Skarby jubilerskie W.KRUK

W każdym tkwi poszukiwacz skarbów, odkrywca. W środowy wieczór przekonało się o tym ponad 300 czołowych przedstawicieli świata mediów, sztuki i kultury. Wszystko za sprawą niezwykłego i tajemniczego pokazu autorskich kolekcji firmy jubilerskiej W.KRUK.

Skarby jubilerskie W.KRUK
Autorskie kolekcje firmy jubilerskiej W.KRUK przygotowane zostały przez projektantkę Annę Orską oraz ekskluzywną włoską firmę ZIIO. Podczas spotkania odbyła się także premiera najnowszego katalogu W.KRUK, w którym zaprezentowano wszystkie aktualne kolekcje biżuteryjne i zegarmistrzowskie. Pokaz był także okazją do refleksji na temat blisko 170-letniej historii firmy, a tajniki sztuki jubilerskiej zdradzili zgromadzonym gościom Ewa i Wojciech Kruk.


W środowy wieczór, w podziemiach Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie w blasku fleszy, przed obiektywami kamer oraz spojrzeniami wyjątkowych gości – dziennikarzy, stylistów, projektantów, aktorów, artystów oraz przyjaciół firmy W.KRUK, odbył się wyjątkowy pokaz biżuterii Anny Orskiej, projektantki W.KRUK. Gościem specjalnym wieczoru była Camille Vallon, córka słynnej włoskiej projektantki Elisabeth Paradon. Goście Ewy i Wojciecha Kruk, jako pierwsi w Polsce mogli podziwiać feerie tysiąca barw i blask naturalnych kamieni zaklętych w najnowszej kolekcji ZIIO, dostępnej tylko w salonach W.KRUK.

Anna Orska, projektantka firmy W.KRUK, dokonała retrospektywnej prezentacji autorskiej biżuterii, będącej efektem połączenia różnorodnych inspiracji, silnych emocji i jej indywidualnych doświadczeń.
Goście pokazu mogli podziwiać, będące w ofercie w ponad 50 salonach firmy W.KRUK, kolie, wisiory, naszyjniki, pierścienie, kolczyki, czy też bransolety z kolekcji Antica, Frywolitki, Krystaloss, Krzemień pasiasty, Wenge, Vulcani oraz Żywioły.

Antica – to połączenie współczesnej wiedzy jubilerskiej z szacunkiem dla wyższości Matki Natury i braku wpływu człowieka na koleje losu, czy też kaprysy pogody. Kolekcja Anny Orskiej, powstała w fabryce w Vincenzie – w stolicy włoskiego jubilerstwa. Antica to kolekcja biżuterii wykonana z glinianych paciorków z wykorzystaniem różnych rodzajów gliny w wielu odcieniach – od białego po beże, odcienie wypalonej słońcem terakoty: czerwienie, rudości i brązy, aż do szaro-czarnego – a wszystko to połączone zostało z 14 karatowym, satynowym złotem. Pierwsze wzory kolekcji Antica zostały stworzone we włoskiej firmie Igioielli. Jej właścicielem jest jeden z kluczowych projektantów biżuterii na rynku włoskim – Paolo Coaduro, z którym firma W.KRUK zaprzyjaźniona jest już od kilku lat. Część korali powstała z samoutwardzalnej gliny zdobionej ręcznie reliefem roślinnym lub geometrycznym.

Frywolitki – ta biżuteria została zainspirowana frywolitką, jedną z najstarszych technik ręcznie robionych koronek. Kolekcja wyróżnia się lekkim, finezyjnym wzorem przypominającym utkaną ze złotych nitek pajęczynkę. Anna Orska po raz pierwszy z frywolitką zetknęła się czytając o sztuce XVIII wieku. Większość szlachcianek w tym czasie portretowała się z czółenkiem w ręku. Przedstawia to nie jeden obraz olejny z tamtych czasów. Czółenka wysadzano klejnotami i wykonywano z metali szlachetnych tworząc małe dzieła sztuki. Idąc tym tropem dalej natrafiła na frywolitkę, którą wykonuje się czółenkiem. Ta delikatna koronka stała się początkiem kolekcji W.KRUK. Robione ręcznie – złotą nitką koronki jubilerzy usztywniali i naciągali na złote ramy. Całość przyozdobili cyrkoniami oprawianymi w złoto. W ten sposób powstały wisiory, kolie i efektowne duże kolczyki. Każdy z nich jest ręcznie tkany przez koronczarki w Polsce. To wymierająca profesja, którą należy wspierać.

Krystallos
– całkowity brak barwy, silny połysk i krystaliczna struktura sprawiły, że dawniej kryształ górski często utożsamiano z diamentem. Stąd określenia, z geologicznego punktu widzenia nieprawidłowe, jak diament bohemiński, islandzki, meksykański czy alaskański.
Nazwa kryształu górskiego pochodzi od greckiego słowa κρύσταλλος – krystallos, znaczącego lód. Starożytni przypisywali mu bowiem, jak większości kamieni ozdobnych, nadnaturalne pochodzenie. Wierzono, że to kawałki lodu ze szczytów gór, zamienione przez bogów w kamień. Topniejące sople, pękające na jeziorach tafle lodu i zroszone wodą przebiśniegi zainspirowały Annę Orską do połączenia bryły kamienia ze srebrnymi kroplami i krystalicznie prostymi formami.

Krzemień pasiasty – kolekcja została stworzona dzięki współpracy z Cezarym Łutowiczem - człowiekiem, który odkrył krzemień pasiasty dla sztuki jubilerskiej. Krzemień pasiasty to światowy unikat geologiczny. To kamień bardziej polski niż bursztyn - nie znajdziemy go nigdzie na świecie poza Ziemią Sandomierską. Był wydobywany od początku VI tysiąclecia p.n.e. wyłącznie w okolicach Krzemionek Opatowskich na terenach dzisiejszej Polski.
Tradycja radiestezji i bioenergoterapii przypisuje mu moc zwiększania optymizmu i dodawania energii. Ze względu na swoją twardość krzemień jest trudny w obróbce, co zmusza projektanta i złotnika do podporządkowania się jego naturalnej formie. Nieregularność kształtu i niepowtarzalność rysunku pasów stanowi o unikalności każdego elementu biżuterii wykonanej z tego kamienia.

Wenge – ta kolekcja swą nazwę zawdzięcza gatunkowi afrykańskiego drzewa. To pierwsza tak nowatorska kolekcja na polskim rynku, wykorzystująca szlachetność egzotycznego drewna. Z połączenia niepowtarzalnego rysunku słojów i polerowanego srebra próby 925 powstały małe dzieła sztuki, wśród których nie znajdzie się dwóch identycznych. Proste geometryczne formy wydobywają to, co w strukturze drewna najpiękniejsze, podkreślając szlachetność jego natury. Pod kątem wzorniczym kształty są bardzo geometryczne, proste, co w strukturze drewna najpiękniejsze. Matowe drewno w połączeniu ze szlachetnym połyskliwym srebrem tworzy niesamowity kontrast, który podkreśla piękno natury.

Vulcani
– kolekcja jest bardzo prosta i oszczędna w formie. Równocześnie pod względem wzoru nie jest jednorodna. Jedna z jej części nawiązuje do ciemnych mas popękanej magmy, druga zaś przywodzi na myśl biżuterię wykonaną na zlecenie boskich mieszkanek Olimpu. Korale czarne jak smoła i szare, niczym oprószone metalicznym, wulkanicznym popiołem, to najbardziej intrygująca część tej kolekcji. Przypatrując się ich tradycyjnym, ręcznie lepionym kształtom i pięknej fakturze zastygniętej lawy można wyobrazić sobie drzemiący w nich żar, ogień i siłę nieposkromionego wulkanu. Tym bardziej zaskakuje ich niewiarygodna lekkość. Lekkość odpowiadająca wadze suchego kasztana to zasługa wyjątkowej ceramicznej techniki, dzięki której korale są w środku puste i ważą tak niewiele.


Żywioły
– metal to surowiec niezwykły - dziecko żywiołów. Aby w pełni ukazał swoje piękno musi poddać się działaniu każdego z nich: ziemia go rodzi, ogień oczyszcza, powietrze studzi, woda hartuje. Ten nadnaturalny proces zainspirował projektantkę W.KRUK do stworzenia kolekcji biżuterii z metali o wielu szlachetnych barwach: srebrnych, złocistych, rdzawo-rudych, srebrzysto-kawowych. Melanż srebra, brązu, miedzi oraz mosiądzu tworzy dźwięczące łańcuchy, w których każde ogniwo lśni naturalną barwą metalu. Wykończenie każdego elementu powierzchnią kutą, polerowaną, matową lub oksydowaną sprawia, że cztery kolory nabierają tysiąca odcieni.

Pokaz oferty Fashion firmy W.KRUK zakończyła prezentacja kolekcji włoskiej marki ZIIO, która wnosi do świata biżuterii ciepły podmuch osobliwej elegancji poprzez bogactwo kolorów i różnorodność materiałów. Elisabeth Paradon, twórczyni tej niezwykłej biżuterii połączyła odcienie purpurowego ametystu, świeżą zieleń awanturynu, a także głęboką czerwień granatu ze srebrem i mosiądzem, tworząc w ten sposób unikalną i subtelną biżuterię dla każdej kobiety. Żywe barwy naturalnych kamieni i starożytny charakter wzorów napawają optymizmem i nadzieją każdego, kto choć przez chwilę na nią spojrzy. Te misterne, ręcznie wykonywane dzieła sztuki powstają wśród krajobrazów słonecznej Toskanii, gdzie tworzenie rękodzieł jest starą tradycją przy zachowaniu bardzo wysokich standardów. Biżuteria ZIIO staje się dzięki temu ponadczasowa, bez wątpienia przekracza granice panujących trendów i definiuje szlachetną elegancję poprzez brak nakreślonych z góry granic czasu i przestrzeni.
Elisabeth Paradon do tworzenia swej najnowszej kolekcji użyła między innymi takich kamieni, jak kwarc dymny i różowy, niebieski lazuryt, purpurowy ametyst, czerwony granat, zielony turkus, rzadko spotykany turmalin, perły, czerwone i czarne agaty, kamień słoneczny, a także oliwkowy jadeit.
Wśród wielbicieli jej twórczości są tak znakomite domy mody jak Lacroix czy Missoni a także królowa Jordanu, wielbicielka naszyjników ZIIO.

Poznawaniu niezwykłej tajemnicy skarbów firmy W.KRUK towarzyszył smak złota zaklętego w magicznej whisky Johnnie Walker Gold Label. Ten niezwykły wieczór był możliwy także dzięki wsparciu firm Vistula i Wólczanka, TSB, Domosławski Frisor oraz marek PUPA Milano i GOSH Professional.

***
Anna Orska - absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego 2000/2001, autorka wielu wystaw i laureatka wielu konkursów. W 2007 roku obroniła pracę doktorską w dyscyplinie sztuki użytkowe na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Od 2000 roku współtworzy i kieruje Studiem Design w firmie W.KRUK - najbardziej kreatywną częścią firmy.

Tak jak w malarstwie operuje się kolorem, tak jak w rzeźbie szuka harmonii form, artystka zaklina duszę w martwym tworzywie. Próbuje poznać i zaakceptować granice materiału, aby nigdy nie zrobić niczego wbrew jego naturze. Inspiracje czerpie z tego co najbliższe. Konsekwentnie uprawia rysunek, by zaspokoić pragnienie oswojenia zastanej rzeczywistość oraz tworzyć przedmioty najbliższe człowiekowi. Odkrywa na nowo zapomniane lub niedoceniane dziedziny. Szczególnie często odwołuje się do elementów typowo polskich - jak porcelana włocławska zdobiona malarstwem kujawskim, łowickie hafty lub krzemień pasiasty. Łącząc je ze szlachetnymi kruszcami za każdym razem uzyskuję biżuterię wykraczającą poza standardowo pojmowane jubilerstwo.
Sprawdzamy jaka biżuteria jest teraz najmodniejsza
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)