Dwór brytyjski

Świat konwenansów, mezaliansów i skandali powoli odchodzi w przeszłość. Na scenie pojawia się nowe pokolenie królewskiego rodu.
 
Najmłodszy wnuk brytyjskiej królowej Elżbiety II, książę Harry skończył 21 lat. Tuż przed swoim urodzinami, 15 września, zaskoczył Brytyjczyków wywiadem, jakiego udzielił telewizji Sky. „Przyjęcia nie będzie”, oświadczył. „W tej chwili mam na głowie ważniejsze sprawy i na nich muszę się skoncentrować”. „Książę jest przejęty nowymi obowiązkami. Studiuje w Królewskiej Akademii Wojskowej Sandhurst”, wyjaśnił jego osobisty sekretarz. „Jeśli złamie surowe zasady, które tam obowiązują, straci szansę na stopień oficera”.
Kuzyni Harry’ego poczuli się zawiedzeni. Dwa lata temu, z okazji 21. urodzin księcia Williama, na zamku w Windsorze odbył się wielki bal przebierańców. Byli wszyscy. Zara, zaprzyjaźniona z Harrym i Williamem córka księżniczki Anny i kapitana Marka Phillipsa, jej starszy brat Peter, a nawet dużo od nich młodsze Beatrice i Eugenie, córki księcia Yorku Andrzeja i księżnej Sarah.
„To niemożliwe, przyjęcie się odbędzie”, oświadczył książę William. W tajemnicy przed Harrym, ale za zgodą babci, królowej Elżbiety II, zaprosił wszystkich jego kolegów do Windsoru. W dniu urodzin książę był rano na ćwiczeniach, ale na popołudnie dostał przepustkę. Kelnerzy wnieśli piętrowy tort z płonącymi świeczkami, były toasty, prezenty i tańce, a potem solenizant zniknął. Przed północą musiał wrócić do koszar.

Koniec z Brudnym Harrym
Harry zawsze był uważany za bardziej niesfornego z dwóch synów księcia Walii Karola i tragicznie zmarłej księżnej Diany. Gazety nieustannie donosiły o jego wybrykach, o tym, że hula po pubach, pije alkohol i nie stroni od marihuany. A kiedy w styczniu tego roku, na balu przebierańców, wystąpił w nazistowskim mundurze ze swastyką na ramieniu, dziennik „The Daily Mail” napisał bez ogródek: „Harry to dzikus”.
Trzeci w kolejce pretendent do brytyjskiego tronu (po swoim ojcu księciu Karolu i bracie Williamie) skończył elitarną szkołę dla chłopców w Eton z wynikiem najgorszym z możliwych. Wtedy właśnie książę Karol postanowił posłać go na rok do Sandhurst. „Mam nadzieję, że w wojsku mój syn zapomni o beztroskim życiu i nauczy się samodyscypliny”, oświadczył. Wykładowcy od razu zastrzegli, że książę nie może liczyć na żadne przywileje, a on zrobił dobrą minę do złej gry. „Jestem pewien, że ćwiczenia na poligonie sprawią mi przyjemność, uwielbiam tarzać się w błocie i strzelać”, zapewnił dziennikarzy.
Jednak – jak podkreślają królewscy obserwatorzy – młodszy syn księcia Karola zdążył spoważnieć, jeszcze zanim rozpoczął naukę w uczelni wojskowej. Od roku nie zmienił dziewczyny – jest nią 19-letnia Chelsy Davy, córka milionera z Zimbabwe. Tak zwany gap year (rok przerwy w nauce po skończeniu szkoły) spędził częściowo w Leshoto, jednym z najbiedniejszych afrykańskich krajów. Przemierzył go wzdłuż i wszerz, kilka tygodni przepracował w sierocińcu z dziećmi, które straciły rodziców z powodu zakażenia AIDS. „Chcę kontynuować charytatywną pracę mojej matki”, oświadczył Harry. „I na pewno wrócę do Leshoto”.

Kolczyk w języku
Harry jest kibicem rugby, podobnie jak jego kuzynka, 24-letnia Zara Phillips, z którą spotyka się na meczach.
Co prawda przyczyny fascynacji tym sportem mają różne. Zara jest po prostu zakochana w Mike’u Tindallu, gwiazdorze angielskiej drużyny... „Myślę, że wiemy o sobie więcej niż nasi rodzice”, mówi Zara. „I częściej z własnej woli się spotykamy”.
Inne sporty panna Phillips kocha miłością czystą. Podobnie jak jej matka, księżniczka Anna, wydaje się, że urodziła się w siodle. Szkolona przez brytyjskich, niemieckich, szwedzkich i australijskich trenerów, w tym roku zdobyła złoty medal na Mistrzostwach Europy we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego – jednej z trzech olimpijskich dyscyplin jeździectwa. Brytyjskie gazety natychmiast przypomniały, że księżniczka Anna też była mistrzynią Europy w 1971 roku. „Będę lepsza od mamy”, oświadczyła Zara. Nie ukrywa, że marzy o udziale w igrzyskach olimpijskich w Pekinie za trzy lata. O swoim koniu Toytownie mówi, że jest stworzeniem idealnym. Nie zmieniła zdania nawet wtedy, kiedy zrzucił ją z siodła i ugryzł w policzek. „Codziennie go ujeżdżam, wiem, że potrafi być nieprzewidywalny. Kiedy pracujesz z końmi, musisz się przygotować na rozczarowania”, mówi Zara.
„Jeszcze niedawno była królewską buntowniczką, nosiła kolczyk w języku; dziś jest ukochaną wnuczką naszej monarchini”, pisze o Zarze „The Sunday Times”. Elżbieta II wybaczyła jej nawet to, że kilka lat temu zamieszkała ze swoim pierwszym chłopakiem, słynnym dżokejem Richardem Johnsonem. Dokonała tym wyłomu w rodzinie Windsorów. „Babciu, teraz zakochani zachowują się swobodniej niż w czasach twojej młodości”, tłumaczyła królowej, która sądziła, że jej wnuki będą żyły i myślały jak ona. „Widocznie jestem niedzisiejsza”, odpowiedziała wtedy wnuczce Elżbieta II. Ale kiedy po rozstaniu z Johnsonem do domu Zary w Gloucestershire wprowadził się następny sportowiec, rugbista Mike Tindall, nie powiedziała słowa. Pytana o zaręczyny, Zara wzrusza ramionami. „Po co?”, odpowiada. „Skończyłam dopiero 24 lata”.

Seksowny lider
Wysokie notowania ma u dziadków 28-letni brat Zary, przystojny Peter Phillips. Kiedy jako najlepszy uczeń skończył surową szkołę Gordonstoun w Szkocji, książę Filip, który sam jest jej absolwentem, nazwał go „liderem wśród młodych Windsorów”. Zgodnie z życzeniem swojej matki Peter nie używa książęcego tytułu.
„Arystokratyczne korzenie mogą być większym ciężarem niż przywilejem”, uważa. Skończył uniwersytet w Exeter i dziś jest menedżerem zespołu Williamsa w Formule 1. Nazwany przez amerykański magazyn „People” najseksowniejszym europejskim księciem, rzadko pojawia się na balkonie pałacu Buckingham, jeszcze rzadziej bywa w londyńskich pubach czy dyskotekach. Podobno przed paroma laty miał romans z córką Camilii Parker-Bowles, Laurą, potem kochał się w stewardesie i córce amerykańskiego milionera, ale z żadną się nie ożenił. „Peter bardzo przeżył rozwód swoich rodziców (księżniczka Anna rozeszła się z kapitanem Markiem Phillipsem w 1992 roku), widocznie sam postanowił być ostrożniejszy”, tłumaczy „The Sun”.
Ostatnio widziano Petera na przyjęciu w Royal Lodge w Windsorze, nowym domu jego wuja – księcia Yorku Andrzeja. Książę wydawał je z okazji bierzmowania swoich dorastających córek: 17-letniej Beatrice i młodszej od niej o dwa lata Eugenie. Przy tej okazji młode pokolenie Windsorów znów się spotkało, a brytyjska prasa zauważyła, że obie panny York bardzo wyładniały. Są już prawie wzrostu swojej matki, księżnej Sarah, i mają, jak ona, pogodne usposobienie. Miesięcznik „Tatler” zamieścił na okładce portretowe zdjęcie Beatrice, a tygodnik „Hello” doniósł, że pokonała stwierdzoną u niej parę lat temu dysleksję i zdała do następnej klasy. Obie siostry prowadzą życie normalnych nastolatek. Wprawdzie uczą się w prywatnej szkole St. George’s w Ascot, ale tak jak ich rówieśnicy słuchają hip hopu, rapu, szczególnie grupy 50 Cent, i nigdy nie opuszczają „Top of the Pops” (telewizyjnej listy przebojów).

Nasz kochany William
Żadnemu z wnucząt królowej Elżbiety II media nie poświęcają jednak tyle uwagi, co 23-letniemu księciu Williamowi, starszemu bratu Harry’ego. „Królowa zaczęła przygotowywać swego wnuka Williama do czekających go w przyszłości obowiązków. W pałacu Buckingham, przy niewinnie wyglądajacej herbatce, odbywa się systematyczna edukacja”, doniósł „The Sunday Times”. „Teraz to William, a nie jak dotąd jego dziadek, 84-letni książę Filip, towarzyszy Elżbiecie II w oficjalnych wizytach i podróżach”.
Rzeczywiście, w maju, w imieniu swojej babci William pojechał z oficjalną wizytą do Nowej Zelandii. W wywiadzie udzielonym telewizji BBC posłuszny wnuk królowej stwierdził, że nie ma nic przeciwko obowiązkom spoczywającym na nim z racji urodzenia. „W gruncie rzeczy William jest bardzo podobny do ojca”, skomentowały tę wypowiedź gazety. Bywa nieśmiały, tak jak Karol, też lubi przyrodę, wiejskie krajobrazy, sport i polowania. A jego związek z koleżanką ze studiów Kate Middleton do złudzenia przypomina młodzieńczą miłość Karola do Camilli.
Młodzi Windsorowie sprawiają, że w przeszłość odchodzi monarchia, jaką znamy. Sztywny system, w którym każde wykroczenie groziło skandalem. Przed kilkoma tygodniami Kate, która nie pochodzi z arystokratycznej rodziny (jej rodzice prowadzą internetową sprzedaż zabawek), wprowadziła się do Clarence House, londyńskiego domu księcia Karola i jego synów. Windsorowie żyją tak jak inni młodzi ludzie. No, może z tą różnicą, że jeden z nich wpisze kiedyś w rubryce zawód słowo „król”.

Anna Tomiak/ Viva



Młodzi Windsorowie, prawie w komplecie. Od lewej: Beatrice, Eugenia, William, Harry, Peter Phillips, Zara Phillips.
Córka księcia Edwarda, Luise, ma dopiero dwa latka, musi upłynąć wiele lat, by mogła dołączyć do swoich kuzynów.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)