Stawiam na kanapki

Domowy sandwicz jako przekąska do pracy? To świetna "ciążowa" propozycja. Do syta i bez grzechu!

fot. Edipresse
Jesteś żywicielką małego pasażera w swoim brzuszku i trochę cię to przytłacza? Nie masz czasu na celebrowanie zdrowych posiłków? Tak naprawdę w pracy jesz cokolwiek, bo jesteś wciąż głodna?

Dobrym rozwiązaniem jest nasz prosty program, czyli: śniadanie w domu + dwie duże kanapki w pracy + ciepła obiadokolacja + lekki posiłek przed snem.

Dzięki temu nie musisz:
- Szykować w domu obiadów i odgrzewać ich w pracy. Masz masę innych obowiązków – odpuść sobie.
- Często korzystać z barów, jadłodajni i stołówek – jedzenie nie zawsze jest tam świeże i dobrej jakości.
Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących
- Zapychać się frytkami lub hamburgerami – zawierają tłuszcze trans, które wpływają niekorzystnie na układ krwionośny i są rakotwórcze.
- Pochłaniać chipsów, paluszków, batonów. Są kaloryczne lub mają dużo soli, która powoduje wzrost ciśnienia tętniczego (a to jest groźne w ciąży).

Plan dnia

Śniadanie z nabiałem.
Pierwszy posiłek musi zapewnić sporą porcję energii i jak największą ilość białka – potrzebnego wam obojgu. Nie możesz go pomijać! Najlepiej, gdy jesz rano wędlinę lub nabiał (białko), pełnoziarniste pieczywo albo musli (węglowodany) oraz warzywa i owoce. Śniadanie powinno ci dostarczyć 25% dawki dziennej energii, a więc około 600 kcal.
Nasza propozycja: musli z chudym mlekiem, do tego kromka chleba z ziarnami, gruby plaster pieczeni z kurczaka, jajko na twardo, plaster pomidora oraz liść sałaty.

Pożywne kanapki. Najlepiej je jeść dwa razy: około 11.00 i 15.00. Do dyspozycji masz dwie kanapki (oczywiście ich ilość oraz porę, kiedy je zjadasz, możesz nieco zmieniać, w zależności od apetytu). Każda z nich zawiera około 350–450 kcal. Oto nasze pomysły:
- propozycja nr 1: pszenny paluch posmarowany serkiem typu Bieluch, łosoś (pieczony, nie wędzony), sałata, ogórek. W kanapce znajdziesz: porcję białka, węglowodanów złożonych, dobrych kwasów tłuszczowych, mikroelementów.
- propozycja nr 2: chleb pełnoziarnisty z twarogiem i brzoskwinią w plastrach. To porcja dobrych węglowodanów, witaminy C, aminokwasów egzogennych (których organizm sam nie wytwarza).
- propozycja nr 3: bułka pełnoziarnista, łyżeczka majonezu, żółty ser i pół jajka w plasterkach, sałata, ugotowane strąki zielonej fasolki szparagowej. Żółty ser to świetne źródło wapnia, a jajko – bomba witaminowo-białkowa. Skrobia z pieczywa i fasolki zapewni dostawy paliwa dla organizmu pracującego na zwiększonych obrotach, natomiast majonez – dostarczy tłuszczu potrzebnego do przyswojenia witamin.
- propozycja nr 4: graham z masłem, dwa plastry pieczonej szynki lub indyka, czerwona papryka. Karotenoidy z papryki wymiatają wolne rodniki, które mnożą się, gdy jesteś zestresowana. Dobrej jakości wędlina (bez konserwantów i ulepszaczy) zapewnia porcję białka.

Obiadokolacja. Po pracy pora na ciepły posiłek w domu. Może to być: pożywna zupa-krem z pora, ziemniaki z pieczoną cielęciną i surówką albo makaron z cukinią i chudym mięsem, polany oliwą. Przygotuj to, co lubisz, zgodnie z zasadą: 50% białka, 50% węglowodanów i dużo witamin.

Przed snem. Możesz zjeść jogurt z pestkami dyni lub sałatkę owocową. Dostarczą ci serotoniny (hormonu szczęścia) i nie obciążysz układu pokarmowego. Jest szansa, że po takim lekkim daniu będziesz smacznie spać!

Ze stołówki?
Jeśli do tej pory korzystałaś z firmowej stołówki albo sprawdzonej knajpki w pobliżu pracy, w której posiłki przygotowywane są na miejscu, nie ma sensu teraz całkiem z tego rezygnować. Ale zamawiaj tam z głową! Jedz warzywa, zupy, lekkie drugie dania. Unikaj potraw ciężkostrawnych, tłustych, surowego mięsa i jaj, serów pleśniowych. Nie wybieraj np. fasolki po bretońsku, dań z szynką parmeńską i serami typu camembert, feta, oscypek.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)