Piersi? Są gotowe!

Do karmienia przygotowują się w ciągu całej ciąży. Jak się przez ten czas zmieniają? Co zrobić, by nie straciły swego kształtu?

Piersi? Są gotowe!
Jeszcze nie wiesz, że jesteś w ciąży, a twoje piersi już zdradzają tę tajemnicę. Bo nie tracą ani chwili, aby przygotować się do nowego, tak ważnego zadania. Po czym to poznać?

Na początku ciąży

Po pierwsze, pojawia się bolesna tkliwość, która dokucza znacznie bardziej niż przed okresem. Po drugie, w okolicach piersi przybywa tkanki tłuszczowej, a żyły powierzchniowe (te tuż pod skórą) stają się bardziej widoczne – są nabrzmiałe, bo napływa do nich więcej krwi. A wszystko po to, by kanały mleczne i gruczoły były drożne. Wiele kobiet w tym czasie opisuje swój biust jako cięższy.
To nie wszystko. Brodawki sutkowe mogą być powiększone i bardziej wystające. Ich otoczka staje się ciemniejsza i większa. Niektórzy twierdzą, że te zmiany są potrzebne malcowi, by łatwiej mu było znaleźć sutek.

Jak zmniejszyć dolegliwości?
Przede wszystkim kup nowy, większy biustonosz. Może będzie trochę mniej seksowny, za to dobrze podtrzyma piersi. Najlepiej wybierz taki na grubych ramiączkach. Nie kupuj stanika na zapas (czyli za dużego). Bo za duży nie podtrzymuje biustu jak należy, a wtedy ryzykujesz, że skóra pod wpływem ciężaru powiększających piersi się rozciągnie.
Natłuszczaj i nawilżaj skórę. I to od samego początku. Kiedy pojawią się rozstępy, może być już za późno. Uwaga! Używaj kremów bez witaminy A – zbyt duże jej ilości niekorzystnie wpływają na płód. Dlatego najbezpieczniejsze są kosmetyki ze specjalnych serii dla mam (np. Mustela, Pharmaceris).
Nie bierz środków przeciwbólowych z powodu nadwrażliwości piersi. To nie ma sensu, gdyż tabletki wprawdzie przyniosą ulgę, ale nie na długo.

Półmetek
W tym czasie zazwyczaj piersi stają się większe i krąglejsze, choć nie jest to regułą. Jedno jest jednak pewne – ich nadwrażliwość trochę się zmniejsza. Teraz piersi koncentrują się już na produkcji mleka. Dlatego nie dziw się, jeśli po naciśnięciu brodawki zobaczysz lekko żółtawą, gęstą kropelkę płynu. To tzw. siara (pojawia się około 20. tygodnia ciąży i poprzedza pojawienie się właściwego mleka), a nie mleko. Co jeszcze? Tzw. gruczoły Montgomery’ego na otoczkach brodawek stają się bardziej widoczne. To one będą natłuszczać i dezynfekować sutki podczas karmienia. Niestety, niektóre kobiety zauważają na skórze biustu czerwone pręgi. Rozstępy zwykle pojawiają się, gdy masz do tego skłonności genetyczne lub w czasie ciąży zbyt dużo przytyłaś.

Jak zmniejszyć dolegliwości?
Najważniejsze, abyś zbytnio nie przytyła.
Skóra na biuście jest delikatna i łatwo się rozciąga. Jeśli rozciągnie się za bardzo, trudno jej będzie potem wrócić do poprzednich rozmiarów.
Wymień stanik, jeśli biust znowu się powiększył.
Używaj kremów przeciw rozstępom. Zabezpieczą skórę na biuście i ją wzmocnią.
Natłuszczaj balsamem piersi (i brzuch). Złagodzi to uporczywe swędzenie – skutek rozciągania się skóry.
Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących


Po narodzinach
Sygnał, że czas na produkcję mleka, twój organizm dostaje tuż po porodzie. Chociaż przez dwa, trzy dni możesz mieć wrażenie, że piersi są puste, nie przejmuj się tym. W tym czasie maleństwu wystarczy siara. Są w niej przeciwciała i wszystkie składniki odżywcze, których potrzebuje noworodek. Dopiero w trzeciej dobie twoje piersi stają się ciężkie, obrzmiałe, gorące, bolesne i... pełne mleka. Nazywa się to nawałem pokarmowym.

Jak zmniejszyć dolegliwości?
Absolutnie nie masuj ani nie ugniataj biustu,
bo to może doprowadzić do zastojów pokarmowych i zapalenia piersi.
Przykładaj malucha do piersi 8–12 razy na dobę. Dziecko odsysa pokarm, co tobie przynosi zdecydowaną ulgę.
Nie odciągaj laktatorem mleka, bo pobudzisz piersi do jeszcze większej produkcji pokarmu.
Weź ciepły prysznic. Najlepiej tuż przed samym karmieniem. Taka ciepła woda świetnie rozszerza kanaliki mlekowe i ułatwia karmienie. Po prysznicu zaś przystaw malca do piersi i pozwól mu do woli ssać.
Zrób okład z liści kapusty. I przyłóż do piersi. Liście działają przeciwzapalnie i ściągająco. Zanim zrobisz z nich okład, włóż je do lodówki (chłodne są skuteczniejsze). Dobra rada: podziuraw liście widelcem – wtedy puszczą sok.
Podczas karmienia nie noś biustonosza z fiszbinami. Może uciskać kanaliki i powodować zastoje mleka.
Smaruj biust balsamem, ale omijaj brodawki, by maluch nie miał kontaktu z kosmetykiem.

Koniec karmienia
Maluszka odstawiaj od piersi stopniowo – to najlepsze rozwiązanie dla piersi. Delikatna skóra ma czas, by wrócić do stanu sprzed ciąży. Jeśli masz do zrzucenia parę kilogramów, pamiętaj, by robić to powoli. Co pozwoli ci wrócić do formy?
Ćwicz mięśnie podtrzymujące piersi. Najlepsze jest pływanie albo pompki.
Rób piersiom chłodny prysznic. Zimny tusz wzmacnia skórę na biuście i ją ujędrnia.
Używaj dobrych kosmetyków. Czyli takich, które mają działanie ujędrniające i napinające.
Kup stanik podtrzymujący piersi. Poproś o radę sprzedawczynię. Pasek z tyłu powinien być w połowie pleców, a nie powyżej.

Jak się zmieniają
Po urodzeniu dziecka nie masz pewności, że twoje piersi będą takie same jak przed ciążą. Zmiany mogą cię naprawdę zaskoczyć. Oto, jakie jest prawdopodobieństwo, że twoje piersi staną się:
- większe – 35% przyszłych mam będzie się z tego cieszyć.
- mniejsze – niestety, to wiadomość dla 27% kobiet.
- wrócą do rozmiaru sprzed ciąży – 38% mam odetchnie z ulgą.

Iwona Czyż
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/9 lat temu
okropność!!
/9 lat temu
Nie mow tak . Pewnie jestes jeszcze mloda i dlatego tak myslisz. Ja w miniony weekend musialam sie usmiechnac nad moja przyjaciolka. Otoz mamy po 38 lat , ja od 12 lat jestem mezatka, mam corke i 2 synow. Ona ZAWSZE powtarzala, ze nie wyjdzie za maz za nic na swiecie i nigdy nie urodzi dziecka, ze to obrzydliwe byc w ciazy a dzieci doprowadzaja ja do szalu! W miniony weekend wyszla za maz i jest w 2 miesicu ciazy. Troche pozno ale jak widac dopiero teraz nadszedl jej czas. Pozdrowienia.
/8 lat temu
Ad 1 Szkoda, że twoi rodzice konsekwentnie nie uważali, że ciąża to okropność. Ad 2 38 lat to według niektórej literatury wiek zwiększający ryzyko urodzenia dziecka z trisomią. Jeżeli tak jest faktycznie, to znowu rozsądek przegrywa z jakimś kulturowym obrzydlistwem, jak w pierwszym przypadku.