Oceń stan swoich włosów

Zastanawiasz się, czy twoje włosy są mocne i zdrowe? Możesz to ocenić sama. Oto kilka prostych sposobów.

Oceń stan swoich włosów fot. Panthermedia

Aby przekonać się, jaka jest kondycja twoich włosów nie potrzebujesz skomplikowanych urządzeń. Spróbuj wykorzystać choćby włączoną lampę. Stań przed lustrem tak, by twoja głowa zasłaniała odbicie żarówki w lustrze. Jeżeli wokół głowy zobaczysz aureolę, oznacza to, że włosy są zniszczone. Możesz także zapleść warkocz. Jeśli sam się zacznie rozplatać, to znak, że pasma są elastyczne i zdrowe.

Inne minitesty opisujemy poniżej:

  • Ściągnij pasma do tyłu i zbierz je w kitkę. Następnie zmierz ich objętość. Dobry wynik to 5 cm. Jeśli twoja kitka jest cieńsza, to znaczy, że utraciłaś zbyt wiele włosów.
Sięgnij po preparaty dodające objętości z polimerami, które odpychając pasma od siebie zwiększają ich puszystość.
  • Jeśli końcówki są bledsze to znak, że utraciły w tym miejscu trochę pigmentu, co spowodowane jest zbytnim otwarciem łusek włosów. Takie pasma często się rozdwajają.
Nakładaj na nie serum wygładzające końce, np. z zawartością jedwabiu.
  • Wyrwij włos i wrzuć go do szklanki wody. Jeśli jest zdrowy, będzie unosił się na powierzchni. Gdy zaś tonie, to oznacza, że łodyga włosa jest porowata. Tak może się zdarzyć w przypadku pasm farbowanych i zniszczonych.
Dlatego po każdym myciu nakładaj maskę wygładzającą z ceramidami lub olejek do suchych włosów.
  • Rozczesz grzebieniem wilgotne pasma. Jeśli bardzo się haczą się, to oznacza, że przesadzasz z temperaturą suszenia. To wysusza pasma i otwiera łuski włosów.
Wygładzisz je stosując nawilżający szampon z wyciągami roślinnymi.


 

Jaką fryzurę wybrać na studniówkę 2017? Mamy dla was 5 najładniejszych propozycji
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/3 lata temu
jak się ma aureolę wokół włosów to niby sa zniszczone? a kręcone lub falowane włosy, kazde mają aureolke i wcale nie musi to oznaczac ze sa zniszczone
/4 lata temu
przepiekne zdjęcie rudej modelki, pewnie podrasowane , olej kokosowy na włosy i nie trzeba wcale żadnych odżywek z silikonami, ludzie opanujcie się, przemysł kosmetyczny już się kończy