Jolanta Fraszyńska

Wielbicielka rzeczy z babcinej szafy i dobrych kosmetyków do włosów, zobacz jak wygląda jej świat.
Aktorka. Popularność zdobyła rolą Moniki w serialu „Na dobre i na złe”. Mama 15-letniej Nastki i rocznej Anielki. Współautorka książki dla dzieci „Bajki gwiazd“. Drobna. Energiczna.
 
Sukieneczka i marynareczka Moschino. To prawdziwe dzieła sztuki i dowód na to, jak wspaniale można korzystać z wyobraźni, poczucia humoru, bawić się formą, a także... modą. Brawo dla projektantów! To rzeczy, które nie tylko przyjemnie jest nosić, ale fajnie też na nie popatrzeć. Nawet podszewka jest doskonała.
 
Ananas miodowy. Najlepiej ogromny, soczysty i dojrzały. Usuwa się rdzeń ze środka i zjada miąższ pokrojony na duże kawałki. To mój sposób na upał i na chwile słabości.
 
Kérastase. Ten zestaw to podstawa. Maska odżywcza i szampon (kąpiel myjąca) dla włosów bardzo suchych są po prostu super. Jestem im wierna od dłuższego czasu, bo pielęgnują moje włosy, najczęściej ściągnięte gumką.
 
Buty. Jak każda kobieta uwielbiam kupować buty. Te nazywam butami-zabawkami. Są naprawdę prześliczne. A przy moim rozmiarze (35) wyglądają jeszcze piękniej i są prawdziwymi ozdóbkami. To mój prezent dla samej siebie.
 
Kubeczki z konikami. Moja starsza córka Nastka jeździ konno. Z jej miłości do koni wziął się zwyczaj kupowania kubków z ich wizerunkiem. Najchętniej z angielskiej porcelany.
 
Torebeczka. Przepadam za gadżetami z babcinej szafy, z minionej epoki, trącącymi myszką. Retro. Wydaje mi się, że w tym właśnie stylu kryje się cała moja natura. Tę torebkę kupiłam sobie na używanych ciuchach. Z potrzeby posiadania rzeczy, do których mam przeogromny sentyment i słabość.
 
Słodycze. Marcepanowe cuda Anthona Berga to duńskie przysmaki z tradycją, a szarlotka Magdy Gessler z knajpki Słodki...Słony w Warszawie (na zdjęciu) jest po prostu polskim niebem w gębie. W zależności od sezonu powstaje z jabłek, rabarbaru lub moreli. W każdym wydaniu smakuje wyśmienicie.
 
Książki. Mam dwie córki. W skrajnie różnym wieku. Dzieli je 14 lat. Pewnie dlatego namiętnie czytam poradniki psychologiczne. Obecnie zaczytuję się w „Tak, twój nastolatek jest szalony!”. Gorąco polecam wszystkim rodzicom!
 
Perfumy. Rzadko podbieram pomysły na perfumy zaprzyjaźnionym kobietom. Tym razem jednak zakupiłam takie same jak moja droga Mira, która robi mi makijaż na planie „Na dobre i na złe”. Women Versace to piękny, kobiecy, słodki zapach.
 
Fotki. Po prawej mój mąż Grześ z aparatem fotograficznym (wyrósł na operatora), a po lewej ja na nocniku. Przypominamy rodzeństwo o urzekająco „sierotowatych” spojrzeniach. A w środku ja z maleńką Nastką. Wyglądam tu jak 14-latka. Taka odrobinę starsza siostra.
 
Przygotowała Hanna Halek/ Uroda
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)