"Miś Bruno i przyjaciele" nr 5

Kolorowy miesięcznik dla dzieci w wieku od 3 do 7 lat, doskonale łączący edukację z zabawą.

mis1.jpgDlaczego skóra zmienia kolor na słońcu, jak poradzi sobie SamSam z rybą-olbrzymem, co można złowić w morzu, czy ślimak i rybka zaprzyjaźnią się z ośmiornicą – o tym i o innych sprawach dowiedzą się dzieci z piątego numeru edukacyjnego miesięcznika „Miś Bruno i przyjaciele”.

„Miś Bruno i Przyjaciele” to kolorowy miesięcznik dla dzieci w wieku od 3 do 7 lat, doskonale łączący edukację z zabawą. Wyręcza on rodziców w odpowiadaniu na dociekliwe pytania dzieci, przybliżając maluchom otaczający je świat. Mali czytelnicy znajdą w nim pięknie ilustrowane współczesne bajki z cyklu „Historia jak z obrazka”, wzbogacające język dziecka rymowanki: „Poezja fantazja” oraz interaktywne zabawy: wycinanki, malowanki i gry.

W najnowszym numerze Szyk i Szok – dwaj bardzo ciekawscy przyjaciele Misia Bruno opowiedzą dzieciom, dlaczego skóra zmienia kolor na słońcu. Wraz z rodziną państwa Szyszyckich mali czytelnicy wybiorą się na lody, by potem móc narysować swój wymarzony zimny deser. Dzięki rodzinie Patatajów zapaleni globtroterzy będą mogli wybrać się na targ w Marakeszu by odnaleźć zaklinacza węży. Na kolejnych stronach superbohater SamSam rozprawi się z rybą-gigantem, a Panna Albertyna – kurka najpiękniejsza z całego podwórka, poleci na księżyc! Oczywiście nie zabraknie przygód Misia Bruno, który spędza wakacje nad morzem i próbuje przechytrzyć swój cień.
W prezencie do sierpniowego numeru miesięcznika dołączono „Wielką grę plażową” razem z figurką Misia Bruno i kostką do gry. Zbierając muszelki i odpowiadając na zagadki twoja pociecha na pewno nie będzie się nudzić.

W następnym numerze, który na rynku pojawi się 14 września Szyk i Szok odpowiedzą wszystkim ciekawym, dlaczego musimy spać. Okaże się także kto był gwiazdą pierwszego dnia w szkole Poli. W prezencie – magnetyczna figurka Misia Bruno!

WG

„Miś Bruno i przyjaciele” nr 5, Wydawnictwo Edipresse Polska SA, 2006
Jak wychować córkę na kobietę spełnioną?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)