POLECAMY

Moja kochana Mama!!!

napisał/a: Patka2, 2007-02-23 11:29
Wczoraj pokłóciłam sie z mamą.
Nie lubie takich dni.

Powiedziała mi kilka przykrych słów, niewiem jak sie bronic przed tym.
Przecież to moja mama , chce dla mnie jak najlepiej.
Ale chyba widzi tylko to co chce widzieć. Bardzo mnie to boli.
Jest najukochańszą mamą na swiecie, kocham ją bardzo.
Wiem że każdy popełnia błędy.

Moja mama za wszelka cenę mnie zniechęca do wszystkiego.
Mówi mi że nie kocham własnej córki, że mysle tylko o sobie, że nie mam dla niej czasu.
Staram sie poświecać Wice tyle czasu ile moge.
Z racji tego że pracuje i studiuje, musze sie uczyć do szkoły.
Nie jestem idealna matką ale bardzo sie staram.
Moja mam mi bardzo duzo pomaga, byc może jest też tym zmęczona.
Ale nic nie mówi, niewiem co mysleć.

Nie zacheca mnie żebym sobie ułozyła życie z T.
Powiedziała że mam skończyć szkołe.
Najlepiej to by chciała żebym mieszkała z nią, pracowała po pracy zajmowała sie dzieckiem uczyła sie w nocy i nigdzie nie chodziła.

Jak jej mówie że staramy sie z T, ułozyć sobie życie na nowo to usłyszałam że zachwujemy sie jak dzieci.
Nie mam ochoty nawet juz myśleć o tym co ja chce.
Moja mama zawsze chciała byc panna z dzieckiem, ale ja tego nie chce dla siebie.

Niewiem może miała wczoraj zły dzień jak każdy.

A wy jakie macie relacje z waszymi mamami.?
Wspierają Was??
napisał/a: samsam, 2007-02-23 11:36
Ja mam cudowna mamę, która zrobi wszystko, abym była szczęśliwa.
Nigdy nie neguje moich decyzji, nigdy nie narzuca swego zdania. Zawsze pomaga i zawsze mogę na nia liczyć. Jest po prostu cudowna. Bardzo ją kocham.

Patka, ja m yślę, że Twoja mama może być przemęczona całą sytuacją. Do T. podchodzi z dystansem, bo być może kiedyś zawiodła się, albo coś ją zniechęciło.
Ja na Twoim miejscu spróbowałabym porozmawiać w trójkę. T. również powinien wytłumaczyć Twojej mamie, ze bardzo się kochacie, że chcecie założyć prawdziwą rodzinę. Może, gdy takie słowa usłyszy nie tylko od Ciebie, ale również od T., to zmieni zdanie.
Jest między Wami pewna różnica poglądów. Uważam, ze nikt nie powinien narzucać swojej racji. To, że masz dziecko i z pewnością jesteś doskonałą mamą, to wcale nie oznacza, ze nie mozesz mieć również swojego życia.
Porozmawiaj z mamą na spokojnie, powiedz jej, czego Ty oczekujesz od życia.
napisał/a: marionette, 2007-02-23 11:51
moja mama, jest bardzo kochana wspaniała i w ogóle bardzo ją kocham.
niestety, często się kłócimy. ja mam taki charakter, że lubie po swojemu wszystko robić, nie lubie narzucania mi woli,
natomaist ona uwielbia narzucac swoją wolę.

poza tym chciała by żebym wyszła za jakiegoś bogatego przystojnego księcia z polami naftowymi i żebym żyła jak księżniczka. oczywiście chciałaby, żebym ukończyła 125 fakultetów i żebym nigdy nie musiała pracować.
ona nigdy nie zrozumie, że mnie pociąga zwykłe życie z Krzysiem, że chcę tylko jego.
dla niej to moja kolejna miłość, bo ja jeszcze przeciez tak mało widziałam. tak mało znam życie. i tak dalej.

macie już mniej więcej obraz tego?

no to teraz wiecie dlaczego boję się powiedzieć jej o ciąży. po prostu się boję. bo to się dopiero zacznie gadanie o moim zmarnowanym życiu.

muszę dodać, że jestem bardzo związana z mamą emocjonalnie, bardzo się kochamy, tylko niestety nasze charaktery i poglądy na życie się ciągle ścierają. :(

jakbyście miały jakieś propozycje jak powiedzieć jej o dziecku (nie z szejkiem arabskim, ale ze zwykłym krzysiem ;) ) to chętnie wysłucham porad, bo to mnie przerasta bardziej niż sama ciąża.
napisał/a: samsam, 2007-02-23 12:00
marionette, sama poszesz, ze bardzo się kochacie. I myślę, ze mimo tego, ze ojcem Twego dziecka nie będzie milioner, to na wieść, ze Twoja mama będzie babcią, będzie miała wnusia, który będzie dużą częścią Ciebie, oszaleje z radości. Te wygórowane ambicje (nieralne) wywodzą się pewnie z własnych kompleksów, niespełnionych marzeń.
Ja proponuję, zebyś porozmawiała o ciąży z nia sam na sam. Wtul się mocno w jej ramiona, powiedz, że bardzo ja kochasz i że jesteś bardzo szczęśliwa. Ona też będzie, jestem o tym przekonana.
napisał/a: Patka2, 2007-02-23 12:04
sylwia, dzięki ale myśle że najpierw powinnam sama z nia porozmawiać a dopiero potem T. w to włączyć. Ale dzięki za rade.

marionette, jak byłam w ciąż z T, to też niewiedziałam jak o tym rodzicom powiedzieć. Przeżywałam to samo co Ty.
Tylko że ja wtedy chodziłam do szkoły , byłam w ostatniej klasie technikum, wiec nauka studniówka matura, wszystko zdałam przeżyłam będąc w ciąży.
Oczywiście jak sie dowiedzieli nie obeszło sie od tych przykrych słów. Nieweidziałam nawet że są zdolni mi to powiedzieć prosto w oczy.
Nie bede dokładnie tych słów przytaczać , ale było to cos w stylu dzi..., itakie tam.
Ale przeszło im szybko dość, dziecko zmienia spojrzenie na życie.
Bedzie dobrze , trzymam kciuki.
napisał/a: marionette, 2007-02-23 12:16
{option} napisal(a):Te wygórowane ambicje (nieralne) wywodzą się pewnie z własnych kompleksów, niespełnionych marzeń.
tak, to prawda, sama była bardzo zdolna, ale w wieku 21 urodziła już mojego brata no i małżeństwo też ma nieudane z tatą
chyba robi wszystko, żebym ja miała inaczej, dla niej wszyscy faceci to szuje itp.
póki co historia się powtarza, ja mam 22 lata i jestem w ciąży, mój tata jest starszy o 12 lat od mamy, mój K. ode mnie 10 lat...
już widze jaki sobie spisek w głowie uroi.

Patka, na szczęście najgorsze już za Tobą :) przeżyłas to, dałas radę :)
{option} napisal(a):Nie bede dokładnie tych słów przytaczać , ale było to cos w stylu dzi..., itakie tam.
u mnie będzie oczywiście że studia zawalę (już zawaliłam prawdę mówiąc), że jestem "pospolita" i "przeciętna" - to ich ulubione teksty :)
{option} napisal(a):Bedzie dobrze , trzymam kciuki.
oby, dzięki.
Wika ma bardzo dzielną mamę. :)
napisał/a: Patka2, 2007-02-23 12:38
{option} napisal(a):Wika ma bardzo dzielną mamę.

dzieki kochana. Ty też dasz rade, dla tego maleństwa które nosisz pod sercem
napisał/a: Małgosia23, 2007-02-26 11:07
Moja MAMA to wspaniała kobieta. Kocham ja za wszystko.
Jest bardzo dobra, wyrozumiała, troskliwa i może troszkę zbyt opiekuńcza. Wiele Jej zawdzieczam. Sama od małego wychowywała mnie i moją młodszą siostrę. Gdy miałam 6 lat rodzice rozwiedli się i Ona sama zajęła się nami. Ojciec nie płacił nawet alimentów. Było Jej ciężko, ale uparcie dążyła do celu. Teraz jest dumna z siebie, że tyle osiągnęła. Ja też jestem z niej dumna. Ciągle powtarza, że dla nas zrobi wszystko. Kocham Ją za to, że jest taka wspaniała.
W dniu moich zaręczyn mój Miś powiedział Jej, że wiele osiągnęła, że wychowała nas na dobrych ludzi. Te słowa wiele dla Niej znaczyły - to był taki rodzaj nagrody, że ktoś docenia Ją i mówi o tym głośno.
napisał/a: patricja, 2007-02-26 16:28
Moja mama to praktycznie najwspanialsza kobieta na tym świecie. Po tym co przeszłyśmy, nasze więzi niesamowicie się uciśniły i jesteśmy sobie bardzo bliskie. To nie tyle mama, co nauczycielka życia i wspaniała przyjaciółka. Nigdy niczego nie zabraniała i zawsze powtarza mi, że to moje życie, tylko ostrzegała, gdy była słusznosc, przed konsekwencjami.
Akceptowała wyniki w nauce i nie była jak inni rodzice, że wymagała niesamowicie dużo itd. Teraz robi najcenniejszą rzecz na świecie, stara się pomagac mi i ukochanemu w spotkaniach(przeważnie płaci za bilet na pociąg, a to dużo ).
napisał/a: Patka2, 2007-02-28 11:49
Chyba tkwie w jakiejś prózni, z której nie umiem sie wydostać.
Próbowałam wczoraj pogadać z mama.
Powiedziałam jej o moich planach związanych z T.
Że chciałabym narazie u niego zamieszkać, potem cos wynajmniemy, a potem chcemy wyjechać za granice.

Na to moja mama: co ty sobie myślisz, nie mozna tak isc do kogos obcego, że bede mieć więcej obowiązków, że zawale szkołe.
I jak chce wyjechac za granice , to nie pozwoli mi Wiki wziąść.
I miała łzy w oczach.
Niewiem co robic jak jej wytłumaczyć.
Mówie jej że chcemy z Tomkiem sobie na nowo zycie ułozyć, że chcemy sprubować, ale nie chce żeby sie odemnie odwruciła.

Niewiem co robić???