Czy wiesz jak ubrać się na studniówkę?

Wszystko zależy od miejsca imprezy, budżetu i innych okoliczności, ale zawsze warto pamiętać o kilku zasadach.

Po pierwsze: nie ubieraj się jak stara ciotka!  Wiadomo, że nie każdego stać na wystrzałowe kreacje od Baczyńskiej i buty od Blahnika, ale nie znaczy to że masz wyglądać jak własna matka.

Odpuść sobie czerń. Wyróżnisz się, wkładając coś w innym kolorze.

Zanim wybierzesz się na zakupy, poprzeglądaj magazyny o modzie, portale internetowe i własną szafę. Jeśli jesteś kreatywna i masz wystarczająco dużo pieniędzy, możesz coś zaprojektować sama i tylko oddać do uszycia. A jeśli nie stać cię na np. Vogue'a, to możesz  poprzeglądać pisma w Empiku na jednej z tych kuszących czerwonych kanap.

Nie kupuj kiecki z myślą 'może być'. Ona ma cie olśnić! Tak jak innych kiedy cię w niej zobaczą. Daj się zapamiętać! Kup coś niezbyt wyzywającego, ale na tyle kontrowersyjnego, aby koleżanki zaciskały pięści z zazdrości.

Buty. Musisz mieć dwie pary. Te na wielkie wejście, najlepiej 8-centymetrowe szpilki (czarne przy wyrazistej sukience lub rzucające się w oczy przy skromniejszej) i baletki, kiedy nogi zaczną ci odpadać. Chyba że jesteś przyzwyczajona chodzić kilka centymetrów nad ziemią na co dzień.

Jeśli  wydałaś fortunę na ubranie, to postaraj się zaoszczędzić na fryzjerze. Porozglądaj się, popytaj, może akurat jakiś znajomy jest po szkole  fryzjerskiej, albo koleżanka mamy mogłaby dać ci rabat? Wystarczy piękny uśmiech a zdziałasz cuda!

5 pomysłów na sylwestrową stylizację
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)