Poskromienie złośnika

Miłe i spokojne – dziecko takie bywa, ale tylko czasami. Podpowiadamy, jak poradzić sobie z niegrzecznym i upartym maluchem.

Poskromienie złośnika fot. Fotolia

Bunt dwulatka, pięciolatka, nastolatka – przygotuj się, że dzieci lubią zaskakiwać. Po miesiącach anielskiego zachowania, ujawnia się ich rogata dusza i dźga zrozpaczonego rodzica z każdej strony. Histeria w sklepie, awantura na placu zabaw, upór przed wyjściem z domu – takie sceny znają wszystkie mamy i wszyscy tatusiowie. Można wpaść w czarną rozpacz, albo spróbować sobie z tym poradzić. Im więcej rozumiesz, tym spokojniej i skuteczniej działasz.

Czy dziecko histeryzuje, by zrobić na złość?

Złość bywa mylona ze złośliwością, choć nie ma z nią nic wspólnego. Myślisz, że małe dziecko zaczyna krzyczeć z wrodzonej przekory, gdy chcesz mu zmienić koszulkę na czystą? Zdarzają się takie przypadki, ale jedynie wtedy, gdy maluch już miał okazję nauczyć się, że jedynym sposobem zwrócenia na siebie uwagi mamy i taty jest awantura. Albo gdy rodzice są niekonsekwentni – wówczas, jeśli dziecko pokrzyczy, zwykle dostaje to, co chce. Na ogół maluchy nie płaczą, by manipulować innymi.

Po co ten płacz?

To sygnał, że jakaś potrzeba nie jest zaspokojona, że maluch nie wie, dlaczego ma coś zrobić, np. wydaje mu się, że zakładanie koszulki będzie trwać wieczność i nigdy nie wróci do zabawy, od której go oderwano. Brak wiedzy i stres powoduje, że dziecko nie słucha argumentów rodziców. Zalewa je fala emocji, o wiele silniejszych niż odczuwane przez dorosłych. Sama pewnie możesz przyznać, że pod wpływem stresu,czy złości zdarzyło ci się zrobić coś, czego potem żałowałaś.

Maluch chyba musi pamiętać co wolno, a czego nie?

Małe dzieci nie umieją kontrolować emocji. Gdy czegoś chcą, pragną tego całym sobą i nic innego się nie liczy. Jeśli nie odwrócisz uwagi dziecka, które chce bawić się twoją komórką, będzie próbowało się do niej dostać tak długo, aż mu się uda. Odsuwanie jej poza zasięg małych rączek, nie zniechęci go, ale może rozzłościć. Nie liczy się to, że na protesty patrzy babcia, dziadek, ciocia i kuzynka, maluch jest wściekły i nie zamierza poprzestać. Im młodsze dziecko, tym łatwiej odwrócić jego uwagę od przedmiotu pożądania. Najprostsze i skuteczne bywa wzięcie na ręce, przytulenie oraz propozycja wspólnej zabawy.

Dlaczego z ostrej reakcji na złe zachowanie rzadko coś wynika?

Bo lepszy skutek przynosi zrozumienie, że dziecku też może na czymś zależeć i tłumaczenie mu, dlaczego nie pozwalasz, by coś robiło, bo np. gdy bawi się pilotem od telewizora, może go popsuć. Nie łudź się jednak, że na długo zapamięta taką informację. Przy kolejnej okazji pewnie znów wyciągnie rączki po swoją nową zabawkę. Jeśli nie uda się malucha zainteresować czym innym, reaguj spokojnie. Kiedy krzyczy i wierzga, przytul go, zapewnij, że złe uczucia zaraz miną. Pokazując, że jesteś spokojna, kiedy dziecko się denerwuje, dajesz okazję, by mogło się wyciszyć.

Czy mam pozwalać na to, czego nie akceptuję?

Gdy próbujesz poradzić sobie z dziecięcymi emocjami, staraj się pamiętać, że nie na wszystko masz wpływ. Dziecko, nawet najbardziej do ciebie podobne, nie musi być twoją kopią. Może mieć zupełnie inny charakter i przez to inaczej reagować na wiele spraw, np. żywiołowo piszczeć, czym cię irytuje albo bać się wtedy, gdy tobie myśl o jakimkolwiek zagrożeniu nawet nie przyjdzie do głowy. Albo wybierać takie zabawy czy sport, których zupełnie nie pochwalasz. Wypracowanie kompromisu, szanowanie inności dziecka sprawi, że będzie miało mniej powodów do złości.

A co z karą i nagrodą?

Choć karanie i nagradzanie mają długą historię jako metody wychowawcze, ich skuteczność bywa kontrowersyjna. Kara wzbudza strach i uruchamia prosty mechanizm postępowania – dziecko nie robi czegoś, dlatego, że tak postępować nie należy, tylko chce uniknąć kary. Podobnie jest z nagrodami. Maluch siedzi grzecznie na przyjęciu u cioci tylko dlatego, że w nagrodę pójdzie z tatą pograć w piłkę. Zdarza się też, że ukarane dziecko wpada w złość. Lepsze skutki daje próba zrozumienia, dlaczego maluch zachowuje się źle, tłumaczenie, dlaczego czegoś nie można robić, pokazywanie, dziecku, co jest dobre, a co złe. Maluch wkrótce sam zacznie wyciągać odpowiednie wnioski.

Jak postępować z małym złośnikiem?

  • Zachowaj spokój – reagując złością na złość pokazujesz, że tak można się zachowywać.
  • Nie ulegaj, jeśli dziecko próbuje coś wymusić. Nauczysz je, że porządną awanturą można osiągnąć to, czego się chce.
  • Przytul lub mocniej obejmij młodszego malucha, który histeryzuje i rzuca się na podłogę. Mów, że jest zdenerwowany czy obrażony. Nazywanie uczuć pozwoli mu zrozumieć, co się z nim dzieje.
  • Odeślij na bok starsze dziecko (np. dwu-, trzylatka) lub odsuń się od niego. To pozwoli mu ochłonąć z emocji i pomyśleć o tym, co się wydarzyło.
  • Przypomnij o przeprosinach i wyjaśnieniu, dlaczego dziecko tak się zachowywało.
  • Często powtarzaj, co wolno robić, a czego nie. Pokusa bywa silniejsza niż wiedza.
Jak poznać czy dziecko ma problemy w szkole?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)