Anna Lewandowska fot. ONS.pl

Anna Lewandowska w ogniu krytyki - Party

"Popełniła ten sam błąd, co kiedyś Ewa Chodakowska".
Edyta Liebert / 13.02.2015 09:49
Anna Lewandowska fot. ONS.pl

Anna Lewandowska idzie jak burza! Sportsmenka wydała książkę, prowadzi blog i udziela się na portalach społecznościowych. Nie epatuje swoją osobą, a jednak opinia publiczna nie pozsotawia na niej suchej nitki. Dlaczego?

Pokazy mody, wspólne okładki i wywiady z mężem w magazynach kolorowych, wizyta w programie Kuby Wojewódzkiego czy w końcu własny blog "Healthy Plan by Ann" (lubi go niemal 400 tys. osób) sprawiły, że jej nazwisko dołączyło do plejady najgorętszych w show-biznesie.
Ostatnio jednak Lewandowska z ulubienicy prasy i internautów stała się... ich ulubionym obiektem ataków.
Przyczyną są wpadki Anny, których lista jest coraz dłuższa.
Wytknięto jej już zdjęcie śniadania za 40 zł, liczne błędy ortograficzne we wpisach na Facebooku, plamy potu na kreacji, w której wystąpiła, promując swoją książkę, zbyt krótką sukienkę na pokazie La Manii.
To były wpadki, ale oprócz nich Ania popełnia poważne błędy.

Anna Lewandowska - sportowiec czy celebrytka?

Obraz Anny Lewandowski jest trochę niespójny.
Żona Roberta Lewandoskiego popelniła kilka błędów wizerunkowych oraz marketingowych.
Pierwszy – wchodziła w dyskusję z krytykującymi ją hejterami, co tylko zachęca ich do dalszych ataków.
Drugi przytrafił się jej na niedawnej Gali Mistrzów Sportu, na której odbierała nagrodę w imieniu męża!
Fakt, przed kamerami nie wypadła najlepiej.
Drżał jej głos, a w trakcie przemówienia nerwowo chichotała.
Ale najbardziej raziło jej nieprzygotowanie, które... zrzuciła na karb stresu.
Internauci nie mieli dla niej litości.
Kpili, że ubrała się jak na Oscary, a nie sportową galę, triumfalnie twierdzili, że to wystąpienie obnażyło jej braki, które dotąd starannie ukrywała...

Magdalena Jabłońska-Borowik/Party

Zobacz także: