POLECAMY

Konkurs "Sztuka prasowania"

Redakcja
napisał/a: Redakcja, 2010-10-06 11:41
Weź udział w naszym konkursie na najlepszą, inspirującą historię i wygraj cenne nagrody firmy Tefal.

Zadanie konkursowe:
Wyobraź sobie, że używasz do prasowania generatora pary, w związku z tym masz dużo wolnego czasu. Napisz nam w jaki sposób wykorzystasz ten cenny czas.


Decyzją Komisji Konkursowej nagrody otrzymują:

Generator pary GV7250 Express AntiCalc - aniol801
Generator pary GV5240 Easycord Pressing - mamadwojga

Żelazko FV9450 Ultimate Autoclean 500 - Agadia
Żelazko FV9450 Ultimate Autoclean 500 - infinity1
Żelazko FV9450 Ultimate Autoclean 500 - JENASIA

GRATULUJEMY!



Autorki 5 najciekawszych historii zostaną nagrodzone!

Nagrody:
Dla pierwszych dwóch osób mamy generatory
pary
GV7250 Express AntiCalc
GV5240 Easycord Pressing
Dla kolejnych trzech osób mamy żelazka
FV9450 Ultimate Autoclean 500

Laureatów wybiera Redakcja oraz Sponsor konkursu!

Konkurs trwa od 6.10 do 28.11.2010r.


Szczegóły >>
napisał/a: ~MamaWieCoDobre, 2010-10-06 12:35
[CENTER]"Z pamiętnika perfekcjonistki"[/CENTER]

My kobiety jesteśmy arcy-mistrzyniami w wyszukiwaniu sobie zajęć w domu. Określenie takie jak "wolny czas - nadmiar czasu" jest nam zupełnie obce. Odkurzanie..., układanie..., przygotowanie sałatki na kolację..., segregowanie..., polerowanie...
„Ty zginiesz kiedyś przez ten swój perfekcjonizm." – mówi mi moja siostra.

No tak…

Nie chcę ginąć :)
W wyobraźni więc już dziś przenoszę się do mojego nowego mieszkania, gdzie używam generatora pary... przy którym prasowanie nie przypomina orania zeschniętej ziemi!

Oto mój plan na wykorzystanie wolnego czasu:

1. Układam przyprawy w szafce w kolejności alfabetycznej.
2. Pranie na suszarce rozwieszam kolorami.
3. W szafie ubrania układam tematycznie (letnie do letnich, bluzeczki do bluzeczek itp. …).
4. Książki na półce układam on największej do najmniejszej. O tak... Albo nie! Autorami według kolejności alfabetycznej.
5. Kosmetyki układam od „najstarszych” do najnowszych.
6. Środki czystości ustawiam w szafce od tych najbardziej potrzebnych do tych, których używam rzadziej.
7. A po praniu prasowa...

Aha, że z tego zajęcia wyręczy mnie „mój” super nowoczesny generator pary :)


Lubię prasowanie - mogę sobie wtedy spokojnie porozmawiać z rodziną. Jednak niestety czasem po 30 minutach prasowania kręgosłup odmawia już posłuszeństwa. I w tym największy problem !

W punkcie 7. zmieniam więc na: relaks, aktywny odpoczynek, ratowanie nadwerężonego prasowaniem kręgosłupa.

Dzisiaj czas to pieniądz! Tradycyjne żelazka są nieopłacalne, ponieważ zużywają zwykle dużo prądu.
Tak więc oszczędności, jakie przyniesie mi prasowanie przy użyciu nowoczesnych, bardziej ekonomicznych metod, skutecznie zregenerują "finansowy kręgosłup" mojego budżetu domowego.



napisał/a: 19790411, 2010-10-06 12:47
Od kiedy wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim stale mam poczucie winy, że za mało czasu poświęcam rodzinie, a szczególnie córeczce. Ale tak już jest, że po pracy, wracam do domu - do drugiej pracy, gdzie cały czas jest coś do zrobienie: pranie, prasowania, gotowanie itp. itd. Mając generator pary zaoszczędziłabym sporo czasu, który poświęciłabym córeczce - mogłabym się z nią bawić - nie tylko uczyć, iść na spacer, czy poczytać jej książeczkę. A kiedy córeczka by już zasnęła, ja nie byłabym tak zmęczona jak zwykle, więc przed zaśnięciem miałabym chwilkę dla męża :)
Cikitusia
napisał/a: Cikitusia, 2010-10-06 13:19
Pewnie wiele osób napiszę że czas poświęciłoby dla dzieci, rodziny, na swoje hobby lub na zwyczajne leniuchowanie. Ja zaoszczędzony czas poświęciłabym zupełnie na coś innego. Na naukę. Obecnie jestem na II roku studiów, a od ok roku staram się sama uczyć j.włoskiego. Bardzo mi się ten język podoba, niestety brak czasu i materiałów sprawia, że pewnie jeszcze długo będę się go musiała uczyć. Staram się z internetu ściągać jakieś darmowe lekcje, piosenki czy słownictwo, jednak wiele rzeczy się powtarza, a ja chciałabym znać choć podstawy tego języka żeby móc się porozumiewać. Jestem takim samoukiem. Kiedyś uczyłam się tutaj na forum razem z innymi, jednak "nauczyciele" zostawili nas i wątek zaginął, ale nie moja pasja i chęci. A oto kilka rzeczy które się nauczyłam. Nie wiem czy wszystko jest poprawnie, bo nie ma mnie kto sprawdzić, ale...

Ciao. Sono Anna e ho 21 anni. Io studio di gestione. Parlo un po' l'italiano. Mi piace scrivere poesie e ascoltare musica. Mi piacerebbe vincere un premio in questa competizione. Vedere
A oto tłumaczenie dla osób które włoskiego nie znają.

Cześć. Nazywam się Ania i mam 21 lat. Studiuję zarządzanie. Znam włoski tylko trochę. Lubię pisać wiersze i słuchać muzyki. Chciałabym wygrać nagrodę w tym
konkursie. Do zobaczenia.
Angel1090
napisał/a: Angel1090, 2010-10-06 14:21
Myślę, że bardzo bym skorzystała na tak zaoszczędzonym czasie. Może wreszcie udałoby mi się zrobić serię profesjonalnych zabiegów w jakimś SPA?
Dzięki nim byłabym zrelaksowana, a to jest mi bardzo potrzebne.
Poszłabym wreszcie na długi spacer po parku, bez obaw, że "czas mnie goni...".
Miałabym czas na to, aby przyrządzić kolację, która byłaby prawdziwą ucztą dla podniebienia...
Zapisałabym się na jakiś kurs (hm, może tańca lub językowy? ;) )
Po prostu zajęłabym się wreszcie sobą i własnymi przyjemnościami :)
napisał/a: justynarojek, 2010-10-06 14:37
Zaoszczędzony czas przeznaczyłabym tylko i wyłącznie dla siebie.Pewnie wielu z was uzna mnie za egoistkę ale na codzień jestem mamą i żoną, która cały swój cenny czas poświęca rodzinie rezygnując z wszystkich przyjemności jakie kiedyś sprawiały mi radość.Mieszkamy sami,rodziców mamy daleko tak więc nie ma mi kto pomóc.Zaoszczedzony czas przeznaczyłabym na czytanie książek -mam tyle tytułów, które chciałabym przeczytać a nie mam czasu,na pływanie czy lekcje tańca.Jednym słowem przeznaczyłabym ten czas na spełnianie swych marzeń bo szczęśliwa mama to szczęśliwa rodzina.
napisał/a: pekaes86, 2010-10-06 15:00
Wolną chwilę chętnie poświęciłabym na:

* obejrzenie zaległych odcinków ulubionych seriali
* spacer z psem po parku
* zakupy z przyjaciółką
* upichcenie obiadku
* opalanie przed domem
* plewienie

:)
napisał/a: mamamichasia, 2010-10-06 15:03
W zaoszczędzonym czasie szybciutko założyłabym mój obcisły strój superwoman i wyleciałabym przez okno ratować świat. Po powrocie nauczyłabym się chińskiego i arabskiego, napisałabym jakieś 40 tomów encyklopedii, rozwiązałabym konflikt na Bliskim Wschodzie, nałożyłabym maseczkę regenerującą, odmłodniałabym o 10 lat i z uśmiechem powitałabym budzące się dziecko (zawsze prasuję, kiedy Mały śpi). Myślę, że jasne jest, że generator pary jest mi niezbędny, chyba, że sami potraficie uratować świat?
napisał/a: linka1312, 2010-10-06 15:10
Oczywiście czas ten poświece mojemu ukochanemu! A dokładniej na niezapomniane przygody z duża ilością adrenaliny! Scenariusz jednej "randki" już mam. Gorąca atmosfera między nami spotęgowana przeżyciami- to jest to! Na początek jazda na quadach na przedmiesciach miasta- tak żeby się rozgrzać. Pożniej tymi Quadami pojedziemy na wies i bedziemy ganiać po łąkach ze stadem szalonych byków oczywiscie w czerwonych koszulkach. Gdy już je wszystkie przegonimy znajdziemy chatkę i rozpalimy w niej ognisko- rozumiecie jest pażdziernik wiec na dworze za zimno. Piec będziemy oczywiscie bycze jądra bo zapomniałam dodać ze jedego ze złapanych byków oskalpujemy:) Po ramantycznym obiedzie przyjedzie po nas samolot i bedziemy skakac na spadochronie- oczywiscie na jednym zeby było bardziej romantycznie. Pilot bedzie mial zadanie by kazac nam wyskoczyc nad bagnami, wiec podniebny lot zakończy sie lądowaniem w błocie którym stoczymy walke- wygrany od tej pory rzadzi w związku. Wieczorem usiadziemy w szczerym polu i patrzac na księżyc bedziemy spiewac piosenki. Nad ranem wrócimy do domu gdzie będą na nas czekały wyprasowane wczesniej koszule i jakby nigdy nic uwierzemy sie i pójdziemy do pracy
napisał/a: aurora81, 2010-10-06 15:28
Prasowanie to prawdziwa udręka,
Która mnie od lat niezmiernie nęka.
Piętrzą się firmany, pościel i koszule,
Na sam ich widok w krzyżu czuję bóle.
Sił mi ubywa, pocę się srodze,
Lecz na nikogo liczyć nie mogę.
Mąż wtedy chyłkiem z domu umyka,
Oczy zasłania, uszy zatyka.
Brak mu do prasowania woli i chęci,
Liczy, że i mnie skutecznie do niego zniechęci.
Na mojej głowie problemów bez liku -
Najchętniej zaszyłabym się cicho w kąciku
I przeczekała jak borsuk w norze,
Lecz ufam, że generator pary Tefal mi pomoże.
On usunie to ciężkie brzemię,
A pranie będzie gładkie i świeże jak marzenie.
Tefal modzie na oszczędzanie hołduje,
Usunięcie zagnieceń bez trudu oferuje.
On nadzieję w mym sercu wznieci,
A mą głowę pomysłami na zyskany czas wolny ukwieci.
Pielęgnacyjną maseczkę nałożę
I wygodnie swe ciało w fotelu ułożę.
Mąż mnie nie pozna, bo w mig wypięknieję,
A potem go lampką wina przy kominku rozgrzeję.
Bez liftingu i drenażu, pozytywnie wpłynie na zmianę mojego imażu.
Generator pary nie tylko czas pracy mi skróci,
Ale też radość męża ze wspaniałej żony przywróci.
Słoneczna poświata mi twarz spowije,
a ja wreszcie poczuję, że żyję!
Wszak zyskany czas tym lepiej smakuje,
gdy się nim z kimś bliskim delektuję.