20 najlepszych cieni

Uwiedź go spojrzeniem! To łatwe, gdy postarasz się o efektowny makijaż oczu. A taki najwygodniej wykonać za pomocą gotowych palet cieni.

Uwiedź go spojrzeniem! To łatwe, gdy postarasz się o efektowny makijaż oczu. A taki najwygodniej wykonać za pomocą gotowych palet cieni. Ich kolory są tak skomponowane, że bez problemu uzyskasz olśniewający efekt. Aby ułatwić Ci wybór, przetestowałyśmy 20 zestawów.








Softly nr 653 (Hean, 10 zł)
Obietnica:
Sześć kolorów umożliwia wykonanie pełnego modelującego makijażu oczu.
Ocena: Cienie mają dużo błyszczących drobinek, co budziło obawy, że efekt będzie zbyt dosłowny. Niesłusznie. Kolory są na tyle intensywne, że lśnienie im nie szkodzi. Minus: tylko jedna pacynka. Cienie trochę się osypują. Jeśli masz wrażliwe spojówki, musisz uważać przy ich nakładaniu.











5 Couleurs nr 250 (Dior, 205 zł).
Obietnica:
Zestaw cieni z połyskiem do wyrafinowanego makijażu oczu.
Ocena: Choć intensywny połysk może wskazywać na to, że nie da się nimi zrobić dziennego makijażu, nie ma z tym najmniejszego problemu. Cienie dają się łagodnie rozprowadzać. Nawet czerń nie jest zbyt intensywna, można zrobić nią delikatną smugę. Pacynki umożliwiają precyzyjne nakładanie cieni nawet w kącikach oka.











Les 4 Ombres nr 95 (Chanel, 200 zł).
Obietnica:
Zestaw czterech cieni (ciemne i jasne) oraz rozświetlacza umożliwia wykonanie każdego makijażu. Kolory są intensywne i trwałe.
Ocena: Rewelacja! Cienie idealnie się rozprowadzają, można nimi bez problemu wycieniować kąciki oczu. Kolor wytrzymuje na skórze kilkanaście godzin bez najmniejszego uszczerbku. Świetny dobór kolorystyczny pozwala na zrobienie makijażu jak z wybiegu.











Colorful Palette (Sephora, 39 zł).
Obietnica:
Możliwość wykonania kolorowego makijażu i jednocześnie rozświetlenia oczu.
Ocena: Nasycony fiolet po nałożeniu na powiekę staje się subtelnym lila, zieleń – odcieniem khaki. Te skontrastowane kolory bardzo ładnie komponują się na skórze. Pacynki są odrobinę zbyt miękkie, wyginają się, co nieco utrudnia nałożenie cieni. Trudno zrobić nimi mocny, wieczorowy makijaż.

Effet Lumiere nr 45 (Bourjois, 53,70 zł).
Obietnica:
Tym zestawem cieni zrobisz bardzo delikatny makijaż z efektem rozświetlenia oczu.
Ocena: Cienie mają bardzo jasne kolory (róż i beż), które nadają się do rozjaśniania powieki i rozświetlania kącika oka. Genialnie komponują się z mocniej wytuszowanymi rzęsami. To wymarzona paleta dla dziewczyn, które lubią dyskretny makijaż. Cienie dobrze się nanoszą i są trwałe.











Quattro Eye Shadow Q 21 (Gosh, ok. 34 zł).
Obietnica:
Monochromatyczna paleta umożliwia wykonanie pełnego makijażu oczu w naturalnych barwach.
Ocena: Kolory mają delikatny połysk i welurową konsystencję. A także wyraźną fakturę zaznaczającą się na powiece – nie stapiają się ze skórą. Opakowanie? Jest na tyle duże, że zmieściłoby się tu lusterko. Przydałby się też pędzelek (jest tylko pacynka) do nakładania cienia pod łuk brwiowy.











Colour Collection nr 680 (Joko, ok. 7 zł).
Obietnica:
Cienie do delikatnego, dziennego makijażu oczu.
Ocena: Mają bardzo subtelne, prawie transparentne kolory. Po nałożeniu na powieki nie dają kryjącego odcienia, jedynie jego bardzo subtelne odbicie. Polecamy je nastolatkom (zarówno ze względu na ceny, jak i bardzo dyskretny efekt). Podoba nam się też „planetarne” pudełeczko.











Glamour nr 8 (Delia, ok. 8 zł).
Obietnica:
Zestaw cieni do wykonania kompletnego makijażu oczu.
Ocena: Wyjątkowo udany dobór kolorów – do pełnego makijażu wykorzystuje się wszystkie odcienie (najjaśniejszy jako rozświetlacz, środkowy po granicy rzęs, ciemny do podkreślania zewnętrznego kącika). Cienie mają delikatny połysk, więc wyglądają bardzo naturalnie. Świetna relacja jakości do ceny.

Paleta cieni Freedom System (Inglot, ok. 180 zł).
Obietnica:
Bajecznie kolorowy makijaż za atrakcyjną cenę. Możliwość dowolnego komponowania kolorów w palecie (Ty wybierasz pojedyncze kostki z cieniami).
Ocena: Kolory są bardzo intensywne – wymagają starannego roztarcia. Doskonale sprawdzają się w zabawnym przerysowanym makijażu. Największa zaleta: niesamowity wybór kolorów i ekstraceny.











Color Focus nr 312 (Lancôme, 165 zł).
Obietnica:
Paleta czterech cieni o delikatnej konsystencji i trwałym efekcie makijażu. Można stosować je na sucho lub na mokro.
Ocena: Cienie są mocno połyskujące – dają wrażenie metalicznej poświaty. Po nałożeniu na mokro stają się bardzo matowe, gubią połysk. Są świetnie zgrane kolorystycznie i łatwo się aplikują. W ciągu dnia nie ścierają się, nie zmieniają odcienia na skórze.











True Color nr 19083 (Avon, 29,90 zł).
Obietnica:
Cienie o jedwabistej fakturze idealnie się rozprowadzają. Łatwo zrobisz nimi trwały dzienny makijaż.
Ocena: Kolory mają ważną zaletę – po nałożeniu na powiekę wyglądają identycznie jak w pudełku. To ułatwia dobór superodcienia dla siebie. Zgodnie z obietnicą producenta najlepiej sprawdzają się w dziennych makijażach. Przy nakładaniu pędzelkiem trochę się osypują.











Color Appeal Trio Pro Stars Secrets nr 318 (L’Oréal Paris, 40 zł).
Obietnica:
Trwały świetlisty kolor na wiele godzin, możliwość precyzyjnego rysunku dzięki dwóm wyprofilowanym pędzelkom.
Ocena: Niebanalne odcienie niebieskości doskonale się uzupełniają. Rozświetlacz jeszcze je podbija. Kolor nie rozmywa się i nie ściera przez cały dzień. Dobrze wyprofilowaną pacynką można zrobić nawet zupełnie cienką kreskę na dolnej powiece.


Perfect Eyes Shadow nr 61 (Manhattan, 24,99 zł).
Obietnica:
Cienie można nakładać na sucho i na mokro (mocny efekt). Dzięki zawartości witaminy E mają działanie pielęgnacyjne.
Ocena: Już jedna warstwa cieni daje intensywny kolor. Zastosowane na mokro tworzą bardziej połyskujący, wieczorowy look. W ciągu dnia cienie pomału tracą intensywność, ale makijaż jest dalej widoczny. Kolory są świetnie skontrastowane.











Silky Eye Shadow Quad Q3(Shiseido, 129 zł).
Obietnica:
Delikatnie opalizujące cienie do dziennego i wieczorowego makijażu.
Ocena: Kolory w pudełeczku wyglądają dosyć intensywnie, za to na skórze bardzo delikatnie (trzeba położyć co najmniej kilka warstw). W dziennym makijażu świetnie pełnią rolę rozświetlaczy. Superatut: oprócz trzech pacynek w zestawie znajduje się miękki płaski pędzelek.











Prisme Again Eyes nr 3 (Givenchy, 195 zł).
Obietnica:
Cienie półmatowe i matowe (dwa górne) dają czyste, intensywne kolory. Perłowe (dolne) dodają blasku.
Ocena: Opakowanie idealne do torebki, z wszystkim, czego potrzeba (cienie, trzy pacynki – w tym jedna do kresek – i lustereczko). Z makijażem można naprawdę poszaleć. Świetnie wychodzi make-up w wersji light (perłowymi cieniami) i wieczorowy (ciemnymi).











Make-up Occhi Labara (Collistar, 117 zł).
Obietnica:
Cienie z opalizującymi refleksami, o działaniu antystarzeniowym (zasługa witaminy E).
Ocena: Bardzo opalizujące cienie (szczególnie jasny, który jest superrozświetlaczem) łatwo się rozprowadzają. Polecamy je dziewczynom, które lubią intensywny, wręcz perłowy połysk. W komplecie fajne duże lusterko. Cienie ładnie łączą się kolorystycznie.


Star Glow (Yves Saint Laurent, 229 zł).
Obietnica:
Paletą cieni z limitowanej karnawałowej edycji zrobisz elegancki makijaż wieczorowy.
Ocena: Cienie idealne na wieczór – każdy ma w sobie połyskujące drobinki złota. Są lekkie, łatwo się nakładają i doskonale trzymają na skórze. Trzeba nałożyć kilka warstw, aby uzyskać intensywny efekt.











Graphic Color nr 01 (Estēe Lauder, 205 zł).
Obietnica:
Poczwórne matowe cienie do powiek.
Ocena: Do pełnego makijażu oka wykorzystuje się wszystkie kolory z palety – świetnie się ze sobą komponują. Można je też mieszać (na palecie nie są od siebie oddzielone), uzyskując zupełnie nowe barwy. Cienie są matowe, długo utrzymują się na powiekach. Superzaleta: wygodne duże lusterko.











Harmonie Terre d’Afrique (Peggy Sage, 51,20 zł).
Obietnica:
Zestaw pięciu matowych cieni do naturalnego makijażu inspirowanego barwami przyrody.
Ocena: Jasne odcienie są na skórze jaśniejsze niż w palecie. Proponujemy je dziewczynom, które lubią skromny makijaż typu „no make-up”, bez połysku i drobinek. Natomiast ciemne odcienie trzeba nakładać bardzo uważnie, czarny może spokojnie zastąpić eye-liner.











Colour Quartet for Eyes nr 02 (Clarins, 195 zł).
Obietnica:
Nasycone odcienie i delikatne konsystencje umożliwiają zrobienie lekkiego i trwałego make-upu.
Ocena: Podstawowy atut – cienie świetnie przylegają do skóry. Dyskretnie opalizują, idealnie się ze sobą mieszają, dobrze nakładają. Pacynki mają dwie grubości – cieńszą łatwo można nałożyć cień w kącikach oka lub na dolnej powiece. Satynowy woreczek na etui to fajny gadżet.

Testowały: Anna Kondratowicz, Marzena Płocka, Anna Kozłowska, Iwona Zgliczyńska
Joanna Winiarska/ Uroda
Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/9 lat temu
te cienie sa dobre poza tym dobry makijaz by dlugo sie trzymal potrzebuje dobrych kosmetykow jesli pracujesz to stac cie na taki kosmetyk a jak jestes uczennica to zajmij sie nauka...
/9 lat temu
pokazujecie cienie które kosztują 200 złotych a niczym nie różnia różnica to tylko chwytna marka i opakowanie sie od cieni za 12 złoytych ja od lat używam cieni inglota i uważam że nie mają sobie równych,
/9 lat temu
macie racje te cienie są bardzo drogie większości kobiet na nie nie stać
POKAŻ KOMENTARZE (4)