POLECAMY

Znęcał się nad żoną, bo „był prowokowany poprzez środkowe palce” – tak Rafał Piasecki tłumaczy się z przemocy

Po 11 latach znęcania się męża Karolina Piasecka przerwała milczenie. Rafał Piasecki zaczyna się jednak bronić.

Marta Nowak / 4 dni temu
Znęcał się nad żoną, bo „był prowokowany poprzez środkowe palce” – tak Rafał Piasecki tłumaczy się z przemocy fot. Fotolia

O tym, co się działo w domu (od niedawna byłego) radnego z Bydgoszczy i byłego członka Prawa i Sprawiedliwości, Rafała Piaseckiego, media rozpisują się od kilku dni. Po tym, jak jego żona przerwała milczenie i udostępniła nagranie audio dokumentujące jeden z wielu – jak donosi – przypadków znęcania się męża nad nią, wybuchła prawdziwa afera. Z czasem na jaw zaczęło wychodzić coraz więcej informacji w tej sprawie.

Wstrząsające nagranie

Ujawnione przez Karolinę Piasecką nagranie jeży włosy na głowie – to ponad godzina wyzwisk, znęcania się i przemocy, z którego na plan pierwszy wysuwa się całkowity brak szacunku do drugiego człowieka. Kobieta, po latach gehenny, zdecydowała się złożyć zeznania na policji, a obecnie mieszka z dziećmi w Warszawie. Wystąpiła o rozwód. Wydaje się, że rozpoczyna nowe życie, ale to stare będzie ją pewnie jeszcze długo prześladować.

Udostępniam to drastyczne nagranie, by zainspirować ludzi do pomocy osobom, które znalazły się w zamkniętym kręgu przemocy domowej, z którego nie sposób się wyrwać bez pomocy otoczenia 
– napisała Karolina Piasecka na YouTube.

Nagranie jest naprawdę drastyczne i pochodzi ze stycznia. Piaseccy wrócili właśnie z balu charytatywnego, na którym ona zostawiła kwiatek podarowany przez męża. Rozsierdzony Piasecki zaczyna pastwić się nad żoną. W trakcie nagrania słychać, jak wypomina żonie, że w mieszkaniu jest brudno. „Przecież sprzątałam, ugotowałam obiad, zrobiłam dwa prania” – płacze kobieta. „Ty sobie wytatuuj, że jak przychodzisz do domu, to masz zap... Czy ty tego k... nie rozumiesz. Myślisz, że jesteś królewną Śnieżką i będziesz w domu leżeć!?” – krzyczy Piasecki.

Po raz pierwszy kobieta zdecydowała się powiedzieć prawdę o tym, co działo się w jej domu, po wystąpieniu w „Pytanie na śniadanie”. Piasecki początkowo zaprzeczał, potem stwierdził, że „czasami” zatykał żonie ręką usta, a z racji tego, że pochodzi z konserwatywnej rodziny, uważa, że mężczyzna "zarabia, a żona sprząta, gotuje, prasuje".

Karolina Piasecka poinformowała, że mąż terroryzował także ich córki, które nauczyły się chodzić przy tacie na paluszkach. Starsza słyszała podobno, jak wygrażał matce i krzyczał, że zabije całą rodzinę. Piasecka poszła z nią do psychologa. Młodsza córka zaś nie mogła spać przez częste kłótnie rodziców.

Co ciekawe, Piasecki stara się o rozwód… z winy żony. Wystąpił w magazynie „Polska i Świat”, w którym wyznał, że wciąż kocha żonę i dzieci. Przeprasza też żonę i przyznaje, że nagranie, w którym na nią krzyczy, jest drastyczne.

Byłem prowokowany poprzez środkowe palce. Żona znała moje słabe punkty, które doprowadzały do tego, że dyskredytowała mnie niejednokrotnie wiedząc, co robiłem dla rodziny i jak bardzo się starałem
– mówi Piasecki.

Gehenna Karoliny Piaseckiej trwała 11 lat. Kobieta przyznaje, że przez ten czas była zbyt zastraszona, by odejść od męża. Obecnie poza sprawą rozwodową Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe pod nadzorem Prokuratury Okręgowej i Krajowej prowadzi także dochodzenie w sprawie przestępstwa znęcania się.

Piasecki znęcający się nad żoną to nie wyjątek. W Polsce można wszystko, byle w domu?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (11)
/15 minut temu
Jestem kobietą, która 11 lat temu uciekła z dziećmi od takiego samego okrutnego męża, po 8 latach tyranii. Mój przypadek był podobnie skomplikowany, bo facet był osobą publiczną. Miałam kłopoty z udowodnieniem światu jego okrucieństwa, bo komórki 15 lat temu nie miały jeszcze funkcji nagrywania czegokolwiek... Dlatego, proszę redakcję, aby przekazały na ręce p. Piaseckiej, która zdobyła się na odwagę, by opowiedzieć o swoim nieszczęściu innym ludziom, moje podziękowania i słowa uznania. Dobrze byłoby, gdyby dzięki mediom, mogli wypowiedzieć się fachowcy z dziedziny psychologii. Byłaby okazja, aby zaznajomić społeczeństwo z problemem BORDERLINE, czyli zaburzenia psychicznego, które wywołuje takie zachowania, jakie reprezentuje radny Piasecki i mój były mąż. To osoby o skrajnych emocjach, u których najniebezpieczniejszym objawem choroby są niekontrolowane napady gniewu, których podstawą, paradoksalnie, jest ich paniczny strach przed opuszczeniem przez kochane im osoby (!). To, czym tłumaczy się Piasecki, jest niczym innym, jak wybielaniem swojej osoby, bo osoby dotknięte borderline nigdy nie przyznają się do winy. Moja wiedza z tego zakresu jest amatorska, ale psychologią interesuję się ok.10 lat i czytam wiele opracowań z tej dziedziny. Dużo się mówi i pisze np. o depresji, ale jest wiele zaburzeń, które mają ogromny wpływ na rodziny i całe otoczenie osoby dotkniętej. Syndrom DDA, a teraz przybliżony przeze mnie BORDERLINE, przypuszczam, że są zmorą większości rodzin w naszym kraju.... Poniżej przedstawiam skrót wiedzy psychologicznej, aby p.Piasecka wiedziała, że jej ucieczka od okrutnego męża, była najlepszym, co zrobiła dla siebie i dzieci. Wiele ludzi pyta, dlaczego tak długo te kobiety to wytrzymują? Otóż odpowiadam: tylko ze wzlędu na dzieci, aby miały pełną rodzinę... Ale ta "pełna" rodzina, na pewno nie jest bezpiecznym miejscem, gdzie powinny się znajdować. Traumatyczne dzieciństwo zrobi im tylko krzywdę na całe życie, bo mogą ten model powielić w swoich własnych. W książce "Borderline-jak żyć z osobą o skrajnych emocjach" P.Mason i R.Kreger, specjaliści psychologii potwierdzają, że każdy człowiek ma prawo do obrony swojej godności. Wystarczy, ze nagrany materiał wyraźnie udowadnia przemoc psychiczną, która stosowana latami jest nawet o wiele gorsza od fizycznej. Przekażcie społeczeństwu, że każda ofiara takich zachowań powinna tak postąpić, jak Pani Piasecka. Paradoks bowiem polega na tym, że chorzy nigdy nie przyznają się do zaburzeń i na ogół nie zgadzają się na podjęcie terapii... A wszystko w ich mniemaniu to oczywiście wina innych, kórzy prowokują ich do gniewu. I tak się toczy błędne koło...
/10 godzin temu
Słucham tego nagrania i jakbym słyszała swojego męża!30 lat,przeżywam to samo!ponizana,upodlona do granic wytrzymałości!To nagranie,uświadomiło mi,że nie powinno się pozwalać na takie traktowanie.Mąż wmawia mi,że jestem nikim!Namawiał do samobójstwa,jak podejrzewano u mnie raka.Życzę Pani spokoju...mnie dopadły choroby,powodem jest długotrwały stres.Brakowało mi siły,odwagi,małe miasto,wstyd.Życzę Pani dużo siły!
/14 godzin temu
Mam tak samo:(((
POKAŻ KOMENTARZE (8)