POLECAMY

kryzys laktacyjny

napisał/a: szmytka , 2008-06-11 17:46
Od kilku dni mam mało mleka, dopadł mnie chyba kryzys laktacyjny Co robić, dużo piję, leżymy cały dzień z małym w łóżku i co chwila pierś mu podaję, ale mleka nie przybywa. Jak były upały dawałam mu herbatkę hipp koperkową i na lepsze trawienie bo przy piersi się denerwował, głód to trochę oszukiwało, ale dzisiaj dokarmiłam go butelką, bo już mi go było szkoda żeby się męczył. Co robić?
napisał/a: Aniinka , 2008-06-11 22:34
witaj!
jak to sprawdziłaś, że masz mało mleka? z tego co czytałam to dzieci karmionych piersią nie trzeba dopajać i ja swojej córci n ie dopajam, nadal jest na samej piersi a ma już 4,5 miesiąca, jak jest gorąco to mała sama daje znać ze chce pić, daję jej pierś a jak się zacznie złościć to dostaje drugą, ssie krótko i wypija tylko to rzadkie mleko, które leci na początku.
a co do ilości pokarmu to może spróbuj pić herbatki mlekopędne? pozdrawiam i życzę powodzenia w karmieniu cycem):)
napisał/a: szmytka , 2008-06-12 23:18
Aninka napisal(a):witaj!
jak to sprawdziłaś, że masz mało mleka? z tego co czytałam to dzieci karmionych piersią nie trzeba dopajać i ja swojej córci n ie dopajam, nadal jest na samej piersi a ma już 4,5 miesiąca, jak jest gorąco to mała sama daje znać ze chce pić, daję jej pierś a jak się zacznie złościć to dostaje drugą, ssie krótko i wypija tylko to rzadkie mleko, które leci na początku.
a co do ilości pokarmu to może spróbuj pić herbatki mlekopędne? pozdrawiam i życzę powodzenia w karmieniu cycem):)


Wiem, że nie trzeba dopajać, ale mój ma kłopoty z brzuszkiem, dużo gazów, popłakuje, wiem że go boli i dlatego najpierw dostawał herbatkę koperkową a teraz dostaje na lepsze trawienie, pediatra mi zalecił. W mieszkaniu miałam w upały prawie 30 stopni, jak było tak gorąco to mały odmawiał ssania piersi, a normalnie to oderwać go nie mogłam. Skoro nie chciał piersi musiałam go poić bo bałam się odwodnienia, jadł naprawdę dopiero nocą. Po prostu czuję, że piersi są puste, tak jak wcześniej czułam że są pełne, nie mogę odciągnąć pokarmu. Mały jest głodny rzuca się na pierś, chwilę ssie a potem wypluwa i płacze, jest zdenerwowany, sprawdzam o co mu chodzi, próbuję odciągnąć choć trochę a tam prawie nic. Ale to chyba wina upałów, bo ochłodziło się, a ja czuję, że znowu mam pokarm, jest już ok. A co do herbatek to tych granulowanych nie mogę, bo słodkie i ogólnie jakoś nie mogę się do tego paskudztwa przemóc, no chyba że jeszcze kiedyś okoliczności mnie zmuszą[ATTACH]13932[/ATTACH]
napisał/a: malenstwo23 , 2008-06-26 22:13
Szmytka u mnie jest to samo.Ja próbowałam z tym walczyć Kubusia trzymałam przy piersi całymi dniami na noc jednak musiałam mu dawać butelkę bo było za mało.Czuję że kończy mi się laktacja,piję herbatki mlekopędna ale to nic nie daje ponadto mały za mało przybrał na wadze,na wszelki wypadek zrobiliśmy badania ale teraz jak mu jeszcze w dzień daję butelkę i owoce jakieś ze słoiczka(zupkę jemy od jakiegoś już czasu na miąsku)i na noc zwiększyłam porcję to jest dużo spokojniejszy.Po prostu był chyba głodny.Pozdrawiam
napisał/a: szmytka , 2008-06-30 10:37
Ja jeszcze nic nie daję oprócz piersi, bo mały skończy dopiero 4 miesiące za parę dni. Ledwo mi minął ten kryzys, a już następny. Od trzech dni bardzo gorączkuję, prawie 40 stopni mam, nic nie mogę jeść, tylko piję i znowu pokarmu jak na lekarstwo, na razie butla poszła w ruch, ale będę walczyć. Kurcze a najgorsze że ubezpieczenie mi się skończyło akurat jak zachorowałam więc do lekarza nie mogę iść, a taka słaba jestem że szok.
napisał/a: monykaa , 2008-07-03 16:19
z tych gerbatek mlekopednych pij z herbapola -np z apteki- u mnie pomagala :) ja tez nie lubie tych slodkich, ta hippa jest ochydna! a herbapol ma fajny ziolowy smak

hmmm co do pokarmu to mi pani w poradni laktacyjnej doradzila zeby po nakarmieniu maluszka, odczekac pol godz, odprezyc sie, zrobic cieply kompres i odciagac laktatorem, 5min na kazda piers -nawet jak nic nie leci, a jak nie masz laktatora(mozliwosci pozyczenia) luz szkoda ci pieniazkow na niego to sprobuj odciagac recznie pod prysznicem -zeby pobudzic laktacje

zycze powodzebnia
napisał/a: karolka702 , 2008-07-04 13:46
Witam!
Moja Emilcia też miała problemy z bólami brzuszka. Jak dawałam jej herbatkę taką w granulkach słodką to zauważyłam, że mniej je bo taka herbatka syci a poza tym lepiej smakuje. W rezultacie miałam mniej mleka ona mniej chciała jeść i zrobiło się błędne koło. Potem przerzuciłam ją na zwykły koper włoski w saszetkach niedosładzany i nie mamy już żadnych problemów ani z brzuszkiem ani z karmieniem. Szczerze odradzam słodkie granulowane herbatki przy karmieniu piersią. W moim przypadku bynajmniej przynosiło to więcej szkód niż pożytku.
Pozdrawiam
napisał/a: Nika01 , 2008-07-05 13:36
tak tak nie ma copodawac dziecku dodatkowego picia piers zupelnie wystarczy.Moj miesieczniak przybiera na wadze bardzo szybko a tylko piersia karmie.A na laktacje robcie sobie ziolka:lyzka kopru wloskiego,lyzka kminku i lyzka anyzu.Ja zaparzam to sobie w litrowym sloiku i przez caly dzien poppijam rozrabiajac to jeszcze pol na pol z przegotowana woda,nie slodze.Do smaku mozna sie przyzwyczaic :) polecam
napisał/a: rossa , 2008-07-09 14:38
Szmytka,jesteś mężatką? Bo jeśli tak to na męża legitymację możesz się zapisać. I dalczego masz gorączkę, nie masz czasem zapalenia piersi???
napisał/a: DominikaH , 2008-07-09 15:00
HEJ!!!!Mnie rowniez dopadl kryzys.Wczoraj wieczorem musiaam juz dac butelke:(bo biedny byl glodny.Pije herbatli mlekopedne,staram sie wypoczywac i nie stresowac(choc o to coraz trudniej)
Moj Igorek ma problemy z brzuszkiem i daje mu wode koperkowa.Czy macie dziewczyny jakas specjalna diete na te bole brzuszka???Czy tylko koperek podajecie i jecie normalnie???Wczesniej mialam diete bez surowizn(bez owocow i warzyw)a od dzis zaczelam diete bez mleczna.A od jakiegos czasu jem tylko gotowanego kurczaka,indyka,kasze,ryz,chlebek z wedlinka(nie wiem czy moge margaryne) i tyle.Jak sie zachowuja wasze dzieci podczas boli??Bo Igorek sie prezy i piszczy,tak jakby probowal kupke zrobic i do tego ma gazy.Tak mi go szkoda.Mysle utrzymac ta dieta 2 tyg i jak nie przejdzie to przechodze na butelke,nie bede sie meczyc a Igorka przede wszystkim.Ale to na pewno nie sa kolki.
Pozdrawaim!!
napisał/a: szmytka , 2008-07-16 20:59
Małgorzata2007 napisal(a):Szmytka,jesteś mężatką? Bo jeśli tak to na męża legitymację możesz się zapisać. I dalczego masz gorączkę, nie masz czasem zapalenia piersi???


Jestem mężatką, ale zarejestrowałam się w PUP zamiast do męża, bo przysługuje mi zasiłek dla bezrobotnych. A ta gorączka to nie mam pojęcia od czego, ale na pewno nie od piersi. Pierwszy raz miałam to tydzień po porodzie, byłam jeszcze w szpitalu to dali mi antybiotyki i przeszło. Może któraś z Was to miała: dreszcze, poty, wysoka gorączka, bóle łydek okropne i bóle głowy, lekkie pobolewanie gardła, niskie ciśnienie, brak łaknienia, osłabienie. Boję się że coś ze szpitala przywlokłam. Przeszło po 3-4 dniach i pojawiła się biegunka. Miałam to 3 raz. Teraz wszystko jest ok, mały nie chce za to jeść bo chyba ząbkować zaczyna. Cały dzień popłakuje i rączki w buzi, uspokaja się dopiero na rękach i jak mu dziąsła masuję to jest zadowolony.
napisał/a: szmytka , 2008-07-16 21:02
DominikaH napisal(a):HEJ!!!!Mnie rowniez dopadl kryzys.Wczoraj wieczorem musiaam juz dac butelke:(bo biedny byl glodny.Pije herbatli mlekopedne,staram sie wypoczywac i nie stresowac(choc o to coraz trudniej)
Moj Igorek ma problemy z brzuszkiem i daje mu wode koperkowa.Czy macie dziewczyny jakas specjalna diete na te bole brzuszka???Czy tylko koperek podajecie i jecie normalnie???Wczesniej mialam diete bez surowizn(bez owocow i warzyw)a od dzis zaczelam diete bez mleczna.A od jakiegos czasu jem tylko gotowanego kurczaka,indyka,kasze,ryz,chlebek z wedlinka(nie wiem czy moge margaryne) i tyle.Jak sie zachowuja wasze dzieci podczas boli??Bo Igorek sie prezy i piszczy,tak jakby probowal kupke zrobic i do tego ma gazy.Tak mi go szkoda.Mysle utrzymac ta dieta 2 tyg i jak nie przejdzie to przechodze na butelke,nie bede sie meczyc a Igorka przede wszystkim.Ale to na pewno nie sa kolki.
Pozdrawaim!!


Mój też tak miał i to chyba były kolki. Jadłam normalnie, bez strączkowych, kwaśnych i kapustnych, a tak to wszystko raczej. Lekarka zapisała nam super lekarstwo, wyraźnie pomogło. Debridat albo debridad nie pamiętam dokładnie. Poproś pediatrę o ten lek, bo chyba jest na receptę, koleżanki też go chwalą.