Jak przygotować dziecko do spaceru?

Latem spacery z maluchem były przyjemnością – co innego, gdy wieje, pada i jest zimno. Jak zorganizować wyjścia z domu, by służyły dziecku?

fot. Fotolia

Naukowcy są zdania, że właśnie jesienny niedostatek ruchu i słońca często jest przyczyną sezonowej depresji. Nie ma zatem wątpliwości: wychodzić na dwór trzeba! Jednak teraz zasady spacerów z dzieckiem są trochę inne niż latem.

Nakarm przed wyjściem

Najedzone dziecko nie zmarznie, ponieważ podczas trawienia powstaje rozgrzewająca je energia. Jeśli maluch je już stałe pokarmy, warto podać mu przed wyjściem ciepłą zupę jarzynową z mięsem albo jajkiem. Takie danie zawiera dużo białka, które syci na dłużej niż węglowodany proste np. w postaci owocowego musu.
O tym pamiętaj! Po posiłku poczekaj kwadrans z ubieraniem maluszka, aby jedzenie zdążyło ułożyć mu się w żołądku. Pośpiech mógłby się skończyć ulaniem pokarmu, np. podczas zakładania ciepłego kombinezonu.

Omijaj sklepy

Lekarze powtarzają, że zarazki nie wiszą na drzewach, ale skaczą z człowieka na człowieka – dlatego spacer po parku jest zdrowy, ale już po centrum handlowym absolutnie nie! Spotkania z chorobami to nie jedyne ryzyko, jakie łączy się z takimi zakupospacerami. Podczas nich dziecko jest narażone na ciągłe skoki temperatur, niekorzystne dla jego układu odpornościowego. Nawet chwila w piekarni czy warzywniaku wystarczy, aby maluch się spocił. A kiedy mokry wyjdzie ze sklepu, zimne powietrze momentalnie wychłodzi jego organizm. Podczas nagłych zmian ciepło–zimno dziecko staje się łatwym celem dla zarazków!
O tym pamiętaj! Jeśli musisz zrobić zakupy z maluchem, tuż po wejściu do sklepu rozepnij mu kurteczkę i koniecznie zdejmij czapkę.

Ubieraj na cebulkę

Zamiast grubej, zimowej kurtki, lepiej zakładaj dziecku lżejszą, a na nią cieplejszy bezrękawnik. Po pierwsze, takie warstwowe ubranie grzeje zdecydowanie lepiej, a po drugie, kiedy już na dworze okaże się, że wcale nie jest tak zimno, jak myślałaś, będziesz mogła trochę rozebrać malucha. Dopóki jeździ w wózku, ubieraj go zgodnie z zasadą: „Jedna warstwa ubrania więcej niż mama”. Pamiętaj jednak, że za taką warstwę uważa się również np. wózkowy śpiworek.
O tym pamiętaj! Lekarze są zdania, że dzieci o wiele częściej są przegrzewane, niż ubierane zbyt lekko. Na spacerze nie martw się chłodnymi dłońmi niemowlęcia – mają pełne prawo takie być. Aby sprawdzić, czy dziecko nie zmarzło, dotknij jego karku. Jeśli będzie ciepły i suchy, to znaczy, że jest ubrane odpowiednio do pogody.
Ciasto z pigwą - Kasia gotuje z Polki.pl

Nie bój się mżawki

Oddychanie takim mokrym powietrzem to samo zdrowie – także dla niemowlaka! Nie rezygnuj ze spaceru z powodu drobnego kapuśniaczku, ale też nie przesadzaj w drugą stronę. Wyjście ma być przyjemnością i dla malucha, i dla ciebie. Jeżeli pada tak mocno, że nie obeszłoby się bez nałożenia folii przeciwdeszczowej na wózek, lepiej zostańcie w domu. W tak uszczelnionym pojeździe dzieciom jest po prostu za duszno i za gorąco. Jeżeli musisz wyjść np. po starsze dziecko do przedszkola albo po bułki do piekarni, włóż maluszka do nosidełka i oboje schowajcie się pod parasolem. Będzie wam ciepło i sucho, a jednocześnie dziecko będzie mogło oddychać świeżym powietrzem.
O tym pamiętaj! Nic się nie stanie, jeśli od czasu do czasu zrezygnujesz ze spaceru. W deszczowe albo bardzo wietrzne dni lepiej zostać w domu albo po prostu na kilka chwil wystawić wózek z maluszkiem na balkon.

Chroń skórę

Jesienią jej także przyda się ochrona, chociaż nie jak w lecie – przed słońcem, ale przed wiatrem i zimnem. Chociaż nie ma jeszcze mrozów, smaruj buzię dziecka kremem „na każdą pogodę”. Kiedy wieje, delikatna skóra malucha szybko się przesusza, a podrażniona może zacząć się łuszczyć.
O tym pamiętaj! Gdy temperatura na dworze spadnie poniżej 7 stopni Celsjusza, zmień krem na tłustszy, typu „cold cream”.

Zalety jesiennych spacerów

Hartowanie Dzięki codziennym wyjściom z domu organizm dziecka przyzwyczaja się do zmian temperatury. To zaprocentuje większą odpornością w zimie. Najwięcej korzyści przynosi przechadzka po lesie iglastym. Oddychanie powietrzem przesyconym olejkami sosnowymi i świerkowymi to zdrowa inhalacja, wskazana zwłaszcza dla dzieci cierpiących na przewlekłe choroby układu oddechowego.
Wzmacnianie organizmu Nawet w najbardziej ponury dzień zza chmur przebijają promienie słońca, które wyzwalają w organizmie produkcję witaminy D. Korzystnie wpływa ona na układ odpornościowy i jest ważna w procesach przyswajania wapnia.
Zaostrzanie apetytu Zabawa na świeżym powietrzu to najlepszy sposób na niejadka. Spora dawka tlenu połączona z nowymi, atrakcyjnymi doznaniami i ewentualnie także ruchem sprawi, że maluszek po powrocie do domu na pewno chętnie zje posiłek.
Regulowanie rytmu dnia Niemowlę zwykle zasypia w wózku tuż po wyjściu z domu (działa na nie i kołysanie wózka i jednostajny szum drzew albo aut). Wykorzystaj to, aby wyregulować godziny dziennych drzemek dziecka. Niech śpi na zdrowie – park to przecież najlepiej wywietrzona sypialnia na świecie!
Pomoc dla oczu Takiej feerii barw, jaką jesienią funduje nam przyroda, maluch nie zobaczy w żadnej innej porze roku. Do tego, zdaniem okulistów, dzięki spacerom możemy spoglądać w dal, a to dla oczu (niemowlaka i jego mamy) bardzo zdrowa gimnastyka.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)