Kim jest statystyczny singiel?

Z wyboru czy „wdowiec”? Poszukujący czy nie? Flirtuje czy chce się zakochać? Kim jest statystyczny singiel? Czego szuka w serwisach randkowych i czy w dobie Internetu łatwiej mu jest znaleźć miłość?
/ 11.10.2012 07:02

Z wyboru czy „wdowiec”? Poszukujący czy nie? Flirtuje czy chce się zakochać? Kim jest statystyczny singiel? Czego szuka w serwisach randkowych i czy w dobie Internetu łatwiej mu jest znaleźć miłość?

Kim jest statystyczny singiel?

Fot. Depositphotos

Trochę statystyki, czyli jaki jest polski singiel

Populacja singli to grupa bardzo zróżnicowana, zarówno pod względem cech demograficznych, jak i wyznawanych wartości, stylu życia oraz samego podejścia do bycia singlem. Według definicji przyjętej na potrzeby badania, zrealizowanego przez TNS Pentor na zlecenie portalu Sympatia.pl - singlami w Polsce są osoby powyżej 25. roku życia, które żyją bez partnera. Przeważają wśród nich panie (jest ich 60%) oraz ludzie w wieku dojrzałym. 43% singli to kobiety i mężczyźni samotni z wyboru. Odrębną grupę stanowią „wdowcy”, którzy żyją w pojedynkę po śmierci żony, męża lub partnera/-ki (41% wszystkich singli).

Wyróżnione w raporcie grupy różnią się między sobą cechami demograficznymi, ale także postawami, hierarchią potrzeb i oceną jakości swojego życia. Single „z wyboru” to przede wszystkim mężczyźni. Blisko 2/3 nie ukończyło jeszcze 45. roku życia. Od singli „wdowców” odróżnia ich lepszy poziom wykształcenia, miejsce zamieszkania (częściej są mieszkańcami dużych miast), wyższy dochód. W grupie singli „wdowców” dominują kobiety (77%) oraz osoby powyżej 60. roku życia (80%). Znaczący odsetek respondentów z tego segmentu ma wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne.

To jednak single „z wyboru” zdecydowanie aktywniej poszukują miłości. Większość z nich jest otwarta na nowy związek albo systematycznie poszukuje partnera lub partnerki (taką postawę deklaruje niemal 70% osób z tej grupy). Wzmożoną aktywność w tym obszarze wykazują przede wszystkim single korzystający z Internetu – 72 na 100 samotnych internautów jest otwartych na nowy związek.

Prognozy – czy za 10 lat Polska będzie społeczeństwem singli?

Jestem przekonana, że w następnej dekadzie, liczba singli w Polsce może utrzymywać się na podobnym poziomie, a nawet zmaleć. Po pierwsze dlatego, że ci, którzy są dzisiaj singlami, a maja po 30. lat, odczuwają coś w rodzaju rozdarcia między poświęcaniem czasu na rozwijanie kariery zawodowej, a potrzebą bycia w stałym związku i posiadaniem rodziny. Istotne znaczenie ma również fakt, że okres po 1989, był czasem najgłębszych i  zarazem najszybszych przemian  w naszym kraju. Ludzie chcieli  dobrze zarabiać, kupować dobra, konsumować. Obecnie na rynek pracy wchodzi pokolenie, które urodziło się już w demokratycznej Polsce, młodzi ludzie w większości wychowali się juz w dobrobycie. Mają oni inne podejście do pracy zawodowej, cenią swój wolny czas, prywatne życie. To relacje z ludźmi i własny czas wolny, a nie poświęcanie się pracy zawodowej i karierze są dla nich priorytetem. Mówi się o nich next generation – dodaje Julita Czernecka, dr nauk społecznych, socjolog, autorka książki "Wielkomiejscy single" (2011), pracująca w Zakładzie Socjologii Płci i Ruchów Społecznych na Uniwersytecie Łódzkim.

Czy Internet może być remedium na samotność Polaków?

W dzisiejszych czasach Internet stanowi integralną część życia wielu Polaków. W sieci można znaleźć odpowiedź na dowolne pytanie, załatwić sprawę urzędową lub zawodową. Internet dostarcza również rozrywki oraz, co istotne, ułatwia komunikację i przekazywanie informacji – za sprawą różnych komunikatorów, portali społecznościowych czy randkowych. O tym, że Polacy coraz częściej szukają miłości w Internecie decydują nie tylko jego rozwój i możliwości, jakie daje użytkownikom. Spore znaczenie ma również zmieniający się styl życia Polaków oraz intensywne tempo, a co za tym idzie – brak czasu na zawieranie nowych znajomości.

Portale randkowe są odpowiedzią na zmiany zachodzące w polskim społeczeństwie. To także idealny sposób na nawiązanie bliższej relacji. Z badania Megapanel PBI/Gemius 2009 – 2012 r. wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat rynek datingu w Polsce powiększył się o 1 mln użytkowników – z 2 mln 200 tysięcy w 2009 r. do ponad 3,4 mln użytkowników w 2012 r., którzy stanowią aktualnie 17% wszystkich polskich internautów.

Szukanie „drugiej połówki” poprzez serwisy randkowe to znak czasów i następujących przemian w świadomości Polaków. Na przestrzeni ostatnich lat znacznie wzrosła liczba internautów, ale także umiejętność bezpiecznego poruszania się po sieci. Internet się upowszechnił, stał się dla nas miejscem, w którym robimy zakupy, płacimy rachunki, ale również szukamy i odnajdujemy miłość. Liczba osób szukających miłości w Internecie rośnie i będzie rosła. Dlaczego bowiem mielibyśmy nie korzystać z nowoczesnych metod poszukiwań, dzięki którym możemy odnaleźć to, co dla nas ważne? – podkreśla Ewa Sapieja, ekspert portalu Sympatia.pl.

Kim jest i czego szuka internauta, który odwiedza portale randkowe?

W ostatnich latach wyraźnie widoczne są przeobrażenia profilu polskiego internauty. Co ciekawe rośnie grupa osób starszych (50+), którzy przekonują się do szukania partnera w sieci. Dodatkowo w ciągu ostatnich trzech lat wyraźnie wzrosła nadreprezentacja osób mieszkających w dużych miastach (powyżej 500 tys. mieszkańców).

Z badania przeprowadzonego we wrześniu br. przez portal Sympatia.pl wynika, że osoby korzystające z serwisów randkowych szukają przede wszystkim miłości i stałego partnera. Taką motywację podało aż 73% badanych osób. Całkowicie przeczy to popularnemu osądowi, zgodnie z którym użytkownicy portali randkowych nastawieni są wyłącznie na flirt i niezobowiązującą zabawę. Szukają oni jeśli nie miłości, to przyjaźni – dla 31% osób profil w portalu randkowym to świetny sposób na poszerzenie grona swoich znajomych. Duża grupa (28%) nastawiona jest również na umawianie się na randki.

W USA co czwarty związek został zainicjowany w Internecie. Popularniejsze pozostało tam tylko znajdowanie partnerów poprzez wspólnych znajomych. Życie młodych ludzi w Nowym Jorku, Londynie czy Warszawie niespecjalnie się od siebie różni (używają oni podobnych narzędzi, mają dostęp do tej samej rozrywki). Nie dziwi więc fakt, że również w Polsce wirtualne kontakty bardzo często i szybko zmieniają się w znajomości offline. Aż 71% użytkowników Sympatii zadeklarowało, że przynajmniej raz umówiło się na spotkanie z osobą poznaną przez serwis, a ponad połowa z nich zna też pary, których związek rozpoczął się w Internecie. Zmieniają się więc może środki komunikacji i metody nawiązywania kontaktów, jednak uczucia i chęć odnalezienia miłości pozostają niezmienne.

Źródło: Materiały prasowe

Redakcja poleca

REKLAMA