Karmen Pedaru fot. serwis prasowy

W liceum miałam przezwisko patyczak...

To początek niezwykłej historii kiedy zakompleksiona nastolatka staje się top modelką.
/ 09.10.2017 15:25
Karmen Pedaru fot. serwis prasowy

Tak właśnie stało się z Karmen Pedaru. Urodziła się w Estonii. Kiedyś niezadowolona ze swojej figury, dziś top modelka.

Zdobi okładki m.in niemieckiego i chińskiego Vogue'a, Harper's Bazaar i V Magazine. Mówi o sobie i swojej karierze - "W liceum miałam przezwisko patyczak, nie byłam super atrakcyjną dziewczyną. Interesowałam się męskimi sportami, byłam bramkarką w drużynie piłkarskiej. Nic nie zapowiadało, że ze szkolnego boiska w Estonii trafię wprost na paryski fashion week. Tę drogę należy przebyć w głowie. Trzeba ją sobie wyobrazić. Dostrzec nową siebie i dać temu szansę. Najtrudniejszy jest pierwszy krok...".

Obecnie bierze udział w największych pokazach mody: Alexandra McQuenna, Balmain, Valentino. Gra w kosza i jeździ na rolkach. Wczoraj w Nowym Yorku, dziś w Warszawie, jutro w Paryżu! Jak sama twierdzi "bycie piękną" to kwestia osobowości.

Fragment wywiadu z Karmen Pedaru

WEDŁUG ZNACZENIA IMION KARMEN TO OSOBA, KTÓRA MYŚLI BARDZIEJ SERCEM NIŻ ROZUMEM. JEST ODWAŻNA I LEKKO ZADZIERA NOSA. CZY TO PRAWDA?

Karmen Pedaru - Praca modelki wymaga odwagi, więc to by się zgadzało. Nosa nie zadzieram. Pozostaję tą samą osobą pomimo mojego zawodu. Mam nadzieję, że jeśli będę się zmieniać to na lepsze.

NA CZYM POLEGA TWOJA ODWAGA?

Karmen Pedaru Głównie na sile, którą potrzebuję gdy odbywam dalekie podróże, lub w czasie sesji. W tym fachu nie możesz pozwolić sobie na zmęczenie. To naprawdę trudna robota. Mniej więcej trzy razy w tygodniu gdzieś latam, wczoraj byłam w NYC, dziś jestem w Polsce, a jutro lecę do Paryża. Jeśli nie zachowam energii i entuzjazmu to wypadnę z branży. Nie ma pracy dla zmęczonych modelek.

KIEDY PO RAZ OSTATNI KTOŚ CI POWIEDZIAŁ, ŻE JESTEŚ PO PROSTU PIĘKNA? MAM NA MYŚLI KOMPLEMENT OD SERCA, A NIE ZAWODOWY.

Karmen Pedaru Na początku, kiedy zaczynałam karierę jako 15-to latka ciągle słyszałam takie zachwyty. Teraz kiedy dorosłam i zaczęłam rozumieć tę branżę wiem, że chodzi im o coś innego mówiąc mi, że jestem wspaniała. Czasem zdarza się też, że mówi to ktoś, kto za moimi plecami ma zupełnie inne zdanie. Kiedy mówi mi to mój chłopak, to zupełnie co innego.