Korespondencja prywatna w pracy

Jeśli na skrzynkę firmową dostaję również maile prywatne, to czy mój pracodawca ma prawo zapoznać się z ich treścią? Zdanie na ten temat w mojej firmie jest podzielone. A jak jest naprawdę?

Korespondencja prywatna w pracy

Nie. Nawet jeśli otrzymuje Pani prywatne maile na skrzynkę służbową, to Pani szef nie ma prawa czytać Pani prywatnej korespondencji. Przeczytanie przez niego takiej wiadomości będzie złamaniem tajemnicy prywatnej korespondencji. Pracodawca ma jednak prawo czytać naszą korespondencję służbową, nawet jeśli została ona zaadresowana na nasze imię i nazwisko.

Należy zatem odróżnić czy przeczytana przez szefa korespondencja ma charakter służbowy czy prywatny. Jeśli pracodawca posunie się ze swoją ciekawością zbyt daleko i załamie tajemnicę prywatnej korespondencji, pracownik ma prawo wystąpić do sądu o odszkodowanie za krzywdy moralne. Warto zwrócić uwagę, że szef czytając nasze prywatne listy, narusza nie tylko nasze dobra osobiste, ale także nadawcy maila. On również może poczuć się urażony i pozwać naszego pracodawcę.
Ochronę tajemnicy komunikowania się gwarantuje nam Konstytucja RP, a dokładnie jej art. 49. Ochrona ta obejmuje nie tylko tradycyjne formy korespondencji (listy), ale także e-maile i krótkie wiadomości tekstowe SMS.

Ciasto Rafaello bez pieczenia - Kasia gotuje z Polki.pl

Zwróćmy uwagę na to, że osoba poszkodowana w tej sprawie może założyć sprawę zarówno z powództwa cywilnego jak i rozpocząć postępowanie karne. Art. 23 Kodeksu cywilnego mówi, że korespondencja prywatna również należy do dóbr osobistych. Z kolei art. 267 Kodeksu karnego mówi, że „kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nieprzeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)