,67cm (2,62ml)
PP: 1,67x2,07x6,84cm (12,38ml)
Cieśń: 0,33cm

(LP)W biegunie dolnym lewego płata owalna zmiana hipoechogeniczna 0,59x0,43x0,67cm (0,09ml), niepełny obwodowy typ ukrwienia, drobne naczynia wewnątrz zmiany, granice regularne.
(LP)W lewym płacie na granicy z cieśnią owalna zmiana hipoechogeniczna jednorodna, 0,69x0,41x0,78cm (0,12ml), niepełny obwodowy typ ukrwienia, granice regularne (do rozważenia biopsja).
(PP)W części centralnej brzeżnie owalna zmiana hipoechogeniczna niejednorodna, 0,59x0,49x0,65cm (0,10ml), bez wyróżniającego ukrwienia, granice nieostre (do rozważenia biopsja).
(PP)W płacie prawym rozsiane drobne zmiany hipoechogeniczne.
(PP,LP)W obu płatach, szczególnie w lewym nieregulatnr obszary hipoechogeniczne, widoczne pasma zwłóknień, przeciętnie ukrwione.
Okoliczne węzły chłonne o charakterze odczynowym.

Rozpoznanie na podstawie badania usg: Hipoechogeniczne zmiany ogniskowe obu płatów tarczycy. Cechy przewlekłego procesu zapalnego tarczycy.

Dalsze postępowanie: Na podstawie obrazu ultrasonograficznego niewielkie powiększenie zmian lewego płata - do rozważenia biopsja ze zmian wzorcowych (do weryfikacji na podstawie badań dodatkowych i decyzji lekarza prowadzącego)

Z góry dziękuję i pozdrawiam.

"Ps. Wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzącego Nowego 2015 Roku, przede wszystkim dużo ZDROWIA!"
napisał/a: soaring, 2014-12-30 17:08
masz po prostu zaawansowane hashi, te guzki nie wyglądają niebezpiecznie i biopsja to dmuchanie na zimne.
napisał/a: anejaa, 2014-12-30 18:13
Dziękuję, już się uspokoiłam, bo trochę mnie to martwiło...
Jeszcze niepokoi mnie sprawa, iż biorę od sierpnia Spironol 100 i nie ma żadnej poprawy jeśli chodzi o niechciane owłosienie... Skurę mam bardzo suchą, wrażliwą na temperatury, dotyk, zaraz robi się czerwona...
napisał/a: soaring, 2014-12-30 18:28
od sierpnia to niedługo. a deksametazon i glucophage też cały czas bierzesz?
niestety pozbycie się owłosienia to trudny i długi proces, nie ma tak, że na pstryknięcie palcami znika.
jest zima, więc skóra wymaga odpowiedniej pielęgnacji. po pierwsze pij dużo płynów - ze względu na kurację spironolem - ciepłe ziołowe/ zielone herbaty, woda z cytryną, itp. będą idealne.
ponadto przyda Ci się co najmniej na zimę krem do cery naczynkowej - ja obecnie używam avene antirougeurs fort - właśnie ze względu na wrażliwość na temp i czerwienienie. podczas mrozów na wyjścia z domu przyda się też krem tłusty (pod puder jak zwykle), choćby jakaś ziaja oliwkowa. ja raczej wolę krem z dużym filtrem antysłonecznym - też zostawia taką warstwę chroniącą.
napisał/a: anejaa, 2014-12-30 19:21
Tak biorę te tabletki, szczegóły poniżej:
Euthyrox N 50 na czczo rano teraz drugi tydz. 1/2 tabl., w pierwszym tygodniu brałam 1/4, w trzecim tyg 3/4 i od 4 tygodnia mam brać 1 tabl.
Glucophage XR 750 mg 1x1 rano,
Glucophage XR 1000 mg 1x1 wieczorem,
Pabi-Dexamethason 500 1x1/2 wieczorem, od kwietnia do 20 grudnia, teraz 1/4 tabletki
Spironol 100 mg 1x1 rano
Tardyferon Fol 80mg: 1x1, obiad
D3 Devikap 4000 j.
Magnez MBE na na noc 1x1.
Piję zieloną herbatę (czarną rzadko, a kawy nie piję). Muszę jednak pić więcej wody, więcej herbatek ziołowych (jeszcze rok temu piłam dużo pokrzywy, szałwii, rumianku, melisy i mięty)i piłam codziennie mielony len ze 2 x na dzień, skóra wtedy była w dużo lepszym stanie...
Do tej pory używałam kremów matujących, jakiś czas temu kupiłam przeciwzmarszczkowy na pierwsze zmarszczki, to twarz od razu po nałożeniu zrobiła się czerwona, spuchnięta, także nie dla mnie on , a ten, który polecasz wydaje się rewelacyjny, kupiłam teraz firmy floslek, ale krótko stosuję aby go ocenić. Przynajmniej nie podrażnia...
napisał/a: soaring, 2014-12-31 09:19
zestaw masz bogaty, powinien zaskoczyć, ale trzeba trochę więcej cierpliwości.
jak krem powoduje dolegliwości to nie używaj, szukaj innego. teraz zimą najważniejsze jest uspakajanie naczynek i ochrona przed zimnem, zmarszczkami zajmij się wiosną ;)