POLECAMY

Opryszczka

napisał/a: samsam, 2006-08-02 17:51
Czy znacie jakies sparwdzone sposoby na zlikwidowanie tzw. "zimna"?
Ja naszczęscie nie mam z tym problemu, ale znam kilka osób, u których opryszczka pojawia sie bardzo często.
Czy prawdą jest, że przyczyną pojawiania się "zimna" są wirusy?[/b]
napisał/a: czesio33, 2006-08-02 20:17
Dobry jest Antivir duuuuzzooo tanszy odpowiednik Zoviraxu :) Ale z tego co sie orientuje pomaga tylko jak sie zaczyna opryszczka bo pozniej to juz lipa
napisał/a: samsam, 2006-08-03 17:56
A co zrobić, jak się zaczyna pojawiać, tzn. swędzi, piecze itp. Sś jakieś sposoby, żeby nie wyskoczyła?
napisał/a: ami1, 2006-08-06 19:00
Ja polecam Zovirax lub Antivir . Jeżeli tylko swędzi to te preparaty są naprawdę skuteczne. Warto mieć któryś z nich w torebce .
napisał/a: indiend, 2006-08-10 11:13
ooo tutaj mogę wam opowiedzieć, jak to lekarz przepisał mi złoty środek na opryszczkę... a co najfajniejsze...za darmo! Więc moi drodzy, ja opryszczke kiedyś miałam przynajmniej raz na dwa tygodnie. Tyle, że nie był to jeden malutki swędzący bąbelek, a nawet 3! obok siebie co tworzyło okropną opuchliznę! (na szczęscie mój partner jest wyrozumiały i raczej biegał po maści niż bał się na mnie patrzeć) Stwierdziłam, żepojde do dermatologa, bo przeciez musi byc jakis skuteczny sposob na wyleczenie tego swinstwa, albo zapobieganie mu. Wiec lekarz wyslal mnie na serie niby to specjalistycznych badan po ktorych powiedzial, ze najlepszym lekarstwem jest własny mocz! ze mam przemywac usta codziennie rano, a jak pojawi sie opryszczka to nawet kilka razy dziennie! wysmialam faceta! chociaz prabacia mowi ze tak sie kiedys robilo Nie skorzystalam z tego sposobu... nadal meczylam sie z zoviraxem i antivirem i tysiacami innych masci. Uzywalam pasty do zebow i fluidu wysuszajacego, i szczerze mowiac pomagalymi o wiele bardziej niz te cudowne masci. Niestety ja ich nie stosuje bo nie pomagaja. W koncu odwiedzila mnie ciocia ktora jest pielegniarka i powiedziala zebym kupila sobie vaccinotoxinum. Kupilam. Wzielam 5 kulek pod jezyk, nie moglam w tym dniu jesc czekolady, ostrych potraw i miety, ale pomoglo! opryszczki nie mialam jakies 8 miesiecy do dzis...zaraz biegne do apteki. Bylam sceptycznie nastawiona do lekow hormonalnych, ale ten akurat pomogl.
napisał/a: samsam, 2006-08-10 12:24
Też bym nie zastosowała metody Twojego lekarza.
Ale rzeczywiście, dawniej leczono się własnym moczem. Kiedyś nawet wpdała mi ręce taka książka o leczeniu moczem. Wedłu jej autora tym sposobem ludzie leczą się z nowotworów. Nie wiem co na ten temat sądzić, ale gdybym była chora, to chyba wszystko bym próbowała ("tonący brzytwy chwyta").
Słyszałam też od mojego dziadka (który był górnikiem), że gdy w kopalni jest wybuch lub trzęsienie i górnicy nie mogą się wydostać np. przez kilkanaście godzin (a tak się zdarzało), to pili mocz. A gdy byli ranni to polewali nim rany, aby nie doszło do zakażenia.
Nie brzmi to za dobrze, ale ludzie jakoś sobie musieli radzić.
napisał/a: ami1, 2006-08-10 16:35
Jasne w skrajnych sytuacjach wszystko jest możliwe. Interesuje mnie tylko czy ta maść, którą poleciła ciocia - pielęgniarka jest na receptę
napisał/a: indiend, 2006-08-11 11:07
To nie jest maść. Tylko takie kuleczki pod język. To jest lek homeopatyczny, ja jestem dosc sceptycznie do nich nastawiona, ale ten akurat dziala. I nie jest na recepte.
napisał/a: samsam, 2006-08-11 13:40
Leki homeopatyczne sa własciwie na róznego rodzaju dolegliowsci. oczywiscie sa zarowno przeciwnicy jak i zwolennicy, ale ja kiedys stosowalam n abole miesiaczkowe. Kilka kuleczek pod jezyk i bol przechodzil
napisał/a: ami1, 2006-08-11 14:40
Bardzo fajnie, że te kuleczki nie są na receptę. Jak mi następnym razem wyskoczy to paskudne zimno to z pewnością spróbuje . Mam nadzieję, że skutkują u kazdego .