POLECAMY

Maciej Zień: Praca mnie relaksuje

Projektant Maciej Zień znowu zachwycił, ale tym razem także zaskoczył. Podczas piątkowego pokazu kolekcji "180 stopni" zaprezentował nie tylko ostrzejsze wersje sukienek, ale także wybrane modele linii pret-a-porter i zapowiedział kolekcję dla... mężczyzn.

Projektant Maciej Zień znowu zachwycił, ale tym razem także zaskoczył. Podczas piątkowego pokazu kolekcji "180 stopni" zaprezentował nie tylko ostrzejsze wersje sukienek, ale także wybrane modele linii pret-a-porter i zapowiedział kolekcję dla... mężczyzn.

PAP Life: - Tytuł kolekcji sugeruje przełomowe zmiany...

Maciej Zień: - Jako projektant lubię zmiany. Tym razem pokusiłem się o bardzo dziwne, industrialne miejsce na pokaz - Soho Factory na warszawskiej Pradze. Zagrała kapela rockowa Sorry Boys. Pojawiły się nowe kształty. Z materiałów jedwab, z którego jestem znany, ale też skóra. To dosyć duże zmiany. Jeszcze nie 360, ale już 180 stopni.

Bardzo mi zależało na tej kolekcji. Była dla mnie trudna. Zacząłem projektować wnętrza i wszyscy mi się bacznie przyglądali - czy nie opuściłem się w projektowaniu mody. Ale podejście architektoniczne mocno wpłynęło na moją modę. Pojawiło się więcej geometrii, koła, eliptyczne wycięcia. Projektowanie wnętrz zadziałało na mnie bardzo odświeżająco.

Fot. MW Media

PAP Life: - Co łączy modę i architekturę wnętrz?

M.Z.: - Dla mnie te dziedziny się uzupełniają. Jeżdżę na te same targi, te same rzeczy mnie inspirują. Kolory przechodzą ze świata mody do wnętrz, z trendów architektonicznych do mody. Bardzo dobrze się czuję w tej dziedzinie, a czy to jest dobra mieszanka? To zostawiam ocenie klientów i publiczności moich pokazów.

PAP Life:
- A jaka jest w tym sezonie kobieta Zienia?

M.Z.: - Kobieta Zienia jest w tym sezonie mocna, troszeczkę rockowa, ale glamouru nie zabraknie - bo przecież u mnie nie może. Jest bardzo pewna siebie. Przygotowałem dla niej oczywiście bardzo dużo sukienek, bo to największa moja miłość. Trudno opowiadać o sukienkach, lepiej je oglądać. Ale nowością jest ich mocny charakter. Pojawi się w ciekawych zestawieniach guma, interesujące wycięcia odsłaniające nogi, a spod wycięć wystający szyfon. Odsłaniam kobiece ciało - nie jest ona goła, ale kusi przezroczystościami. W tej kolekcji królują właśnie przezroczystości i warstwy.

PAP Life: - W trakcie pokazu zaprezentowane zostały także wybrane modele, które określić można jako Zień-a-porter, czyli "Zień gotowy do noszenia". Skąd taki pomysł?

M.Z.: - To linia dostępna dla wszystkich. Ceny zaczynają się już od 900 złotych, więc myślę, że już każdy, kto ma ochotę, będzie mógł sobie na to pozwolić. Zamierzam tę linię rozwijać, bo im więcej na ulicy strojów mojego autorstwa, tym szczęśliwszy jestem. Kolekcja "gotowa do noszenia" dostępna będzie w klubie BuyVIP pod koniec maja. Uniwersalny charakter kreacji pozwali na noszenie wysokiej mody na co dzień.

PAP Life: - Tańsza linia kojarzy się często ze współpracą projektantów z markami sieciowymi i nie najlepszą jakością...

M.Z.: - Właśnie dlatego zdecydowałem się na własną tańszą linię, żeby móc kontrolować jej jakość. Nadal używam szlachetnych materiałów. Natomiast kolekcja ta szyta jest na zewnątrz, co zmniejsza nam koszty produkcji.

PAP Life: - Kolejna nowość to kolekcja męska...

M.Z.: - Tak, ale to dopiero początek. Kolekcja męska planowana jest na wiosnę-lato przyszłego roku, premiera na październik. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że podczas kolejnego pokazu już będziemy w stanie zaprezentować przynajmniej 10 stylizacji. Ja już noszę te projekty.

PAP Life: - Cały czas nad czymś pracujesz, a co cię relaksuje?

M.Z.: - Praca mnie relaksuje! Jestem szczęściarzem. Wstaję rano i się cieszę, że idę do pracy. A poza tym: słońce, podróże i spotkania z przyjaciółmi.

 

Przeczytaj również:  Maciej Zień czuje kobiety - o nowej kolekcji projektanta

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)