"Ja niestety nie mam obiektywnego spojrzenia na kreacje Maćka Zienia, bo kocham wszystko, co robi" - przyznała ze śmiechem Monika Richardson - "ta kolekcja podoba mi się wyjątkowo, od materiałów, przez kolor do kształtu sylwetki - jedwabie, koroneczki i ogromna dbałość o szczegóły. W kreacjach widać admirację kobiecego ciała". Kolejna wielbicielka mistrza z Lublina, Ewelina Flinta, powiedziała - "pokaz świetnie przygotowany, Maciej stworzył niesamowity klimat, czuło się zapach Francji - piękne stroje, piękna prawa, piękna muzyka. Na pewno będę chciała włożyć nie jedną z tych kreacji na siebie, podobała mi się znakomita ich większość". "Maciek ma dobre spojrzenie na kobietę", powiedziała z kolei Joanna Liszowska. "To naprawdę wyjątkowe wydarzenie" - przyznała z zachwytem Katarzyna Figura - "Jestem pod wielkim wrażeniem, był to hołd dla kobiecości i kobiecego ciała. Był to inspirujący spektakl, byłam zauroczona barwami i krojem strojów podkreślającym kobiece ciało".
Maciej Zień odnalazł poszukiwany od zarania dziejów piąty żywioł, jest nim kobieta. W tej kolekcji "delikatna i zadziorna, silna i słaba, łagodna i zdecydowana. Zawsze zmysłowa". Niezmiennie szlachetne tkaniny, w szalony sposób udekorowane piórami lub rockowymi elementami, które stały się nową inspiracją artysty. Założenie sukni Macieja Zienia wymaga odwagi, ale każda kobieta, która się na nią zdobędzie staje się gwiazdą stąpającą po czerwonym dywanie usłanym płatkami róż.