Przysłowia tureckie - część 6

Przysłowia tureckie - część 6

Zobacz przysłowia tureckie - część 5

U samochwała pusty garnek stoi na ogniu.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Gdy stoisz na drodze, nie szukaj szerszej; gdy masz kęs chleba, nie rozglądaj się za pierogami.

Ogień gaś wodą, złość – przyjaźnią.

Wiatr bogatemu niesie wiadro, biednemu rwie koszulę.

Ucałuj rękę, której nie możesz ugryźć.

Ze starego wroga nie zrobi się nowy przyjaciel.

Gościa i wilk nie pokona.

Nędza jak miód się ciągnie, ale nie jest słodka.

Kobieta, która przychodzi pożyczyć ognia, ma zawsze trzydzieści słów na języku.

Biała gęś z błota wyjdzie i biała pozostanie.

Dla kota zabawa – dla myszy śmierć.

Pracę zaczynaj z rana, biesiadę z wieczora.

Podarek bez dobrego słowa jest jak rosół bez łyżki.

Niewidomemu gwiazdy niepotrzebne.

Niedojrzałego owocu nie jedz, nie ukończonej jeszcze pracy nie gań.

Człowiek głodny dużo je, człowiek rozgoryczony dużo mówi.

Tam gdzie wiele trawy, byk tyje; tam gdzie wiele zgonów, mułła tyje.

Ten sam kamień służy i do kamienowania, i do budowy.

Jeśli żartujesz w młodości, na starość zostaniesz gadułą.

Syty nie zna ceny pokarmu.

Kogo uderzył Bóg, tego poszturchnie prorok swoją laską.

Durniowi nigdy nie dość śmiechu, leniuchowi nigdy dość snu.

Zobacz przysłowia tureckie - część 7

Zobacz też przysłowia polskie

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)