POLECAMY

Jak sobie poradzić z dziecięcym onanizmem?

Jakże często uspokaja się rodziców i bagatelizuje problem onanizowania się dzieci. Słyszymy aby się nie przejmować, to normalne, dzieci przecież nie wiedzą nic o ograniczeniach kulturowych, które nas dorosłych obowiązują. Mówi się, że dzieci chcą poznać swoje ciało, sprawia im to przyjemność, ale nie należy jej porównywać do przyjemności, którą odczuwają dorośli. Jest w tym oczywiście sporo racji, jednak ona w żaden sposób nas nie uspokaja. Jesteśmy w stanie zrozumieć jednorazowe, naprawdę rzadkie przypadki, kiedy nasze dzieci dotykają swoich narządów płciowych. Ale co w przypadku, kiedy to zdarza się nagminnie, a nasze dziecko wyraźnie odczuwa ogromną przyjemność, a czasem z jego ust wydobywają się jęki? Czy wówczas też powinniśmy to zbagatelizować?

 

Jakże często uspokaja się rodziców i bagatelizuje problem onanizowania się dzieci. Słyszymy, aby się nie przejmować, że to normalne, dzieci przecież nie wiedzą nic o ograniczeniach kulturowych, które nas dorosłych obowiązują. Mówi się, że dzieci chcą poznać swoje ciało, sprawia im to przyjemność, ale nie należy jej porównywać do przyjemności, którą odczuwają dorośli. Jest w tym oczywiście sporo racji, jednak ona w żaden sposób nas nie uspokaja. Jesteśmy w stanie zrozumieć jednorazowe, naprawdę rzadkie przypadki, kiedy nasze dzieci dotykają swoich narządów płciowych. Ale co w przypadku, kiedy to zdarza się nagminnie, a nasze dziecko wyraźnie odczuwa ogromną przyjemność, a czasem z jego ust wydobywają się jęki? Czy wówczas też powinniśmy to zbagatelizować?

Jak sobie poradzić z dziecięcym onanizmem?

Dlaczego dziecko miałoby przestać uspokajać się w taki sposób, który daje mu zadowolenie i radość? Z czasem po prostu zauważy, że takie jego zachowanie nie smaczy rodziców, kolegów i resztę społeczeństwa i ukryje się z tym w zaciszu swojego pokoju. Problem jest o tyle poważny, że często porady specjalistów w skrajnych przypadkach (a o takich właśnie mówimy) nie skutkują. Nasze dzieci mimo, że ich uwaga jest odwracana, dostarczamy im dużo zajęć, dbamy aby się nie nudziło, wciąż zajmują onanizowaniem się. Trwa to czasem bardzo długo, kilka lat i doprowadza rodziców do obłędu, stresu i poczucia wstydu za dziecko. Specjaliści mogą mówić, że takie reakcje rodziców są niepoważne, ale co tu zrobić, kiedy inni patrzą jak nasze dziecko "robi sobie dobrze" na spacerku w wózeczku?

Aby poradzić sobie z owym problemem należy zbadać jego przyczynę. W tym może pomóc dobry seksuolog, pamiętajmy o tym, by nie była to osoba z przypadku, tylko naprawdę mądry specjalista. Czasami takiego szuka się bardzo długo.

Jedną z przyczyn regularnego onanizowania się dzieci są niezaspokojone potrzeby emocjonalne. Czasem rodzicom wydaje się, że dają dziecku dużo miłości, przytulają je, więc na pewno ich dziecko ma wystarczającą dawkę uczucia. Muszę was drodzy rodzice zmartwić. Dzieci mają różne potrzeby i czasem to, co nam wydaje się wystarczającą dawką pozytywnych emocji, dziecku zwyczajnie może nie wystarczać.

Dobre rady:

Jeżeli dziecko onanizuje się przed snem oraz w nocy:

Jak sobie poradzić z dziecięcym onanizmem?

 

  •  Zrób mu masaż. Dotykaj jego nagiego ciałka, plecków, nóżek, brzuszka. Rób to spokojnie i staraj się organizować coraz dłuższe sesje. Dziecko może się szybko irytować, nie zmuszaj go na siłę, jednak co wieczór do tego wracaj, a na pewno z czasem maluch się nauczy i przyzwyczai.
  •  Czytaj mu bajeczkę przed snem, bardzo cicho i spokojnie. Jeżeli to jest dziecko przed 2 r. ż. na pewno nie wytrzyma więcej niż kilka zdań, daj mu więc książkę do zabawy. Zamiast czytania możecie brać do ręki różne dziwne przedmioty np. owoce, przyrządy kuchenne, zabawki i poznawać je wspólnie.
  • Staraj się brać dziecko jak najczęściej na spacer. Jeżeli samodzielnie chodzi niech dużo biega. Zatrzymajcie się w parku i zorganizujcie wyścigi, poszukiwanie skarbów. Taki spacer nie musi być długi, ważne by był pełen pozytywnych emocji
  • Zmęcz dziecko, ale pamiętaj, że nie przed samym snem, tylko kilka godzin wcześniej. Wyładujcie razem negatywne emocje. Jeżeli macie taką możliwość pohałasujcie waląc w garnki albo głośno krzycząc, jeżeli nie - podrzyjcie gazety, pobiegajcie, twoje dziecko uwolni się wówczas od negatywnych emocji.

Jeżeli dziecko onanizuje się w ciągu dnia np. z nudów, czy podczas oglądania bajki:

Jak sobie poradzić z dziecięcym onanizmem?

  • Staraj się jak najwięcej robić z dzieckiem. Nawet jak jesteś bardzo zapracowaną mamą, czy zapracowanym tatą, codzienne obowiązki możesz wykonać z maluszkiem. Jeżeli Twoje dziecko skończyło 2 lata może Ci pomagać podczas gotowania, czy zmywania, a nawet podczas sprzątania samochodu. Dziecko wcale nie musi Ci przeszkadzać i powodować, że te czynności będą się dłużyć
  • Możesz też posadzić swoje dziecko przy stole w kuchni, zrobić wam herbatę i chwilę z nim porozmawiać, jak z dorosłym. Pomów wówczas z nim o jego onanizmie, pamiętaj jednak, że to musi być prosty przekaz, np. Jasiu jesteś już dużym chłopcem, prawie jak tatuś, wiesz, że nie ładnie jest tak dotykać swojego penisa, (siusiaka, czy jak w domu tę część ciała nazywacie), przy innych, tatuś tak nie robi albo opowiedz dziecku, że nie "pociera się" krocza w obecności innych ludzi. Nie mów, że jest to czynność zła czy szkodliwa. "Pocierać" jest jednym z lepszych synonimów dla "onanizmu", bo w przeciwieństwie do wielu innych nie ma wydźwięku pejoratywnego. Dziecko na pewno poczuje się docenione i ważne. Nie łudźmy się jednak, że jednorazowa rozmowa podziała od razu. Oduczanie dziecka onanizowania się jest bardzo trudną i żmudną pracą. Wymaga sporo cierpliwości.
  • Wymyślaj dziecku zabawy, które będą zmuszały go do pracy całym ciałem i umysłem. Może to być układanie prostych puzzli, kolorowanie, rysowanie. Możesz pomyśleć o jakiejś zabawce, która sprawi dziecku radość np. tablica, klocki, autka do składania, farby do malowania palcami i wiele, wiele innych. Tego typu zabawki rozbudzają u dzieci kreatywność. Nie bój się też nożyczek. W sklepach można znaleźć specjalne dla dzieci od 2 roku życia. Jeżeli Twoje finanse nie pozwalają Ci na zakup tego typu gadżetów, zrób dziecku budyń i pozwól mu nim malować palcami. Zbierzcie liście, patyczki i inne różne skarby na spacerze niech je poprzykleja na kartce, na styropianowym kubeczku, czy na tym, co macie pod ręką.
  • Staraj się nie spuszczać z dziecka oka. Nie wyganiaj go z pomieszczeń, w których akurat sprzątasz, gotujesz itp. Niech dziecko bawi się przy Tobie. Śpiewajcie piosenki, które znacie i lubicie. Możesz puścić jakieś utwory muzyczne, nie koniecznie dla dzieci. Zdziwisz się, kiedy okaże się, że Twoje dziecko lubi dokładnie taką muzykę, której Ty słuchasz.
  • Nie zapomnij o codziennej dużej dawce miłości w stosunku do dziecka. Może to być zabawa w "mordercze całuski atakują", która polega na zacałowaniu dziecka. Turlajcie się po podłodze, przytulajcie, obejmujcie. Możecie być pewni, że wówczas dotykanie miejsc intymnych nie sprawi waszemu maluszkowi takiej przyjemności, jak zabawa z rodzicami i będzie czekać na kolejną dawkę czułości.

Jeżeli dziecko onanizuje się kiedy się zezłości lub kiedy mu czegoś zabronisz:

  • Możesz zastosować większość powyższych porad
  • Pamiętaj, że dziecko nie może na Tobie wymuszać takim zachowaniem zmiany frontu np. zabraniasz dziecku zjeść czekoladkę, a twoje dziecko od razu wpada w złość i żeby sobie ulżyć zaczyna kołysać się w znanym rytmie. Pamiętaj, żeby nie ulegać, bo to tak naprawdę tylko pogorszysz sytuację. Podejdź do dziecka wówczas i mów do niego patrząc mu prosto w oczy. Uspokajaj go spokojnym acz stanowczym tonem, że zjadł już za dużo i wystarczy, bo się pochoruje. Możesz zaproponować mu, że jak chce to może się przytulić do ciebie. Głaszcz dziecko, okaż mu czułość. Nigdy o tym nie zapominaj.
  • Naucz go innej metody rozładowania złości. Może drzeć gazety, potupać nogami, pobiegać, uderzać w miękkie łóżko, wykrzyczeć się w poduszkę.
  • Zapisz dziecko na zajęcia sportowe lub artystyczne. Teraz można na takie zajęcia zapisywać coraz młodsze dzieci.

Nie tylko Twoje dziecko musi popracować nad sobą. Rodzice także muszą zmienić swoje podejście, nie tylko do tematu onanizmu swojej pociechy, ale także do wzajemnych rodzinnych relacji. Trzeba budować zdrowe więzy emocjonalne wzajemnie między małżonkami oraz między małżonkami i dziećmi. Nie zapominajmy, że to my dorośli mamy największy wpływ na kształtowanie się psychiki naszych dzieci. One są tym, kogo my z nich uczynimy. 

Tak jak pisałam na początku, wszędzie możemy poczytać o tym, że masturbacja dziecięca nie jest niczym szkodliwym i nie należy się nią przejmować. Dlaczego więc nie powinniśmy tego po prostu zostawić w spokoju? Czy tylko dla tego, że to drażni rodziców i otoczenie? Głównym powodem powinien być fakt, że dziecko może tak nauczyć się zaspokajać swoje przyszłe potrzeby seksualne. Największą groźbą jest uzależnienie się młodego człowieka od tej czynności. Nie powinniśmy jednak wpadać w panikę i zastanawiać się jak mogło do tak potwornych rzeczy dojść? Wiele dzieci ulega fascynacji własnym ciałem i swoimi narządami intymnymi. Oduczanie dziecka od onanizmu powinno odbywać się w spokojnej atmosferze. Pamiętajmy o dużym zapasie cierpliwości i miłości do dziecka. Jeśli uda nam się zastosować do powyższych zaleceń, na pewno uda się nam osiągnąć sukces. Powodzenia!

Warto przeczytać:
Bednarczyk H. ,Królica M., Maciąg M. A.: Program Edukacji Przedszkolnej dla dzieci od 3 do 6 lat. Świat przedszkolaka. Warszawa 2001. JUKA
Frątczakowie E. i J.: Edukacja zdrowotna dzieci przedszkolnych. Poradnik metodyczny dla nauczycieli. Toruń 1992, Wojewódzki Ośrodek Metodyczny.
Cyrański Cz., Kwaśniewska M. : Moje przedszkole. Kielce 2003, MAC
Augustyn J.: Próba ujęcia całościowej wizji wychowania seksualnego. Kraków 1994,
Kuria Metropolitalna.
Kozakiewicz M.: Wychowanie seksualne na wielkim zakręcie. W: Problemy rodziny. 1993/4.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (12)
/6 miesięcy temu
Normalnie jak bym weszła na forum frondy albo jakiegoś islamskiego muftiego. Dzieci to osobna kwestia, ale jak czytam wypowiedzi o "niskim poczuciu wartości" u dorosłych, to zastanawiam się, gdzie się obecnie przechodzi takie pranie mózgu? Co do dzieci, warto je tego oduczać nie ze względu na to, że "oślepną" albo "będą miały poczucie niskiej wartości" bądź "godzi to w ich godność", tylko dlatego, ze nasze ultra religijne społeczeństwo zadręczy je potem, będzie je prześladować, wyśmiewać, wyklinać, może nawet doprowadzi do depresji, samobójstwa (zdarza się w bardzo konserwatywnych rodzinach). Lepiej oduczać, by nie prowokować potem problemów. Z tego samego powodu lepiej ochrzcić.
/6 miesięcy temu
Również miałam z tym problem. I ciężko się tego oduczyć. W artykule piszecie by wmawiać dziecku żeby nie robić tego przy innych a co gdy dziecko jest samo. Pamiętam jako malutka dziewczynka miałam stale potrzebę masturbacji. Robiłam to skrycie gdy nikogo nie było w domu. Po każdej masturbacji miałam poczucie winy i wstydu... Kompleksy że coś ze mną nie tak. Dziwne uczucie... Nie uważam że to normalne. Tym bardziej że w przyszłosci ogromne problemy z orgazmem i obwinianie się że to z tego powodu. Onanizowanie się jako dziecko bardzo działa na psychikę w przyszłości. uwierzcie...
/7 miesięcy temu
witam. a co zrobić jak ośmiolatek onanizuje się przed 5 latkiem, karze się dotykać i wkładać siusiaka w pupę???
POKAŻ KOMENTARZE (9)