Lekcja ssania

W szpitalu położne pomagały ci przystawić malucha do piersi, mówiły, czy prawidłowo ssie. A teraz martwisz się, że sama sobie nie poradzisz.

Lekcja ssania
Sztuki karmienia piersią będziesz się uczyć zarówno ty, jak i twój maluszek. Te pierwsze lekcje trwają kilka dni (a czasem i tygodni) po porodzie.

Jeśli poznasz kilka ważnych zasad, będzie wam znacznie łatwiej.

1. Krok pierwszy
Przyjmij wygodną pozycję.
Po porodzie najłatwiej będzie ci karmić w pozycji półsiedzącej lub leżąc na boku. Wiele mam używa w tym czasie tzw. rogali. To półkoliste poduszki do karmienia, które układa się na kolanach (kupisz je w sklepie z akcesoriami niemowlęcymi). Dzięki nim łatwiej przystawić dziecko.

2. Krok drugi
Rozwiń malca z rożka.
W czasie karmienia maluszek musi swobodnie ruszać rączkami i nóżkami. Staraj się, by jego brzuszek przylegał do twojego brzucha, główka była naprzeciwko piersi, a nosek na wysokości brodawki. Biodro, bark, ucho dziecka powinny być w jednej linii. Podtrzymuj jego główkę, plecy i pośladki.

3. Krok trzeci
Pozwól oswoić się z piersią.
Niech maleństwo powącha, a nawet poliże brodawkę. Potem na pewno szeroko otworzy buźkę. Dopiero wtedy przystaw je do piersi – po prostu przytul je do siebie. Nie pochylaj się nad dzieckiem, nie wyciągaj piersi, aby ułatwić mu uchwycenie brodawki. Postaraj się raczej inaczej ułożyć maluszka. Aby zachęcić go do ssania, możesz wycisnąć trochę pokarmu. Pamiętaj jednak, by nie uciskać piersi. Podtrzymuj ją czterema palcami od spodu, a kciuk ułóż na niej. Dbaj jednak, by twoje palce były z daleka od otoczki. Obowiązuje tu zasada: jasne pole dla mamy, ciemne dla maleństwa.

4. Krok czwarty
Sprawdź, czy dobrze chwyciło brodawkę.
Spójrz, czy usta są szeroko otwarte, czubek noska i broda dotykają piersi, duża część otoczki jest w buzi, policzki wypełnione i czy słychać połykanie. Jeśli maleństwo źle chwyci brodawkę, porani ją! Jeśli więc czujesz ból, przerwij karmienie (wsuwając palec w kącik jego ust) i zacznij jeszcze raz. Próbuj aż do skutku!

5. Krok piąty
Obserwuj, jak maluch ssie.
Na początku – po uchwyceniu brodawki (z otoczką!) – będzie ssać energicznie. Przez kilka, kilkanaście sekund obejmuje wtedy brodawkę wraz z otoczką dość głęboko (jej szczyt sięga aż do granicy podniebienia twardego i miękkiego). Potem malec zacznie ssać powoli, poruszając przy tym żuchwą. Usłyszysz wyraźne odgłosy połykania. W taki sposób może jeść długo – zdarza się nawet, że ssie pół godziny. Dziecko jest wtedy odprężone, paluszki są ugięte w kierunku dłoni.
Ciasto Rafaello bez pieczenia - Kasia gotuje z Polki.pl


6. Krok szósty
Poczekaj, aż samo puści pierś.
Zaproponuj wtedy drugą, choć zwykle wystarcza jedna. Gdyby jednak maluszek nadal był głodny, następne karmienie zacznij od tej piersi, którą teraz podałaś jako drugą. Odstępy między karmieniami mogą trwać od kilkudziesięciu minut do trzech godzin. W pierwszych tygodniach życia malec może domagać się piersi nawet 14 razy na dobę!

7. Krok siódmy
W nocy budź go na karmienie.
Nocne karmienia są bardzo ważne, by laktacja unormowała się na właściwym poziomie. Gdy zbliża się więc pora nocnego karmienia, ale maluszek jest senny i mało aktywny, zdejmij mu ubranko, przewiń go, spróbuj karmić w pozycji siedzącej i pobudzaj do aktywnego ssania, np. głaszcząc jego policzek.

8. Krok ósmy
Jeśli nie chce ssać, sprawdź, co mu przeszkadza. Czasem wystarczy mała zmiana, np. wyłączenie telefonu.
- Jest jeszcze zmęczone po porodzie
Tak może się zdarzyć, jeśli poród był długi lub pojawiły się komplikacje. Połóż wtedy maleństwo blisko siebie, łagodnie połaskocz je w policzek. Gdy otworzy buzię, wyciśnij mu na języczek odrobinę mleka. Jeśli nie chce ssać i zasypia, spokojnie poczekaj. Po dwóch, trzech godzinach spróbuj nakarmić je ponownie. Gdy odmawia ssania, odciągaj pokarm i podawaj go łyżeczką. Jeśli sytuacja się powtarza, warto zadzwonić do poradni laktacyjnej lub zgłosić się do lekarza.
- Mleko za szybko wypływa z piersi
Często tak się dzieje w pierwszych tygodniach po porodzie. Laktacja jeszcze się nie unormowała i bywa, że pokarm wręcz tryska z piersi. Maluch się wtedy krztusi i trudno mu złapać oddech. Nic dziwnego, że nie chce potem ssać. Przed karmieniem odciągnij tyle mleka, by wypłynął najintensywniejszy strumień. Zmień pozycję, w jakiej karmisz, na leżącą, ale tak, by dziecko miało główkę wyżej niż twoja pierś.
- Coś je rozprasza
Hałas, zdenerwowanie, chaotyczne ruchy mamy to wrogowie laktacji. Nim weźmiesz maleństwo w ramiona, spróbuj się uspokoić, np. przy muzyce.
- Nie lubi się męczyć
Ssanie piersi to naprawdę ciężka praca! Kiedy raz na jakiś czas maluch dostaje butelkę, szybko się uczy, że może w zdecydowanie prostszy sposób zaspokoić głód... Jeśli od czasu do czasu musisz nakarmić malca odciągniętym pokarmem, zrób to łyżeczką lub plastikowym kieliszkiem. Nie podawaj też noworodkowi smoczka, bo może to zaburzyć mechanizm ssania. To samo dotyczy sytuacji, gdy karmienie utrudnia ból brodawek. Pomocny bywa wtedy kapturek, ale zanim go użyjesz, zapytaj konsultanta, czy jest konieczny. Po każdym karmieniu smaruj brodawkę swoim mlekiem (niech na niej zaschnie; wietrz pierś).
- Ma problemy z napięciem mięśniowym
Możesz to podejrzewać, jeśli maluszek odgina się przy piersi. Zbyt duże lub małe napięcie mięśni sprawia, że maleństwo nieprawidłowo układa język. Skontaktuj się z doradcą laktacyjnym. Sprawdzi, jak przystawiasz dziecko do piersi, powie też, czy konieczna jest wizyta u neurologa.

Tekst: Bożena Czerwińska/Twoje Dziecko
Konsultacja: mgr Elżbieta Bartha, międzynarodowy konsultant laktacyjny
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)